Nasz model edukacji – co z nim jest nie tak?

apple-256261_960_720Żyjemy w czasach, w których po raz kolejny zmienia się nasz model edukacji.
Z jednej strony cieszę się, że znikną gimnazja, z drugiej jestem ciekawa jakie zmiany programowe za tym pójdą. Kilka lat temu wymarzyła mi się szkoła, która uczyłaby kompetencji zapewniających dobre, szczęśliwe życie.  Czytałam „Prawa sukcesu” Napoleona Hilla i zastanawiałam się dlaczego nie uczy się w szkole tych kompetencji, które są potrzebne, aby odnieść życiowy sukces? Od kilkunastu lat interesuje mnie rozwój osobisty…. w moim wypadku naprawił to, co zniszczył obecny model edukacji.

Zastanówmy się:
Kto uczył się w szkole jak planować swoje życie i jak realizować ten plan? Kto z Was to potrafi i realizuje plany w …. powiedzmy 90%? Ja nauczyłam się tego, niestety nie w szkole, niestety również nie w domu. Nauczyło mnie – planowanie pracy drużyny zuchowej, a potem pewna cudowna książka o wspinaczce wysokogórskiej.
Kto z Was wie jakie ma mocne i słabe strony?  W moim wypadku pokazały to testy z ostatnich 2- 3 lat. Dynamika Bogactwa i kilka innych.
Kto wie jak rozmawiać i współpracować z ludźmi, którzy się od Was różnią? Jak wybrać do współpracy tych, którzy przyspieszą rozwój Waszego projektu, a nie zwolnią?  Nauczyło mnie tego ZHP, MLM i wiedza z Dynamiki.  Znów nie szkoła. Mam nadzieję, że tylko ja chodziłam do takiej szkoły, która tego nie uczyła. A może, sprawia to nasz model edukacji?
Kto potrafi radzić sobie ze stresem i emocjami? Kto ma wypracowane metody i kiedy rozpozna za drzwiami stres, może ich użyć jak broni? Przecież stres to nasz najgorszy wróg, najbardziej negatywnie wpływa na zdrowie.
Kogo z Was uczono jak radzić sobie z finansami? Znam wielu ludzi w moim wieku, którzy są tak zadłużeni i nieubezpieczeni, że gdyby coś im się stało to tylko upadłość im pozostaje..wzięli przykład z rządzących naszym Państwem? Kilkubilionowy dług, który sprawia, że suwerenność jest zagrożona, że decyzyjność staje się podobna do decyzyjności kolonii. Kto potrafi zarządzać budżetem domowym chociażby, wie ile wydaje, na co wydaje i ile zarabia? Kto z Was kontroluje własny przepływ pieniędzy?
Może ktoś z Was potrafi dobrze zarządzać sobą w czasie? Komu starcza czasu na sen i własne przyjemności mimo pracy i wielu obowiązków? Kto z Was uczy się empatii, tolerancji, zrozumienia i wspierania innych? Nie nie mówię tu o słowach,
ale o działaniu. Mówić każdy może, jeden lepiej drugi gorzej, ale ilu ludziom pomogliście dzisiaj? Ile osób wiedziało, że może poprosić Was o pomoc, kiedy jej potrzebuje? Kto z Was potrafi coś zrobić dla innych bezinteresownie?

Może nasz model edukacji prowadbook-15584__340zi do kształcenia ludzi upośledzonych życiowo? Dlaczego po tylu godzinach nauki zostaje w głowach tak mało? Czego powinna uczyć szkoła? Mój syn ostatnio miał wypisać jakie słowniki ma w domu, wypisał i mówi: mamo, a wiesz, że mój kolega nie ma żadnego… Zaczęłam się zastanawiać co jako nauczyciele i rodzice powinniśmy robić? Uczyć korzystania
z nowych technologii
, czy jednak upierać się, żeby dzieci znajdywały rzeczy
w słownikach papierowych. Nie potrafią tego robić już, kompletnie, wszystkiego szukają w Internecie. Czy to źle? Mam mieszane odczucia. Może zwyczajnie jako dorośli nie potrafimy nauczyć korzystania z nowych technologii i dlatego każemy korzystać z naszych  starych dobrych znanych i sprawdzonych metod?  Zastanówmy się czy dziennikarz mający wątpliwości co do pisowni zajrzy do papierowego słownika, czy do Internetu? Kto nauczy nasze dzieci mądrego korzystania z Internetu?  Słowniki encyklopedie to źródła wiarygodne. Internet wymaga samodzielnej oceny co jest prawdą, a co kłamstwem. Masz pomysł jak nauczyć dziecko sprawdzać informacje? A może zastosować złoty środek? Wyszukiwanie informacji w Internecie, oddzielania prawdziwych od nieprawdziwych, sprawdzając w encyklopediach i słownikach ,kształcić umiejętność oddzielania informacji  ważnych od nieważnych i łączenia ich w jedną całość. Po co uczeń idzie do szkoły? Uczeń w szkole jest nauczany, nie uczy się. Uczy się i nie myśli jednocześnie. Dlatego nic później nie pamiętamy? Czy czytanki zachęcają dzieci do czytania? Moje dziecko raczej zniechęciły. Głoskowanie czyli izolowanie literek i sylab przeszkadza i blokuje proces nauki czytania. Mam wrażenie, że ktoś kto tworzył program edukacji nie znał funkcjonowania ludzkiego mózgu.Treści które poznaje uczeń powinny być przeżywane, emocje sprawiają, ze lepiej zapamiętujemy.

Obecny model edukacji jest tak skonstruowany, aby szkoła wpajała nam wiele rzeczy, które utrudniają życie np. zamiast współpracy uczy konkurowania. Ocenianie powoduje ciągłe porównywanie się. Niestety satysfakcję sprawia Wam to w czym jesteście lepsi. Nie potraficie doceniać talentów innych i cieszyć się z nich. Nie potraficie współpracować z ludźmi różniącymi się od Was, którzy swoimi talentami potrafią doskonale uzupełnić projekt.  Zapominacie, że jedyną osobą, która ponosi odpowiedzialność za Wasze życie jesteście Wy sami. Kiedy coś nie wyjdzie szukacie kogoś na kogo można zrzucić część odpowiedzialności lub czegoś czym można wytłumaczyć się. Zamieniliście sztafetę jaką jest życie w sprint.
Dawno temu ludzie szukali podobnych do siebie bo w grupie byli silniejsi, było to potrzebne, żeby przetrwać. Do dzisiaj została irracjonalna potrzeba rugowania z otoczenia inności. Tyle, że nikt nie zauważa, że dzisiaj to jest bezsensu. Jednocześnie większość udaje, że jest taka jak inni, nie chce się wyróżniać, żeby czasem grupa ich nie odrzuciła, a jednocześnie w grupie nie robi się już nic, po prostu jest, jesteś podobny powiedzą, że jesteś ok, jesteś inny, powiedzą, że nie jesteś ok. Kto dostanie pomoc w potrzebie? Nikt… albo inaczej, najbliższa rodzina i przyjaciele, więc po co upodabniać się do grupy udając kogoś kim się nie jest?

baby-84626__340„Jakość Twojego życia zależy od tego jak dobrze wykonasz plan B”- świetny cytat. Bardzo dużo uczciwych ludzi jest potrzebnych, aby zmienić model edukacji w Polsce.
Jedyne co można zrobić to zacząć od własnego podwórka.
Co jest dla Ciebie sukcesem? Bogactwo? Awans zawodowy? Wykształcenie? Dobra praca?

Sukces to odnalezienie pasji, sprawiające, że droga do celu jest fascynująca. Sukcesem jest szczęśliwe życie!
Co byście zrobili gdybyście się nie bali dezaprobaty i porażki?

 

Zdrowie przez rozwój

Otwarty umysł i poszukiwanie wiedzy to Zdrowie przez rozwój.

Zastanawiałam się dlaczego moje dzieci chorują, lekarze „zgonili” wszystko na geny. Odkryłam zdrowie przez rozwój. Kilka lat poszukiwania wiedzy w różnych źródłach, otwarty umysł i… brak objawów astmy, alergie zmniejszone, odporność większa. Pracujemy nad kolejnymi sprawami szukamy przyczyny. Non stop szukam przyczyn i rozwiązań, wiedzy w różnych źródłach, porównuje i sprawdzam. Ktoś mnie ostatnio zapytał co lubię robić w wolnym czasie, zaczęłam się zastanawiać co to wolny czas, a dziś odkryłam, że w wolnym czasie lubię się rozwijać najbardziej. Dlatego pojęcie wolnego czasu przestało istnieć teraz to czas na rozwój, realizacje marzeń i pasji, więc proszę nie ubolewać nad tym, że nie mam wolnego czasu :)

Wiem już, że jedzenie wpływa na zachowanie, że wiele rzeczy na półkach w sklepach być może jest jadalne i nie umrzemy po tym od razu, ale nie jest pożywieniem, nie dostarcza, żadnych potrzebnych organizmowi składników, więc po co przepłacać? Też kupowałam dziecku chipsy, a potem leki od gastrologa i nie wiedziałam o co chodzi, to tylko jeden przykład. Chipsy są zakazywane przez gastrologów i kardiologów dzieciom. Jakim cudem ta informacja nie znajduje się na opakowaniach? Są genialne marketingowo, mają wszystko co uzależnia nasz mózg, chrupiące, słone i słodkie.

Czasem słyszę obiekcje: nie będę używać suplementów bo się boję, że mój organizm się od nich uzależni od nich. Hmm ten sam człowiek nie boi się uzależnić od chipsów, cukru, piwa? Ryzyko uzależnienia o wiele większe.

Wiem że telefony komórkowe nie są tak bezpieczne jak się wszystkim wydaje. Możemy się chronić nie nosząc telefonów w kieszeniach i w okolicy serca, nie rozmawiając dłużej niż 4 minuty, trzymając telefon wyłączony z daleka kiedy śpimy. W telefonie moim i moich dzieci dodatkowo są urządzenia, które znacznie obniżają poziom szkodliwego promieniowania (98%)

Szukam, szukania mi trzeba domu z gitara i piórem… znasz słowa tej piosenki? Wiem, że wiedza chroni nas, naszych bliskich i nasze zdrowie, więc jej szukam i analizuję. Zachęcam Ciebie do tego samego. Jeśli masz pytania pytaj w komentarzu.

Film do obejrzenia, przemyślenia i własnych wniosków. Co z tym zrobisz? Twoja wolna wola, do mnie należy dzielenie się informacją

Uwierz w siebie

rozaPamiętasz mój wpis o perspektywie? A może pamiętasz film na Fan Page? W każdym razie wszystko co widzimy jest subiektywne. Dwie osoby patrzące na ta samą rzecz, widzą co innego bo patrzą z innych stron.

Interpretujemy też obraz w oparciu o nasze doświadczenia. Znałam kiedyś chłopca, który trafił do szkoły dopiero po kilku latach, wcześniej nauczyciele chodzili do domu. Nie mam pojęcia jakie miał doświadczenia z rówieśnikami wcześniej, mogę się tylko domyślać. W każdym razie w szkole na lekcji, każdy uśmiech kolegi czy koleżanki odbierał jak nabijanie się  i wyśmiewanie go.  Musiał czuć się okropnie, a nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością

Wszyscy mamy taką cechę. jeśli wcześniej nasze doświadczenia nauczyły nas, że jeśli ktoś z nami nie rozmawia to nas nie lubi, wtedy milczenie odbieramy jak brak aprobaty. Na szkoleniach wielokrotnie mówię, że najlepiej byłoby, żebyśmy byli wewnątrz sterowni, czyli, żeby się liczyło tylko nasze zdanie o nas samych. Wiem jednak, że nie u wszystkich ludzi to się sprawdzi.  Są osoby, w których naturze leży sugerowanie się opinią innych. Mój syn ma taki profil osobowości. Wtedy jest bardzo ważne pozytywne wspierające otoczenie.

Kiedy uczymy się nowych rzeczy, naturalne jest,że ta nasza pewność siebie spada w tej jednej dziedzinie. To jest norma i warto o tym pamiętać. Miałam z tym kiedyś problem, kiedy uczyłam się jeździć samochodem i wściekałam się, że od razu nie jeżdżę jak zawodowy kierowca rajdowy, że reaguje za wolno, że czasem mi gaśnie itp. To było niezgodne z moim poczuciem odpowiedzialności za to co robię, a poprzeczka nigdy nie idzie w dół. Umęczyłam się strasznie zanim to sobie wytłumaczyłam. :)

Nie lubimy, kiedy inni patrzą na nasze niedoskonałości, dlatego nigdy nie dotarłam na siłownię. Na  kursie salsy, na który chodziłam, bardzo mnie stresowali ludzie, którzy czekając na kolejne zajęcia siedzieli i patrzyli jak tańczy poprzednia grupa. Uczyłam się i miałam wrażenie, że robię wszystko niezdarnie. Chciałam się uczyć, pozwalałam sobie na błędy, ale nie chciałam, żeby ktoś je widział. Chociaż po pierwsze, nie powinno mnie obchodzić co myślą Ci ludzie  bo robiłam to dla zdrowia, dla swojej pasji i dla siebie. Głupotą byłoby przerwać bo ktoś się patrzy. Zrobiłabym tak krzywdę tylko sobie. Więc zastosowałam mechanizm wyparcia, starałam się nie widzieć  i nie wiedzieć, że patrzą, wyłączałam się zupełnie. Ktoś mógłby mi zarzucić, że przez takie wyłączanie się jestem mało rozmowna, ale moim celem w przyjściu tam był taniec, a nie rozmowa.

Jeżeli czasem się dziwisz, że ludzie są mało rozmowni rozważ kilka opcji: Po pierwsze mogli tam przyjść w innym celu np nauki tańca, poprawy kondycji na basenie w trakcie pływania czy na siłowni, są więc skupieni na sobie.
Po drugie mogą się wstydzić swojego wyglądu i zamknąć się  w sobie udając, że są sami. Pamiętaj też, że to może dotyczyć osób, które Twoim zdaniem są idealne. Piękne kobiety maja najwięcej kompleksów, wiesz o tym? założę się , że Ty widzisz siebie inaczej niż twoje otoczenie. sprawdź.
Po trzecie mogą mieć złe doświadczenia z przeszłości i nie rozmawiać z nieznajomymi.
Po czwarte mogą mieć taki typ osobowości, introwertyczny, który nie jest rozmowny.
Po piąte są osoby, które nie zaczną pierwsze rozmowy i trzeba do nich zagadać, żeby się rozgadały.
Po szóste jakieś smutne lub wesołe  wydarzenie dnia mogło ta osobę zabrać w jej świat.
Tyle opcji na dzisiaj przyszło mi do głowy, zapewne mogą być inne. Jeśli chcesz wiedzieć jaka jest przyczyna, trzeba zapytać, albo pogodzić się ze świadomością, że nie wiesz wszystkiego i że przyczyn może myć masa.

Często bez sensu wkrsamedobreęcamy sobie wiele niepotrzebnych rzeczy. Na przykład: Weszłam  rano nawagę i się załamałam, znów za dużo. Potem idę na zakupy i jakaś kobieta patrzy się na mnie. W myślach zaraz przebiega mi pomysł no tak pewnie patrzy jaka jestem gruba i nagle, ta kobieta podchodzi i pyta. Ma Pani pięknie zrobioną hennę, czy może mi Pani dać namiary na kosmetyczkę.

Szok prawda? Masę rzeczy sobie tak wkręcamy. Mam propozycję. Od dzisiaj wkręcaj sobie same dobre rzeczy. Ok? Myśl o sobie pozytywnie i Uwierz w siebie.

Mam pomysł, dużo osób chce pracować nad pewnością siebie, ale ustalenie terminów cyklicznych webinarów graniczy z cudem, więc mam propozycję kurs mailowy. Z zadaniami na 30 dni, zakończony webinarem. Co Ty na to?

Poza tym wysłałam dzisiaj pierwsze CV, a mnie praca kocha, więc zapewne niedługo będę mniej dyspozycyjna. Dlatego przygotuję kurs online. na który serdecznie Cię zapraszam już dziś.   Moim marzeniem jest pomagać ludziom w zdobywaniu  naturalnej pewności siebie i wiary w siebie. W przyszłym tygodniu powinna się pojawić przedsprzedaż i ankieta. Czekaj cierpliwie. :)
Na dziś zostawiam Cię z przemyśleniami dotyczącymi tego postu.

Bezpieczny rozwój

STATEKDzisiaj środa, dzień bycia Liderem, dzień dla rodziców i wychowania. Ja nie umiem wąsko i konkretnie pokazuję obrazy, mówię  większymi wizjami, a każdy wybiera co chce, to co jest dla niego/ dla niej.  To co czuje. Zdarza mi się popłynąć w bok. Taka jestem i bardzo dobrze zostało to opisane i nazwane w PDFie do mojego profilu. Mam swój kompas szczęścia. Pytam siebie co jakiś czas: czy nadal chcę tam dojść, czy to jest moje największe marzenie. Odpowiedź jest niezmienna od 10 lat. Przerażające? Nie, to duże marzenie, część elementów odhaczona.

Wychowanie dzieci to też długi proces. Nie umiałabym brać odpowiedzialności za wychowanie dzieci przez innych rodziców i za udzielane im porady, gdyby mój syn miał mniej niż 18 lat. To pierwszy moment kiedy można powiedzieć: Ok, chyba znam się na wychowaniu.  Ale ja mam dużo pokory wobec wiedzy, umiejętności i życia. Bałtyk nauczył mnie pokory wobec wody, kiedy się topiłam. Życie uczy mnie pokory wobec wiedzy i umiejętności. To tak, jakby ktoś powiedział wiem wszystko o żeglowaniu, nigdy nie wypływając w morze i ocean pływając tylko po spokojnych jeziorach w czasie dobrej pogody. Dopiero kiedy przetrwasz kilka burz, huraganów i tsunami możesz powiedzieć wiem z dużym prawdopodobieństwem :)

No właśnie co zrobić, żeby statek był bezpieczny na morzu?

Co zrobić, aby Twoje dziecko było bezpieczne w życiu?

Powinny zostać w porcie? Dzieci wychowywane pod kloszem? Znasz zasadę złotego środka? Rozwój w kontrolowanych warunkach! Zwiększanie bezpieczeństwa, zmniejszanie ryzyka. Stopniowe krok po kroku zwiększanie odpowiedzialności. Składa mi się to niesamowicie. Tak samo było w MLM. Moi ludzie uczyli się krok po kroku „pod okiem”. Byli genialni. Przełamywali bariery swoje , rozwijali się czasem efekty były wow, a czasem dobre. Popełniali błędy, ale zawsze były do naprawienia.  To najważniejsze w wychowaniu dziecka pozwól mu popełniać błędy, ale dbaj o to, aby popełniało tylko te odwracalne:) Tak, to sztuka :)

No dobra to jak z tym przygotowaniem? Teraz będą punkty i konkrety:

  1. Kompas, ustalenie kierunku. Jako lider musisz wiedzieć, dokąd płynie, idzie, leci Twój podopieczny. Jakie ma marzenia i cele. Co chce osiągnąć i gdzie chce dotrzeć.
  2. Zaczynamy od Dlaczego? Moim zdaniem to podstawa! Marzysz o byciu zawodowym graczem  w gry komputerowe, ale dlaczego chcesz nim być? Dlaczego, chcesz tego czego chcesz? Jak wygląda życie takiego człowieka? Ile godzin gra? Na co poza grą ma czas? jakie to ma skutki dla zdrowia? Jak się przed nimi ochronić? Co Ci da realizacja marzenia? Wtedy poznasz wartości jakimi kieruje się Twoje dziecko, czy Twój podopieczny.
  3. Kolejnym elementem jest Ekwipunek Co jest potrzebne aby tam dotrzeć? Jaka wiedza, umiejętności, cechy charakteru. Wyprawa będzie bezpieczna jeśli będzie dobrze przygotowana!
  4. Kolejne pytanie  Kto może pomóc? Mentor ułatwia drogę pomaga się lepiej przygotować. To ma być osoba, która przeszła tą drogę i wie jak tam doszła. Pomoże przygotować wyprawę. Nabyć odpowiednie cechy i umiejętności.
  5. Każda osoba jest inna, ma swoje którędy. Swój unikalny sposób. Jak to zrobić? Jak tam dotrzeć? Którędy płynąć? Który szlak jest mój? Kiedy patrzę  na rynek szkoleniowy, większość ludzi stosuje drogę ładnie opakować i sprzedać. Średnio przydatny drobiazg pod choinką cieszy bardziej, jeśli jest ładnie zapakowany. Moim celem jest poznać potrzeby klienta i dopasować do niego działanie tak, aby były EFEKTY dla każdego. Ostatnio usłyszałam ” Jola no coś Ty, kto daje 100% gwarancji efektu na runku? Nikt nie daje 100% gwarancji.” Odpowiedziałam: Ja!. Nie wyobrażam sobie zapraszać człowieka na szkolenie, wziąć kasę i pozwolić żeby nie miał efektu.  To jak sprzedać garnek w którym nie można nic ugotować. Dla mnie w takim razie nie dostał tego za co zapłacił. Oczywiście nie dotyczy to klientów, którzy się szkolą, ale nie wykonują działań potem, czy w trakcie zajęć. Oni na własne życzenie nie mają efektu, ale jeśli ktoś chce i stara się, musi mieć efekt. Trzeba mu pomóc znaleźć rozwiązanie i nie jest to rola innych osób uczestniczących w kursie. to jest rola prowadzącego. Tym różni się dobra szkoła od byle jakiej. Jak mi ktoś mówi, że mam mówić jak klient, żeby trafiało to sorki, ale to nie moje flow, ja nie wiem jak myśli klient, nie mam bladego pojęcia. Jest to raczej metoda prób i błędów mówię i pytam rozumiesz? Jeśli ktoś nie rozumie, mówię jeszcze raz i tłumaczę itd. Dobra bo już za bardzo  się rozpisałam. Masz świadomość, że na blogu jest zaledwie wycinek wiedzy? Całość, plus indywidualne dostosowanie, działania rozpisane krok po kroku są tylko na płatnych warsztatach?
  6. Skąd wiedzieć która droga jest Twoja? Moje którędy pokazał mi profil, a raczej wykres Dynamiki Bogactwa/ Mentalności.  Moją drogą jest   wymyślanie, kreowanie, tworzenie pozytywnych zmian w ludziach, którzy tego chcą.  Pomaganie  w kreatywnym znajdywaniu rozwiązań z najtrudniejszych sytuacji. Znajduję skuteczne rozwiązania tam, gdzie większość ludzi poddaje się i odpuszcza.   Nie mogę sama się promować, bo nikt sam siebie nie powinien promować moim zdaniem :)  Moje efekty, efekty moich klientów, często 100% to moja promocja. Ważne są opinie klientów, którzy już byli, o ile znajdą czas w zabieganym życiu, żeby je napisać. Dziękuję tym osobom, które napisały. Powstaje strona z Waszymi opiniami. Dziękuję Wam bardzo :)
  7. Drogą mojego syna, odkrytą w profilu są relacje i łączenie ludzi.  To nam pokazała Dynamika i znacznie skróciła drogę prób i błędów. Moi rodzice nie robili mi takich testów. Moje wychowanie polegało na wpajaniu, że tylko z etatu mogę zarobić, najlepszy etat  jest po szkole technicznej. Ciągłe krytykowanie … projektowanie  i szycie ciuchów: Ty wiesz jak trudno się przebić, żeby zarobić? Aktorka? No coś Ty za nieśmiała jesteś. Pisanie książek, z Twoja stylistyką? Żartujesz?  Gitara? Weź Ty się zajmij porządnymi rzeczami.  Informatyka? Tam głupich blondynek nie przyjmują, Ty nawet nie masz komputera. Potem usłyszałam tekst: Moja córka to zupełnie nie wie co chce w życiu robić.  Poszłam do ogólniaka i na pedagogikę specjalną bo kierunek interesujący dużo medycyny, psychiatrii i psychologii. Na psychologię było kilka osób na każde miejsce, więc mój mózg podpowiadał: Czy Ty masz szanse się tam dostać?
    No nie wiedziałam,  co chcę robić w życiu bo moje naturalne pomysły były krytykowane jako niebezpieczne. Bezpieczeństwo i powtarzalność to cechy profilu przeciwnego, mam ich cała masę. Czasem, kiedy zależy mi tylko na kasie, a nie na szczęściu, wchodzę w buty tego wyuczonego profilu i zarabiam. W końcu to robiłam wiele lat, męczyło bardzo, ale dawało przetrwać. Kim jestem i jakie są moje mocne strony dowiedziałam się kilka lat temu i dopiero uczę się. Jestem w podstawówce biznesowego bycia sobą :) Zawsze to robiłam, ale za darmo to dla mnie naturalne i muszę się nauczyć na tym zarabiać. Dobra miały być same konkrety. Więcej o Dynamice dowiesz się tu: http://potencjalszczescia.pl/odkryj-swoj-potencjal/
  8.  Kiedy? Bardzo ważne pytanie. Bezpiecznie jest wtedy, kiedy nie rzucasz pracy bo już nie możesz i nie otwierasz na łapu capu swojej firmy, tylko przygotowujesz się i zmieniasz kiedy jesteś gotowy/ gotowa. Przygotowanie i czas to klucz do sukcesu i bezpiecznego wypłynięcia w morze. Tak wiem, ptaki wyrzucają swoje pisklęta z gniazd, żeby nauczyły się latać i wierzą w ich naturalne, wrodzone zdolności. Szkopuł w tym, że życie jest bardziej skomplikowane niż latanie. Latanie jest jak chodzenie i to też zostawiamy zwykle naturalnym, wrodzonym umiejętnościom dziecka, prawda?

Jeśli chcesz być mentorem dla swojego dziecka,czy podopiecznego, możesz! Jest jeden warunek: żyjesz tak samo jak zalecasz dziecku, to jest spójne. Oczywiście uczymy się łatwiej od tych którym się udało, więc dla swojego dziecka powinieneś/ powinnaś być człowiekiem sukcesu, któremu udało się wypracować działające metody na szczęśliwe życie. Wszyscy mamy wkręcone że błędy i sukces się wykluczają, nasze dzieci również. Obraz Twój jako człowieka sukcesu musi być prawdziwy, to nie może być ładne opakowanie zawartość musi być lepsza niż opakowanie.

Myślę, że pomogłam, aby Twój statek był bezpieczny i wypłynął w morze :) zapraszam do komentowania, pytań …

Pokochaj siebie

pokochajsiebieWiele kobiet, nie ma świadomości swojego piękna i swojego wewnętrznego blasku. ostatnio gdzieś przeczytałam, że kobieta musi być kochana, aby czuła się piękna. Wpływ na innych i na ich emocje mamy znikomy. jedyną osobą, która decyduje o Twoim życiu jesteś Ty sama.

„Pokochaj siebie, a staniesz się piękna”

Twój  wewnętrzny blask, będzie widać na zewnątrz, kiedy będziesz kochała siebie. mało tego, jeśli Ty nie kochasz siebie jak możesz oczekiwać, żeby kochał Cie ktoś inny? Mój przyjaciel, jeden z najcudowniejszych ludzi jakich znam skomentował to zdjęcie na FB pisząc, że jest do nikogo. Bo każda kobieta jest przez kogoś kochana, bez względu na to czy zdaje sobie z tego sprawę takie są fakty. Ja myślę, ze ma ogromne znaczenie czy sobie zdajemy z tego sprawę, że jesteśmy kochane. kobieta która czuje się kochana staje się piękna, wydobywa swój blask wewnętrzny i pokazuje go światu.

Ktoś nas nauczył przesadnej skromności, dbania o innych w pierwszej kolejności… Jesteśmy cudownymi ludźmi, a zupełnie tego nieświadomymi.  Jeśli głos w Twojej głowie mówi Ci, że dbanie o siebie to niezdrowy egoizm, nie słuchaj go kłamie. Podobnie jak głos, który mówi to nie dla Ciebie, nie dasz rady. To też kłamczuch. Możesz wszystko czego chcesz, co nie szkodzi innym.  Zasługujesz na to, aby dbać o siebie i spełniać swoje marzenia. zasługujesz na to, aby żyć szczęśliwie.

Co właściwie znaczy pokochaj siebie? Co znaczy kochać? Dbać, troszczyć, opiekować się, spełniać marzenia, pragnienia, pomagać? masz prawo realizować swoje pasje. to nie prawda, że kiedy jesteś w roli życiowej mamy czy żony, nie możesz już malować, grać na gitarze, zwiedzać. Czasem wymaga to mniej, czasem więcej gimnastyki, żeby wszystkie życiowe role pogodzić. kobiety często zapominają o sobie, poświęcają się dla rodziny, dla kariery…i …przestają być sobą. trochę jakby przestały istnieć. nie wolno się ograniczać do życia dla innych, żyjemy przede wszystkim dla siebie. Tak rodzina jest ważna i pragnienia wszystkich osób w rodzinie powinny być realizowane, uczciwie jak w zgranym zespole. każdy ma to co lubi inni mogą to robić razem.  jeden weekend, na rowerach, drugi w kuchni, trzeci w podróży, czwarty  w teatrze… Wybór należy do Was.

Jeśli Ty zaczniesz doceniać siebie twoje otoczenie zrobi to samo. Jak może szanować kogoś, kto nie szanuje się sam? Daj dobry przykład swoim dzieciom i dbaj o siebie, wtedy Twoje otoczenie zacznie Cie naśladować, to najlepsza nauka, najtrwalsza. Ustal zasady, mów czego oczekujesz od innych. Nikt nie jest jasnowidzem, w życiu nie zgadną o czym myślisz jeśli im tego nie powiesz, za bardzo sa zajęci swoimi sprawami. niewielu ludzi wczuwa się w innych i zastanawia się czego chcą. Większość oczekuje, ze powiesz o tym na czym Ci zależy.  czuj się fantastycznie, a dostaniesz od życia więcej takich chwil.  Zgadzasz się z tym?

Jeśli potrzebujesz wsparcia w budowaniu swojej pewności siebie i swojej wiary w siebie zapraszam do projektu iuwierzwsiebie.pl

 

Trzeba wybierać?

Być czy mieć? Kobieta piękna czy inteligentna? Mężczyzna zaradny i silny czy potrafiący kochać i wrażliwy? Pieniądze i biznes czy rodzina? A może jak pisze Harv Eker i to i to? Ludzie sukcesu wybierają i to i to. Biedni ludzie i ludzie porażki myślą, że trzeba wybierać. Całe życie dokonują wyborów, wkręcając sobie, że nie można mieć harmonii we wszystkich dziedzinach życia, że trzeba coś poświęcać mówią coś kosztem czegoś.

I TO I TO Koszty są, ja zapłaciłam, ceną było moje lenistwo, musiałam mu podziękować za współpracę musiałam tez podziękować czasowi przeciekającemu przez palce. Wszędzie założyć uszczelki. Jeszcze FB mi trochę przecieka 😉 Rozwijamy się całe życie, wiec szukam uszczelki na FB, chyba timerek jakiś potrzebny :)

Wróćmy do kwestii wyborów. Może wcale nie trzeba wybierać? Mężczyźni mają dylematy czy ma być  piękna, czy inteligentna, czy taka przy której dobrze się czują bo potrafi im zawsze poprawić humor. A przecież są kobiety, które są piękne inteligentne, kochające i rozpraszają smutki. Nie wiem dlaczego ludzie upierają się, żeby dokonywać wyborów. Kto im wkręcił, że nie można mieć wszystkiego. Ostatnio pisałam, że wszystko jest w naszej głowie. Jeśli wierzysz, że musisz wybierać to jest to prawda. Najważniejsze, żeby pamiętać, że wszystko jest subiektywne. Każdy ma inne poczucie piękna mądrości, poczucie humoru. To co podoba się jednej osobie, inną może denerwować. Trzeba poszukać subiektywnie synergii, która współgra.   W miłości pewnie słyszeliście o dwóch połówkach? Myślę, że nie chodzi o to że na świecie jest tylko jedna osoba, która jest waszą drugą połową, ale o to, żeby znaleźć osobę która tworzy z Tobą idealną harmonię. Zapewne znasz kilka takich osób, ale wybrać trzeba jedną na całe życie reszta będzie super przyjaciółmi, albo wasze drogi rozejdą się. Tak to jedyny wybór jaki uznaję. jedna osoba na całe życie wspólne.

W biznesie nie musisz się ograniczać. Zasada ta sama z jednymi stworzysz „Superumysł” z innymi klęskę. Sprawdź z którymi ludźmi tworzysz harmonię, która powoduje wzrastanie  wszystkich ludzi z grupy.

Można pogodzić biznes z rodziną. Tak ułożyć plan dnia, żeby była w nim równowaga.  Czas na biznes i czas dla rodziny. Są sposoby, żeby bezpiecznie zamienić swoja pracę etatową na własny biznes bez ryzyka. Są tez sposoby, żeby praca była pasją. Zacząć trzeba jednak  zawsze od siebie.

W sobotę przypomniałam sobie moje początki, pierwsze niepewne kroki w rozwoju osobistym, pierwsze książki sprzed wielu lat. Czy Tobie też ludzie mówią, że masz szczęście w życiu?  Na szczęście trzeba sobie zapracować. Faktycznie mam szczęście, im więcej pracuję tym więcej mam szczęścia.Wszystko co mam, osiągnęłam swoja pracą. No jakoś nie mogę się doliczyć cyfr, ale samochód i skórzany płaszcz to zasługa systematycznej pracy. robienia czegoś więcej, niż większość ludzi…

Możesz mieć wszystko, cokolwiek potrafisz sobie wymarzyć, a jedyne ograniczenia jakie są, istnieją jedynie w Twojej głowie :) NIESAMOWITE :) Kiedy masz jakieś ograniczenie, sprawdź czy jest prawdziwe. Czasem sobie wmawiasz, że nie można mieć wszystkiego, że na coś jest za późno, że na coś nie możesz sobie pozwolić. Tez tak miałam. Niesamowite jest uczucie, kiedy okazuje się, ze Twoje ograniczenia istniały tylko w Tobie, że obiektywnie to co Cię blokowało nie ma żadnego znaczenia.

Twoja droga

twoja droga

Czy znasz swoją drogę, swój cel w życiu? Wiedziałam, że mam dziś rano napisać posta, tak na dobry początek tygodnia dla Was. Nic nie przychodziło mi do głowy. Są takie dni kiedy wstajesz rano i nie masz weny, prawda? Sięgnęłam po moją ukochaną inspirację –  Napoleona Hilla, wnioski zapisałam na obrazku znajdującym się na górze tego wpisu. Dawno nie było cytatów, więc dzisiaj sobie pozwolę:

„…większość, jeśli nie wszystkie moje tymczasowe porażki były głównie spowodowane faktem, iż jeszcze nie odkryłem zajęcia, w którym mógłbym się pogrążyć dusza i ciałem. Znalezienie zajęcia do którego jesteśmy najlepiej przygotowani i które najlepiej lubimy, jest bardzo podobne do znalezienia osoby, która najbardziej kochamy: nie ma zasady, według której należałoby prowadzić poszukiwania, ale kiedy spotkamy je na swojej drodze – natychmiast wiemy, że to jest to.” Napoleon Hill

Na jednych z warsztatów porównywałam Wam  osiąganie celu do podróży nad morze. Pamiętacie? Podróżując do celu podróży macie mapę, a w życiu? Kto ma mapę swojej drogi jak dotrzeć tam dokąd zmierza? Kto wie która droga jest najlepsza dla niego? Kto wie, który szlak wybrać? nasza osobowość, intuicja podpowiadają: najłatwiejsza, albo najtrudniejsza, albo najkrótsza, albo najszybsza. Kto z Was ma mapę? Kto ma kompas? Po prawej stronie bloga jest lista mailingowa Twój kompas szczęścia. Za zapis otrzymujecie pierwsza ważna umiejętność – Pewność siebie.

Jechaliście kiedyś samochodem, nie znając drogi, bez nawigacji? Jeśli zdarzyło Wam się jechać za mną pewnie  nie byliście szczęśliwi. Jak wtedy jeździmy? Powoli. Rozglądamy się na boki. Mylimy drogi, wjeżdżamy w ślepe uliczki. Niektórzy są z tego powodu zdenerwowani, a stres nie wpływa dobrze na zdrowie. Do niedawna też mnie kosztowała taka jazda dużo stresu, teraz używam nawigacji, a jeśli pomylę drogę myślę już tylko: mhm, to nie tędy i zmieniam. Człowiek przyzwyczaja się do warunków, adaptuje się. Im jest trudniej tym jesteśmy silniejsi, ale stres i adrenalina bardziej wyczerpuje. Życie można sobie upraszczać wtedy jesteśmy bardziej zdrowi. Jak zwykle w przyrodzie, najważniejszy jest zdrowy balans.

Tymczasowe porażki, pomylone drogi to doświadczenie, układa się w całość.  Czasem pojedyncza porażka niewiele pokazuje, ale każda pozwala nabywać nowe umiejętności, albo przygotowuje na kolejną… to też moje ulubione porównanie  życie hartuje nas jak stal.   Pewnie ma to nieco wspólnego z moim kolorem oczu- stalowym., inni nazywają go szarym. Pamiętajcie jednak, że szary to, to samo co wielobarwny. Wymieszajcie wszystkie kolory te smutne i wesołe, jak porażki i sukcesy, otrzymacie z połączenia  kolor szary, kolor stali. Kolor mądrości i doświadczenia, ale tez wytrzymałości i siły. To jest Moc!

Pamiętaj! Nie myl nigdy doświadczenia, pojedynczej porażki z całkowita klęską. Zawsze jest jakieś wyjście, nawet jeśli na dziś go nie widzisz. „Kiedy wszystko wydaje się walić, najlepszą rzeczą jest przetrzymać”. Rozwiązania na które sami nie wpadamy, ukazują się same tzw przypadkiem. Czasem potrzebujesz zabłądzić, żeby się odnaleźć.

Co jest kompasem, nawigacją i mapą w życiu? Jak znaleźć swoją drogę? Podam Wam kilka sposóbów, na pozostałe czekam w komentarzach.

Możesz wykonać test Dynamiki Bogactwa/ Mentalności najlepiej z Ambasadorem marki. Jako Ambasador oczywiście zapraszam do siebie http://vod.potencjalszczescia.pl/course/odkryj-swoj-profil/

Możesz przyjść na coaching, który również może to odkryć. Nie licz, że podam Ci gotowe rozwiązanie, ja tylko pomogę Ci szukać. Znaleźć musisz TY! http://vod.potencjalszczescia.pl/course/coaching/

Zapraszam również na warsztaty internetowe: http://vod.potencjalszczescia.pl/course/obudz-swoje-marzenia/ oraz

http://vod.potencjalszczescia.pl/course/zostan-zdobywca-zaplanuj-i-zrealizuj-wyprawe-na-swoje-k-2/.

Jeśli mieszkasz w Łodzi możesz zapisać się na warsztaty w sali szkoleniowej. Zgłoszenia pod adresem:potencjalszczescia@gmail.com

 

 

Odwlekanie wrogiem sukcesu?

Jola

„Zacznę jutro” nie pozwala Ci przezwyciężyć przeciwności w drodze do twojego celu. Odkładanie zabiera najlepsze okazje. We wtorek, rzuciłam Wam na Fan Page wyzwanie do walki z odkładaniem. Wypisałam swoje  odłożone sprawy i jak zwykle pracuje równo z Wami. Wiecie co? Trzy odkładane rzeczy już mam załatwione, zajęły niezbyt dużo czasu, a ulga niesamowita, czuję, że jestem lżejsza, muszę sprawdzić to na wadze 😉

Odwlekanie to nawyk, który sami sobie wykształciliśmy w życiu np chcic uniknąć czegoś co jest trudne, albo nieprzyjemne. Miałam etap w życiu w którym takie rzeczy załatwiałam w pierwszej kolejności bo kiedy je odkładamy kosztują  nas masę energii i spokoju. Wiszą nad nami niczym miecz Damoklesa. Gryzą od środka. Jakiś czas później pozwoliłam sobie, żeby wstrętny nawyk wrócił.

Postanowiłam się z nim rozprawić na dobre i zaprosiłam Was do udziału bo jak wiadomo razem łatwiej. Możecie razem ze mną krok po kroku zamieniać odwlekanie na działanie.

Czy Ty tez pielęgnujesz nawyk odwlekania przez brak samodyscypliny?

jakJak to zmienić?

Pielęgnować nawyk przeciwny! Na Fan Page wstawiłam Wam ćwiczenie. Mocne! Sprawdzam na sobie! Skuteczne. Wiem, tak samo jak ja czytaliście książki jak zwalczyć odwlekanie, część z Was nie dotarła do końca, a część nie zastosowała z tego co przeczytała żadnej wskazówki. Wiedza z książek i szkoleń NIE DZIAŁA dopóki jej nie zastosujesz.

Cytuję wtorkowy wpis z Fan Page:

Największym wrogiem sukcesu jest odkładanie.

Odwlekanie kradnie z życia najlepsze okazje.
Ogłaszam WTOREK DNIEM WALKI Z ODWLEKANIEM.
Osoby chętne zapraszam do udziału w wyzwaniu, albo jak wolicie wyzywam Was na pojedynek działania przeciw odkładaniu. <rękawiczka> :)
1. Zapisz rzeczy które odwlekasz. Zwykle to są rzeczy, których nie lubisz, nieprzyjemne, albo takie których się boisz.
2. Wyznacz termin ich realizacji. Przemyśl dobrze, nie odwlekaj.
3. Co zrobisz dzisiaj z tych rzeczy które odwlekasz od jakiegoś czasu? Jeśli robi Ci się „brrr” na samą myśl o tym, witaj w Klubie mam to samo.
4. Odhaczaj na liście każdą załatwioną sprawę na bieżąco.
5. W każdy wtorek pochwal się efektami. Ile już masz odhaczone. Możesz podzielić się co to było. Koniecznie napisz, jak się z tym czujesz.

Codziennie rób jedną małą rzecz, która przybliża Cię do Twojego celu, na początku będą to małe rzeczy, z czasem zobaczysz, że można więcej. Kiedy dopada zniechęcenie, wyciągnij do walki broń – działanie i zrób kolejny krok w kierunku celu, wtedy zniechęcenie przegra.

Każdy mały sukces doda paliwa, więc celebruj i zapisuj nawet te małe sukcesy. Może to być kartka na ścianie, może to być zeszyt, może to być słoik do którego będziesz wrzucać kartki z zapisanymi sukcesami. Kiedy  będziesz mieć zły dzień otwórz go i poczytaj. Zrób natychmiast kolejną rzecz bez odwlekania.

Do dzieła! POWODZENIA!

Jeśli potrzebujesz wsparcia zapraszam da warsztaty internetowe- wyprawę na k- 2: http://vod.potencjalszczescia.pl

Dlaczego szkolenia nie działają?

szkolenianiedzialajaW ilu szkoleniach ostatnio brałeś udział? Jakie są tego efekty?

Robisz bilans zysków i strat bo inwestujesz swój czas, a on jest najcenniejszy. Zastanawiałam się ostatnio co sprawia, że na jednych szkolenia działają, na innych nie. Zapraszam do zapoznania się z moimi wnioskami i do dyskusji.

Jak zwykle ostatnio macie do wyboru film i tekst i w każdym jest co innego bo nigdy film nie zastąpi wartości tekstu czytanego, a wyobraźnia jest jedną z cech człowieka sukcesu.

Primo: Nie działają, jeśli w nich nie bierzesz udziału.

Masa ludzi zastanawia się czy to dla mnie, znajduje wymówki, żeby  nie brać udziału w szkoleniach. Znasz takie osoby zawsze mają pranie, imieniny cioci lub zajęcia dziecka. Zwyczajnie wola narzekać niż coś zmienić, więc wygłaszają poglądy że szkolenia są nieskuteczne. Najczęściej krytykują działanie osoby, które czegoś nie próbowały np dzieci że coś jest niedobre, chociaż nigdy nie jadły i tak nam zostaje, tak? Jeśli pojedziesz dla świętego spokoju i cały czas siedzisz na FB bawisz się telefonem i jesteś obecny jedynie ciałem to lepiej sobie w ogóle daruj przynajmniej nikomu nie będziesz przeszkadzać. Bez aktywnego uczestnictwa nic nie zadziała.

Secundo: Nie działają, jeśli zdobytej wiedzy nie zastosujesz w  swoim życiu czy biznesie.

Nawet jeśli znajdziesz w Internecie przepis na najlepszą potrawę nie najesz się i nie spróbujesz jej póki jej nie zrobisz. Przepis na e- biznes nie zadziała u Ciebie dopóki nie zrobisz wszystkiego krok po kroku. Nie odniesiesz sukcesu w MLM dopóki nie zrozumiesz zasady duplikacji i jej nie zastosujesz w dół i w górę. Jeśli nie zrobisz nic nic się nie zmieni.

Najwięcej i najlepiej uczymy się przez działanie, jeśli w praktyce stosujesz wiedze nabywasz umiejętności, wystarczy je utrwalać i masz nowe dobre umiejętności i nawyki.

Tertio: Nie każda wiedza jest dla Ciebie w tym momencie skuteczna.

Wyobraźmy sobie bardzo prosta sytuację Pytasz z jaka prędkością najlepiej jeździć samochodem i ktoś Ci mówi że do Gdańska najlepiej 130km/h.  Co potrzebujesz żeby zadziałało? Czy ktoś źle Ci radzi? jasne że nie musisz tylko się dowiedzieć skąd, jaka droga i jakie są warunki atmosferyczne i warunki na drodze. Zgadza się?

Podobnie jest z tańcem ucząc się tańczyć „bachatę” odwracanie głowy stale do lustra utrudnia naukę kroków i opanowania ruchów rąk, kiedy już jesteś bardziej zaawansowanym tancerzem…ułatwia. Dla mnie na dziś ogarnięcie rak i nóg bez zgubienia po drodze uśmiechu to już sukces, na głowę przyjdzie czas później. Podobnie jest w szkole i  w biznesie wszystko zależy od Twojej indywidualnej sytuacji i poziomu zaawansowania.

Quarto: Sedno tkwi w szczegółach

Wracasz do domu po szkoleniu, stosujesz wiedzę, wszystko wydaje się proste …stosujesz i… nie wychodzi…jak zadanie tekstowe gdzie masz dane szukane wzór podstawiasz liczysz i… wynik jest bezsensu. Szukasz i nie wiesz dlaczego. Popełniłeś drobny błąd nie możesz go znaleźć i nie widać efektu końcowego. Myślisz wzór jest do kitu? Albo co gorsza ja jestem do kitu, albo matematyka jest trudna? Po każdym moim szkoleniu powstaje grupa wsparcia z której mogą korzystać osoby, które w nim uczestniczyły…tak jest z grupą Sukces dzisiejszego dnia, która powstała dawno temu po warsztatach z pewności siebie. Czy z niej korzystasz czy nie Twój wybór. Po szkoleniu , warsztatach szybko zapominamy, pamiętamy tylko 20 % tego co słyszymy, 30 % tego co widzimy zapamiętujemy 90% tego co stosujemy. Dlatego tak ważne jest działanie i jego korekta.

Jednorazowy udział w szkoleniu jest jak jednorazowy seks, nie zmieni Twojego życia na lepsze, wręcz może być niebezpieczny. Wiedza nie utrwalana, nie stosowana, nie powtarzana ulatnia się jak kamfora. Najlepiej się uczysz jeśli towarzyszą temu emocje, bez emocji wszystko spływa i nie zostaje nic wzbogacającego Twój rozwój.

Bardzo ważny jest indywidualny wybór tego co dla Ciebie jest dobre. Podobnie jak wybieramy przyjaciół. Jeden człowiek wpłynie na nas pozytywnie i wywoła w Was rakietę do sukcesu, inny będzie wisiał jak kamień na szyi, z którym ciężko się podnieść po upadku. A zapewniam Was w trakcie rozwoju przydają się ochraniacze na kolana i inne wrażliwe części ciała, czasem nasze działanie jest jak bieg z przeszkodami, gdzie na większości przeszkód przewracasz się i zbierasz siniaki zwane doswiadczeniem.

W jaki sposób Ty wybierasz szkolenia, które są dla Ciebie wartościowe?   Które szkolenia dały Ci wymierne efekty?

P.S. Bardzo mi przykro, jeśli jesteś jedną z osób, która nie bierze udziału w szkoleniach i nie czyta książek. Przepraszam jeśli Cię rozczarowałam i nie dałam kolejnych argumentów usprawiedliwiających wegetację i lenistwo.

Pamiętaj to Twoje życie. rób co chcesz i uważasz za słuszne.

Zapraszam na film:

Po co mi szkolenia?

FANPAGE TŁOPo co te szkolenia?  Tylko jeden człowiek na milion ma wszystkie cechy potrzebne do osiągnięcia sukcesu. Nie wiem czy wiesz, ale każdy z nas jest zaprogramowany do osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie.  Nasze wybory dotyczą tylko czasu i najlepszej dla nas dziedziny, w której najlepiej  się czujemy.  Niektóre rzeczy będą wymagać od nas więcej czasu i pracy, inne mniej. Czytałam ostatnio artykuł, że nasze dzieci są źle wychowywane. Fakt szkolna edukacja … brak mi słów…. Nauczyciele nie mają już autorytetu jak kiedyś, krytyka rodziców i brak „wspólnego frontu” nie przyczynia się do dobrego wychowania. Czasem jednak trudno szanować nauczyciela, który swoja robotę po prostu odwala… Nauczyciel jak lekarz powinien pamiętać o swojej misji po pierwsze nie szkodzić, po drugie pomagać. Obowiązkiem nauczyciela jest wspieranie rozwoju i wychowania dziecka bo od niego niejednokrotnie  zależy życie tego dziecka.  Karygodne jest kiedy nauczyciel krytykuje metody wychowawcze rodzica wobec dziecka, wtedy nie ma szans na autorytet i jedyne co zostaje takiemu nauczycielowi to zastraszenie dziecka, żeby słuchało…a to nie jest dobry sposób. Wiecie komu jest najtrudniej? Komuś kto pracuje w tym zawodzie, wie jak powinno być, wie jak jest u niego na lekcjach i nóż w kieszeni się otwiera jak inni biorą takie same albo większe pieniądze za taką fuszerkę. Mój młodszy syn po pierwszych trzech klasach w szkole podstawowej nie cierpiał żadnego rozwijania się, czytania, zdobywania wiedzy… zupełnie nie wiem, gdzie jest to moje ciekawe wszystkiego dziecko, które wysłałam do pierwszej klasy. Od czwartej klasy jest nieco lepiej, widać że część nauczycieli ma pozytywny wpływ…medal dla Pani z biblioteki :) Wracając do artykułu… napisali, że dzieci są nieporadne , że uważają że mogą wszystko… Moim zdaniem mogą wszystko, ale to nie jest tylko tak zamarzy mi się i mam, nad wszystkim trzeba popracować. Pamiętajmy tez że dzieci i młodzież uczą się głównie przez naśladownictwo nas dorosłych, więc jeśli my uważamy ze szkolenia nie są potrzebne to dziecko ma sygnał nauka nie jest potrzebna, to tylko nudny obowiązek. Mam rację? Najlepiej uczymy się w praktyce. Ja swoja wiedze i umiejętności zawdzięczam głównie druhnie Wiesławie Szczawińskiej, kiedy miałam 12 lat ona uczyła mnie jak pracować z dziećmi, co zrobić kiedy jakieś dziecko się izoluje, co zrobić kiedy jest agresywne. Wiesia była najpierw Namiestnikiem Zuchowym potem Komendantem Hufca, dzieliła się swoją wiedzą, niesamowicie wspierała i bardzo dużo wymagała…właśnie sobie uświadomiłam skąd u mnie wzięły się takie cechy. Połączenie odpowiedzialności maksymalnej z doskonała zabawą to klucz do wychowania. Nie byłam profesjonalistą byłam pasjonatem z genialnym mentorem :) Nie ma dla mnie problemu wychowawczego nie do rozwiązania, właśnie dzięki tej kobiecie, a potem dzięki doskonaleniu umiejętności, które ona ze mnie wydobyła. Najwięcej i najlepiej uczymy się przez doświadczanie i praktyczne działanie.

Jeśli dziecko nie chce się uczyć i rozwijać, może dobrym sposobem jest właśnie iść na szkolenie uczyć się i rozwijać? Tak wiem powiecie, że już nie ma czasu w dorosłym życiu. Zadziwiające jest,  jak dużo jesteśmy w stanie robić jeśli chcemy. Miałam taki czas jeszcze cztery lata temu, że znajomi przychodzili i pytali z podziwem w głosie: Jak Ty to ogarniasz? Wtedy nie rozumiałam o co im chodzi, patrzyłam ze zdziwiona miną i odpowiadałam: A jakie mam wyjście? Teraz próbuję odtworzyć, jak ja to wtedy robiłam bo jakieś straszne wydarzenia z życia mojej rodziny zupełnie mnie wybiły z tamtego rytmu. Chciałam wrócić i…okazuje się, że tam się spóźniłam, ale to pikuś, nie zdążyłam do 2 osób zadzwonić, nie miałam kiedy ugotować obiadu i jak to… mieściło się w dobie…. i się nie mieści…  Napisałam na FB ze proszę, żeby mi ktoś przypomniał jak ja to robiłam 4 lata temu i że tylko pamiętam, że jakimś cudem robiłam kilkadziesiąt zadań każdego dnia. Chyba nikt z moich znajomych nie widział wpisu, jeden z nowych znajomych wrzucił tam swoją reklamę dotyczącą szkoleń i coachingów z zarządzania czasem. Odpowiedziałam, że gdybym znalazła czas na  szkolenie z zarządzania sobą w czasie to nie potrzebowałabym szkolenia. W sumie mogłam zaprosić na szkolenie z dobrego wychowania FB bo nie reklamujemy się na stronie innej osoby, bez jej zgody, ale myślę ze zdawał sobie sprawę, więc wiedza mu niepotrzebna, tylko jej zastosowanie. Podobnie jak u mnie zarządzania czasem i sobą w czasie uczył mnie: Daniel Kubach, Adam Ubertowski, Napoleon Hill, Bartek Popiel i wielu innych, czyli niepodważalni mistrzowie i osoby, które osiągnęły sukces. Więc tak: wiem wszystko, robiłam to i … o co chodzi?

zorganizowac

Czasem napisanie czegoś uwalnia rozwiązanie. Napisałam na FB poszłam pod prysznic i nagle…olśnienie przecież: ja chce ruszyć z miejsca, rozpędzając się od razu w sekundę do 100km/h, a tego to nawet Tesla nie potrafi.

Jak ja to robiłam wcześniej? Stopniowo!

Najpierw rodzina i dom, sprzątanie, gotowanie, czas dla dziecka, potem praca na etacie ze stażami, potem dokładałam studia podyplomowe , potem dołączyłam drugi biznes. W między czasie rozwiodłam się, ale kupiłam zmywarkę i  wyszło czasowo na to samo. We wszystkim 100 % siebie czyli codziennie 100% siebie dla dzieci dla jednej pracy dla drugiego biznesu i dla domu i dla kuchni i dla swojego rozwoju. Sześć etatów, ponad 20 zadań codziennie, wszystko „na zakładkę” i perfekcyjnie zorganizowane. Na półkach zero kurzu, codziennie dwudaniowy obiad w niedziele deser, nagrody w pracy i w biznesie, czas dla dzieci na czytanie, zabawy, czas na rozmowy z przyjaciółmi…

Doba nie jest rozciągana, ale  tak samo jak w walizce można w niej sporo „upchnąć”, jak się dobrze poukłada. Tylko nie da się wrzucić wszystkiego na raz  w biegu, nie da się ruszyć z „piątki”, kiedy światło zmieniło się na zielone. Już sobie wszystko układam. W ramach organizacji czasu nie wdaję się w zbędne dyskusje na FB, tylko usuwam  inne reklamy od siebie. Jeszcze mam kilka „zagwozdek” do rozpracowania np dzielenie się obowiązkami domowymi z dziećmi…. Kto ma dzieci powyżej 18 r.ż, wie jak idzie wyrzucanie śmieci, czy rozpakowywanie zmywarki. Jak opracuję rozwiązanie, to je opatentuję 😉 Szkolenia są potrzebne, jeśli brakuje wiedzy i umiejętności, ale samym szkoleniem nie zrobisz nic. Trzeba tą wiedzę stosować w praktyce, dlatego na moich warsztatach tak duży nacisk jest położony na to, co między warsztatami, czyli na samodzielne wdrażanie wiedzy i umiejętności w życie bo w tym tkwi istota zmian.

Pamiętacie? Na filmie jest wymienionych kilka cech potrzebnych do osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie:

Po pierwsze i najważniejsze to wybrany i zaplanowany cel, po drugie wiara w jego osiągniecie, po trzecie pewność siebie, koncentracja czyli skupienie uwagi na drodze, współdziałanie czyli umiejetnosc współpracy, umiejętności przywódcze, liderskie i zarządzanie ludźmi. Dołóżcie do tego tolerancję oraz  traktowanie drugiego człowieka tak,  jakbyśmy sami chcieli być traktowani,  umiejętność wyciągania wniosków z własnych porażek, zarządzanie pieniędzmi i umiejętność oszczędzania. Niezbędna okazuje się również wyobraźnia i inicjatywa, pasja w tym działaniu, samokontrola, robienie więcej, niż to za co nam płacą, przez niektórych nazywana nadgorliwością. Precyzyjne myślenie, a co za tym idzie efektywność…i jeszcze jedna zasada, ale o tej opowiem Wam na szkoleniach i coachingach.

Chciałabym, żebyście napisali mi w komentarzach, których umiejętności Wam brakuje do osiągnięcia sukcesu. Przyjrzyjcie się uważnie i zobaczcie, że czasem są to dwa elementy czasem tylko jeden, który Was dzieli od osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie.

Zapraszam do obejrzenia filmu oraz na szkolenia, warsztaty, coachingi, online i realnie w Łodzi w kilku placówkach edukacyjnych, z którymi wkrótce podejmę współpracę.

Jeśli macie jakieś pytania zapraszam do kontaktu mailowego: potencjalszczescia@gmail.com.
W ten sposób możecie się umówić ze mną nawet na rozmowę na skypie, w trakcie której opowiecie mi, czego potrzebujecie, a ja dopasuję ofertę do Waszych potrzeb indywidualnie.