Zdrowie przez rozwój

Otwarty umysł i poszukiwanie wiedzy to Zdrowie przez rozwój.

Zastanawiałam się dlaczego moje dzieci chorują, lekarze „zgonili” wszystko na geny. Odkryłam zdrowie przez rozwój. Kilka lat poszukiwania wiedzy w różnych źródłach, otwarty umysł i… brak objawów astmy, alergie zmniejszone, odporność większa. Pracujemy nad kolejnymi sprawami szukamy przyczyny. Non stop szukam przyczyn i rozwiązań, wiedzy w różnych źródłach, porównuje i sprawdzam. Ktoś mnie ostatnio zapytał co lubię robić w wolnym czasie, zaczęłam się zastanawiać co to wolny czas, a dziś odkryłam, że w wolnym czasie lubię się rozwijać najbardziej. Dlatego pojęcie wolnego czasu przestało istnieć teraz to czas na rozwój, realizacje marzeń i pasji, więc proszę nie ubolewać nad tym, że nie mam wolnego czasu :)

Wiem już, że jedzenie wpływa na zachowanie, że wiele rzeczy na półkach w sklepach być może jest jadalne i nie umrzemy po tym od razu, ale nie jest pożywieniem, nie dostarcza, żadnych potrzebnych organizmowi składników, więc po co przepłacać? Też kupowałam dziecku chipsy, a potem leki od gastrologa i nie wiedziałam o co chodzi, to tylko jeden przykład. Chipsy są zakazywane przez gastrologów i kardiologów dzieciom. Jakim cudem ta informacja nie znajduje się na opakowaniach? Są genialne marketingowo, mają wszystko co uzależnia nasz mózg, chrupiące, słone i słodkie.

Czasem słyszę obiekcje: nie będę używać suplementów bo się boję, że mój organizm się od nich uzależni od nich. Hmm ten sam człowiek nie boi się uzależnić od chipsów, cukru, piwa? Ryzyko uzależnienia o wiele większe.

Wiem że telefony komórkowe nie są tak bezpieczne jak się wszystkim wydaje. Możemy się chronić nie nosząc telefonów w kieszeniach i w okolicy serca, nie rozmawiając dłużej niż 4 minuty, trzymając telefon wyłączony z daleka kiedy śpimy. W telefonie moim i moich dzieci dodatkowo są urządzenia, które znacznie obniżają poziom szkodliwego promieniowania (98%)

Szukam, szukania mi trzeba domu z gitara i piórem… znasz słowa tej piosenki? Wiem, że wiedza chroni nas, naszych bliskich i nasze zdrowie, więc jej szukam i analizuję. Zachęcam Ciebie do tego samego. Jeśli masz pytania pytaj w komentarzu.

Film do obejrzenia, przemyślenia i własnych wniosków. Co z tym zrobisz? Twoja wolna wola, do mnie należy dzielenie się informacją

Coś słodkiego poproszę…. Cukier?

ksylitolCzasem masz taki dzień kiedy dopada Cię przygnębienie i masz ochotę na coś słodkiego? Dziś mnie dopadło! No i poszła herbata z cytryną i cukrem i czekolada z orzechami, a przecież wiem jak bardzo szkodzi cukier. Uzależnia jak narkotyk, kiedy próbuję przestać słodzić poranną herbatę nie mogę się zupełnie skupić. Uzależniona jestem na pewno. Jak oszukać mózg który domaga się słodyczy?

Mój organizm go bardzo lubi i bardzo dopomina się, brzmi jak uzależnienie prawda? Niektórzy porównują to do uzależnienia od narkotyków. Potrzebujemy w organizmie cukru, ale absolutnie nie w takiej ilości, w jakiej go dostarczamy i nie w postaci sacharozy. Cukier uszkadza wątrobę, niektórzy twierdzą, że szkodzi bardziej niż alkohol. Nie przynosi nic dobrego, uzależnia jak narkotyk, uszkadza wątrobę jak alkohol. Dodatkowo psuje zęby i powoduje nadpobudliwość, którą w skrajnym przypadku nazywasz ADHD. No i teraz pomyśl mamo, tato Ty dajesz to dziecku?. Cukier jest prawie we wszystkim, sprawdź skład produktów. Dosypana szczypta cukru do zupy pomidorowej sprawia, że zupa jest smaczniejsza, do surówki z marchewki też, problem polega jednak na tym, że w obecności cukru nie przyswajają się witaminy, więc ze zdrowej surówki robimy…znów śmieciówkę.

W ketchupach, sokach, jogurtach, serkach wielu innych produktach, które kupujesz jest cukier, a Ty jeszcze go sypiesz do herbaty pieczesz z nim ciasta i dajesz to dziecku. Nie dziw się, nikt nie wiedział. Mało osób wie jak bardzo szkodzi cukier, przecież stoi na półkach w sklepie obok produktów do jedzenia. Niby mówią… tak…mój dziadek mówił, że cukier to biała śmierć, a ja odpowiadałam mhm, ale nie można rezygnować ze wszystkiego…dopiero na badaniu usłyszałam… ale Ty masz zniszczoną wątrobę, a ja sobie myślę: jak to przecież prawie nie piję więc skąd... Cukier… w herbacie, codziennie…latami… słodycze i inne drobiazgi i masz odpowiedź. Cukier zaburza równowagę mineralną organizmu,  karmi drożdżycę i grzybicę, osłabia pracę nerek, układ wydalania, niszczy zęby, sprzyja otyłości i cukrzycy, jest dodawany do wielu produktów, a jeśli nie, jest zostaje zastępowany syropem glukozowo- fruktozowym, który moim zdaniem jest tak samo o ile nie bardziej szkodliwy. Najlepiej ograniczyć cukier, zastąpić go słodkimi owocami, miodem, cukrem trzcinowym lub liśćmi stewii np w herbacie czy ksylitolem pozyskiwanym z kory brzozy. Zdaniem znawców najlepsza jest stewia jednak zmienia smak potraw i ciast. Myślisz, że w imię zdrowia można się przyzwyczaić? Jasne, można się przyzwyczaić, chociaż ja wolę słodzić miodem niż stewią. Ksylitol ma smak bardzo zbliżony do cukru, jednak niektórzy dietetycy twierdzą, że proces przetwarzania sprawia, że nie jest już tak zdrowy jak stewia.

Co zamiast cukru?  Jak oszukać mózg, kiedy się dopomina? Rewelacyjnie sprawdzają mi się gruszki i śliwki.  To fantastyczne uczucie, kiedy wchodząc do sklepu w poszukiwaniu czegoś słodkiego udaje się w miejsce, gdzie leżą owoce, a nie tam gdzie leży czekolada. Stewia i ksylitol w ciastach lub miód sprawiają, że mamy coś słodkiego bez użycia cukru.

A może zwyczajnie, lepiej otaczać się pozytywnymi ludźmi, którzy sprawiają rozmową, że mija przygnębienie i ochota na czekoladę i słodycze. Wtedy leczenie tego co niektórzy nazywają chandrą, a inni dołkiem, nie jest potrzebne?

Gdzieś ostatnio przeczytałam ” jeśli cierpisz, sprzątaj”, pomyślałam, że to też dobry patent, zwłaszcza przed świętami. Sposób na „dołka” zajęcie rąk, wtedy nie ma czasu sięgnąć po coś słodkiego, a efekt super.

No dobra zaraz święta, świąteczne wypieki a ja tutaj takie straszne rzeczy o cukrze. Pewna mądra kobieta powiedziała mi kiedyś wyrzuć z diety cukier i mąkę pszenna na początek i sprawdź czy to wystarczy, żebyś zupełnie wyzdrowiała. Odpowiedziałam, że nie jestem jeszcze gotowa. No więc nie będę zupełnie zdrowa. Każdy z nas sam wybiera zdrowie, albo niezdrowe nawyki. Ktoś może podpowiedzieć, ale nikt nie zrobi tego za nas.

Z okazji Świąt życzę Ci zdrowych i słodkich potraw świątecznych.
Pomyśl czy już w tym roku chcesz zastąpić cukier stewią lub ksylitolem czy miodem w ciastach, aby Twoi bliscy już w tym roku odradzali się w lepszym zdrowiu :) Może tylko do babki zamiast szklanki cukru wsypiesz pół? Wybór jak zwykle należy do Ciebie :)

Komunikacja vs Twoja Pewność Siebie

kanapkikacpraCo robią mamy w nocy? Wreszcie mają czas dla siebie, na pasje, twórczość i naukę Photoshopa. Jako dumna mama, genialnego dziecka uznałam, że wszyscy wiedzą o co chodzi z tym tekstem i ile wiedzy z niego wynika. Przecież widać, że chodzi o wpływ otoczenia i komunikacji na Twoją Pewność Siebie.

Dziś usłyszałam, że ten obrazek nic nie wnosi i się nie podoba. Kiedy coś robisz zawsze są ludzie, którym się to podoba lub nie podoba, będą tez tacy, którzy Cię nie rozumieją. Zazwyczaj nic w tym dziwnego, skoro nie znają Ciebie. Często takie teksty otoczenia powodują spadek wiary w siebie, zwłaszcza jeśli właśnie przeważa u Ciebie zzewnątrzsterowność. nad nią popracujemy innym razem.  Robisz coś nowego, nie jesteś pewny czy to jest dobre i sprawdzasz reakcje otoczenia. Bo skoro robisz coś dla ludzi i za darmo dzielisz się wiedzą, to chcesz żeby wiedzę wykorzystali, a nie zdeptali nie rozumiejąc. Od niedawna mam genialną technikę i po takiej krytyce otoczenia odpalam program: „Wiara w siebie wróć do mnie.” Nota bene program napisany przez ludzi, którzy znają mnie od lat i zjedli ze mną  kilka beczek soli i przehartowali trochę stali 😉 Nie, nie musisz rozumieć wszystkiego na blogu, ale zawsze możesz pytać w komentarzu. Wybacz tez, ale moje tajemnice nie są dla wszystkich i dzielę się  nimi jedynie  z osobami uczestniczącymi w moich warsztatach, albo coachingach. Jeśli się zdecydujesz na któryś z tych produktów, chętnie się podzielę gratis techniką„Wiara w siebie wróć do mnie”

Dlatego dziś tłumaczę co dla mnie subiektywnie wynika z tego obrazka, który powstał o 2 w nocy, nie dlatego, że nie mogę spać, tylko dlatego, że kocham tworzyć i uczyć się, a w dzień brakuje mi czasu:

Primo: Mam genialnie inteligentne dziecko i muszę mu o tym często mówić, wtedy jego geniusz się rozwija. Nie każde dziecko potrafi tak prosić o kolację 😉

Secundo: Poczucie humoru jest najlepszym przyjacielem w życiu, a inteligentne poczucie humoru, być może nie rozumiane przez wielu, pobudza komórki mózgowe do myślenia dzięki czemu nie zachorujesz na Alzheimera i inne tego typu dolegliwości.

Tertio: Komunikacja to ważna sprawa i jeśli wśród bliskich porozumiewasz się Waszym wewnętrznym językiem, nobilituje to bliskich świadczy o przynależności do grupy społecznej tej samej, która ma swój język. Jest ciepło, wesoło, serdecznie, jak w domu.

Quatro: Komunikacji wewnętrznej nie zrozumieją ludzie z zewnątrz, więc jeśli chcesz trafiać do wielu ludzi nieznanych, musisz język upraszczać, albo wszystko tłumaczyć. Pamiętaj też, że nie wszyscy zapytają, niektórzy uciekną nie rozumiem zamknę oczy i zniknie siła nieczysta, bo jak nie rozumiem to jest „be” 😉 Zrozumieć, zaakceptować i olać krytykę 😉

Quinto: On nauczył się tego specyficznego poczucia humoru ode mnie. Są ludzie, którzy go rozumieją, doceniają i kochają, a są tacy, których wkurza. Ludzie się różnią i dobrze inaczej byłoby nudno. Nie dogodzimy wszystkim! Zresztą kim byśmy byli próbując dogadzać wszystkim? Wniosek jest jednak inny. Twoje otoczenie obserwuje i naśladuje to, co robisz, nie to co mówisz. Przekazuję dzieciom wiedzę: jeśli chcesz kanapki zrób sobie, albo poproś grzecznie. Natomiast co ja sama zwykle robię? Im jest trudniej tym więcej żartuję, to znacznie obniża stres i moje dziecko doskonale to zauważyło, nauczyło się. Widać też, że moja duchowość przenika przez powietrze i mimo że o tym nie mówię…wyszły żarty o szklanej kuli i przewidywaniu przyszłości. Otoczenie ma niesamowity wpływ na Ciebie bo modelujesz tych którzy są wokół i zupełnie podświadomie przejmujesz zachowania Twojego otoczenia, taka spontaniczna interakcja wiązana

Dzieci są dla mnie skarbnicą wiedzy i mądrości, wystarczy umieć słuchać. Ostatnio było mi bardzo trudno. Wiesz jak to jest? Zaczynasz coś nowego, stawiasz pierwsze krok i nie wiesz na co wchodzisz, czy to lód, czy skała, czy woda… Wtedy najczęściej, kiedy zaczynasz coś nowego, nie jesteś mistrzem i nikt w to nie wierzy, że Ci się uda. (Uda to złe słowo, decyduje praca nie sam fart). Chcąc Cię chronić ludzie krytykują, albo zostawiają z tym wszystkim i zajmuje się swoimi sprawami. Przyjaciele i współpracownicy przechodzą test  pt.”Jak bardzo wierzysz we mnie, moje pomysły i inteligencję”…. Generalnie, kiedy wszystko wydaje się walić najlepszą rzeczą jest przetrzymać.

A jak Wam się podoba zdjęcie zrobione prze moje starsze dziecko i widok z okna na dwa słońca? Właśnie moje dzieci, są moimi dwoma słońcami i dzięki temu jestem najszczęśliwsza na świecie. No bo kto daje tyle ciepła, życia, światła i optymizmu, co dwa słońca?

Pamiętaj więc, że Twój brak pewności siebie, może wynikać z nieumiejętnej komunikacji z otoczeniem, bo  Ty przecież udoskonalasz się każdego dnia inaczej nie czytałbyś/ nie czytałabyś mojego bloga prawda?

Słonecznego dnia Ci życzę :)