Etat, a biznes.

Post sprowokowany narzekaniem. Obrazki w Internecie o pensji, która przychodzi za późno, albo znika po trzech dniach, albo jest taka, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać i wcale nie daje motywacji. Wszystko ma swoje plusy, ale moim zdaniem pensja zależy od Ciebie. Czasem mam wrażenie, że jestem z innego świata bo mam świadomość naszej sprawczości. Czasem pracowałam za grosze, czasem zarabiałam sporo, zawsze umiałam zarządzać tym co mam.
Teraz mam swój biznes, nie mam pensji mam za to czasem „sowę biznesową” Chciałam zarabiać tyle, ile sobie wypracuję, uznałam, że jestem na tyle mądra, że dam radę i chcę, aby wreszcie zależało ode mnie wszystko. Chciałam się sprawdzić poznać swoją wartość jako bizneswoomen. Czasem jest słabiej wtedy muszę coś zrobić żeby pewność siebie nie spadła. Wczoraj wysłałam do wydawnictwa swoją książkę. Uwielbiam pisać, ale potrzebuję korekty i redakcji. sama poprawiam wielokrotnie i zawsze jest co poprawiać.
No dobrze, ale może chcesz wiedzieć czym jest sowa biznesowa? Budzisz się w nocy robisz oczy jak sowa szeroko otwarte i myślisz jak spiąć następna kampanię co poprawić z kim nawiązać współpracę, a od kogo trzymać się z daleka. Za nic bym się jednak nie zamieniła z osobami, które pracują na etacie. nie twierdzę, że etat jest zły. Tylko jeśli pracując czekasz na piątek jak na zbawienie, idziesz do pracy jak do nudnych obowiązków to ja nie wierzę że Twój pracodawca jest zadowolony z efektów. A Ty żyjesz tylko w weekendy i na urlopie? Nawet jeśli pracujemy na etacie trzeba lubić to co się robi inaczej jest to bez sensu. Nie rozumiem żartów typu piąteczek, piątunio, dla mnie to zwykle dzień pakowania i wyjazdu na szkolenia, albo dzień intensywnej pracy. nawet kiedy pracowałam w szkole, piątek był dniem kiedy biegłam pracować na swoje marzenia. Na ukochaną książkę, skórzany płaszcz, samochód, mieszkanie… W moim słowniku nie ma słów niemożliwe i nie da się. Jeśli coś nie przynosi efektów to to ja czegoś jeszcze nie wiem, nie przygotowałam się, a nie jest to niemożliwe. Organizuję szkolenia z realizacji marzeń, a tak sobie pomyślałam, może warto cofnąć się o krok wcześniej i szkolić Was Skąd wziąć pieniądze na realizację marzeń? Zostaw informację w komentarzu, chcę poznać Twoje zdanie.

Film o możliwościach z ostatniego tygodnia…zdejmij opaskę i zobacz inna perspektywę

Perspektywa zmienia wszystko

zewnagresjaDzisiaj dla wszystkich grup moich klientów. Kilka przykładów dla osób realizujących cele czy Postanowienia Noworoczne, dla rodziców nastolatków, dla osób pracujących nad Pewnością Siebie.

Wszystko zależy od perspektywy. Zacznę od przykładu mojego biznesu. Od ponad roku mam firmę, która przynosi co miesiąc straty. Można na to spojrzeć jak na klęskę. Z pewnością powód do dumy to nie jest, ale od razu klęska? Miałam pomysł, żeby odpuścić, zrezygnować, już kilka razy. Wtedy mi pomaga zmiana perspektywy.

Fakt nie umiem sprzedawać swoich szkoleń przez Internet zupełnie mi to nie idzie. Jako bizneswomen też słabo się sprawdzam za bardzo wierzę ludziom i źle wybieram tych do współpracy, ale… pokażcie mi drugą mamę wychowującą w pojedynkę dzieci, która może sobie pozwolić na firmę przynoszącą rok straty? Nauczyciela, który potrafił z marnej pensji kupić mieszkanie za gotówkę i odłożyć kasę na realizację wielkiego marzenia o własnej firmie w Polsce (przypominam, że o gustach i wyborze marzeń się nie dyskutuje).

Z jednej perspektywy mogę mieć bardzo niska samoocenę bo nie idzie, z drugiej bardzo wysoką bo mogłam sobie pozwolić, żeby to zrobić i zrealizować marzenie o własnej firmie  i w nim wytrwać. Czasem panikuję jak poziom oszczędności spada, ale w końcu mam co dać dzieciom jeść, więc tak źle nie jest. Fantastyczne jest też to, że się nauczyli  się zarządzania budżetem przy okazji. Starszy syn poszedł do pracy i zastanawiał się jak podzielić pierwszą wypłatę. Uczciliśmy sukces lodami (wiem niezdrowe, ale świętowanie bywa niezdrowe). Pierwszy raz zastosował podział kasy wg mamy, a nie wg Harva Ekera. z całym szacunkiem do Harva, nie mieszkał w Polsce.

Kolejny przykład jak perspektywa wszystko zmienia. Patrzysz na człowieka i myślisz: wow to jest gość, pełen sukces, dobre ciuchy rewelacyjny dom i samochód, nikt nie zagląda ile z tego jest na kredyt. Dla mnie kredyt jest dopuszczalny tylko w szczególnych okazjach, zwykle jednak jest ekonomicznie nieuzasadniony, no chyba że jesteś jasnowidzem 😉 Z drugiej strony widzisz kobietę w kiepskich ciuchach, z byle jakim samochodem, w końcu służy głównie do pracy, więc po co ma być wypasiony, szkoda byłoby wozić towar. Jeden rzut oka na człowieka pokazuje Ci tylko jedną perspektywę, a to stanowczo za mało, aby jakiekolwiek wnioski wysnuć. Markowe ciuchy można kupić w „ciucholandii” za 1 zł i wyglądać jak milion dolarów, a jednocześnie dobrze zarządzać kasą.  Tylko ten człowiek wie gdzie były kupione. jeśli nie znasz prawdziwej całej historii nie wiesz nic, dlatego bardzo nie lubię oceniania człowieka. Każdy człowiek wybiera dla siebie to co chce, jedni wolą markowe ciuchy z „ciucholandii”, inni z renomowanego sklepu dla innych ciuch nie ma znaczenia, ważne żeby spełniał swoje funkcje (dla mnie musi być wygodny, ładnie pachnieć i nie wymagać prasowania). Niestety takie podejście do ciuchów sprawia, że mój wizerunek na filmach jest taki swojski, a w dzisiejszym świecie jak jesteś zwyczajny to…nikt Cie nie zauważy nie wyróżniasz się, do tego słabe grafiki i z prania mózgu klientów tak powszechnego w reklamach nici. Tylko czy ja mam czas budować markę tak jak w poprzednich dwóch zawodach latami? Może lepiej dostosować się jednak do perspektywy klienta i ułatwić mu pierwsze kroki jak dziecko bawiąc się w aktorkę, kiedyś chciałam zostać aktorką może teraz dobry moment? Perspektywa klienta wygląda tak, że ma pewien obraz człowieka sukcesu wykreowany przez media, mało kto wie, że najbogatsi ludzie wyglądają często zwyczajnie :) Mam przed oczami zdjęcie twórcy FB w codziennym stroju :) Nie mam własnego zdjęcia z autoryzacją, więc nie wstawię, czasem myślę, że aż za bardzo szanuje prawa autorskie innych ludzi, a to znacznie utrudnia biznes. To jest tez kwestia perspektywy. ja wiem jak nie lubię jak ktoś kradnie moje pomysły i je wykorzystuje, więc szanuję własność intelektualną innych. Ktoś kto nie potrafi tworzyć i żyje odtwórczo uważając że wszystko już wymyślono i tylko przepakowuje w kolorowe opakowania, ma zupełnie inne spojrzenie, ale czasem też przestrzega prawa autorskiego, chociaż przyczyna jest bardziej strach przed konsekwencjami. Są też tacy z których perspektywy w ogóle nie widać praw autorskich, nie maja o tym bladego pojęcia (nie wiem kto ich uczył informatyki, z pewnością nie ja). Jak widzisz po raz kolejny wszystko zależy od perspektywy

Ludzie są różni, a tolerancja to cenna cecha. Tolerancję rozwinęłam dawno temu, ogranicza ją jedynie wchodzenie w prawa drugiego człowieka. Kolejnym etapem po tolerancji u mnie, była ciekawość drugiego człowieka, jego systemu wartości i perspektywy z której widzi świat. Niesamowite jak wtedy staje się wszystko kolorowe, a z drugiej strony widząc drugiego człowieka z jego wadami i zaletami, nasza ocena siebie jest bardziej adekwatna do rzeczywistości. Pozwalamy sobie na niedoskonałości, ale i wymagamy od siebie pracy nad sobą. Nikt nie jest doskonały, ale super jest dokonywać zmian na lepsze.

Myślę, że na dziś należy się więcej rodzicom, będzie o tym filmik myślę, że w tym tygodniu.  Tak jak na grafice umieszczonej w tym poście: Ty widzisz agresję, a z dziecka perspektywy, w środku jest lęk. Jak uzyskać jakikolwiek efekt, kiedy nie wiesz co jest w środku? Kiedy widzisz tylko agresję? Kto z Was wpadł kiedyś na pomysł zapytania agresywnego dziecka: Czego się boisz? Polecam, jeśli macie dobre relacje i zaufanie tego dziecka…reakcja może Was zaskoczyć. Bez znajomości innej perspektywy działamy trochę  tak, jakbyśmy próbowali leczyć bez diagnozy.  Na przykład na wirusa dawać antybiotyk, kiedy powinno się zastosować przeciwwirusowe sposoby i zwyczajnie wyleżeć, a organizm da sobie radę. Antybiotyk działa wprost przeciwnie osłabia organizm i nie pozwala mu walczyć z wirusem.

Pewna mama mnie zapytała…to co robić? Pozwalać na wszystko, czy ustalać granice i zakazywać? Odpowiedziałam: rozmawiać z nastolatką. Po co? No właśnie po to, żeby zobaczyć sytuację z jej perspektywy i pokazać jej ze swojej. Dla Ciebie  wyjazd dziecka do szkoły z internatem to obraz  tysiąca zagrożeń, dla niej to wizja samodzielności, samodzielnych decyzji, chęć sprawdzenia się.  Kiedy znamy perspektywy łatwiej o kompromis. Więcej sytuacji w domu, które dają samodzielność i możliwość sprawdzenia się? Np samodzielne gospodarowanie gotówką i nie tylko na przyjemności, ale także na ubrania czy książki do szkoły. My kupujemy jedzenie, opłacamy mieszkanie, a nastolatka dostaje kwotę, która zostaje w budżecie do samodzielnego zarządzania, albo właśnie może chce jeść sama i kupować jedzenie samodzielnie, więc właśnie tą część jej oddać?

Dobra komunikacja pozwala na poznanie świata oczami drugiego człowieka i pozwala rozumieć więcej. Łatwiej wtedy uzyskać kompromis, wychowywać czy współpracować. Stwarza też adekwatny obraz człowieka, bez zaniżonej czy zawyżonej samooceny, a kiedy człowiek czuje się ze sobą dobrze, unika większości zagrożeń cywilizacyjnych. Tym właśnie jest szczęście, moim zdaniem to życie w zgodzie ze sobą, realizacja marzeń, a pomaga w tym wykorzystanie własnego potencjału. Stąd nazwa mojej firmy Potencjał Szczęścia.

Jak to się ma do realizacji celów? Może znów na przykładzie marketingu internetowego. Nie idzie mi …bo czegoś nie widzę ostatnio napisałam artykuł, wrócił do mnie bo nie był dobry. Wiedziałam, że coś mi w nim nie gra, nie wiedziałam co. Dostałam informację zwrotną, poprawiłam, jestem zachwycona efektem. Niedługo będziecie mogli go poczytać. Tak samo ze stroną sprzedażową, czasem podpowiedź drugiej osoby: za dużo tekstu, zmień tło na białe to właśnie inna perspektywa spojrzenie innym okiem, daje efekty. Co nie znaczy że pozwalam laikom krytykować to co robie 😛 Na tym właśnie polega praca z mentorem, człowiek bardziej doświadczony od Ciebie patrzy, na to co robisz i podpowiada jak to widzi z innej strony. Bo perspektywa zmienia wszystko. O tym jak być jednocześnie rodzicem i mentorem nastolatka możesz dowiedzieć się na kursie dla rodziców. zaraz pewnie gdzieś tu wkleję linka promującego ten kurs. Szukaj po prawej stronie.

Trzeba wybierać?

Być czy mieć? Kobieta piękna czy inteligentna? Mężczyzna zaradny i silny czy potrafiący kochać i wrażliwy? Pieniądze i biznes czy rodzina? A może jak pisze Harv Eker i to i to? Ludzie sukcesu wybierają i to i to. Biedni ludzie i ludzie porażki myślą, że trzeba wybierać. Całe życie dokonują wyborów, wkręcając sobie, że nie można mieć harmonii we wszystkich dziedzinach życia, że trzeba coś poświęcać mówią coś kosztem czegoś.

I TO I TO Koszty są, ja zapłaciłam, ceną było moje lenistwo, musiałam mu podziękować za współpracę musiałam tez podziękować czasowi przeciekającemu przez palce. Wszędzie założyć uszczelki. Jeszcze FB mi trochę przecieka 😉 Rozwijamy się całe życie, wiec szukam uszczelki na FB, chyba timerek jakiś potrzebny :)

Wróćmy do kwestii wyborów. Może wcale nie trzeba wybierać? Mężczyźni mają dylematy czy ma być  piękna, czy inteligentna, czy taka przy której dobrze się czują bo potrafi im zawsze poprawić humor. A przecież są kobiety, które są piękne inteligentne, kochające i rozpraszają smutki. Nie wiem dlaczego ludzie upierają się, żeby dokonywać wyborów. Kto im wkręcił, że nie można mieć wszystkiego. Ostatnio pisałam, że wszystko jest w naszej głowie. Jeśli wierzysz, że musisz wybierać to jest to prawda. Najważniejsze, żeby pamiętać, że wszystko jest subiektywne. Każdy ma inne poczucie piękna mądrości, poczucie humoru. To co podoba się jednej osobie, inną może denerwować. Trzeba poszukać subiektywnie synergii, która współgra.   W miłości pewnie słyszeliście o dwóch połówkach? Myślę, że nie chodzi o to że na świecie jest tylko jedna osoba, która jest waszą drugą połową, ale o to, żeby znaleźć osobę która tworzy z Tobą idealną harmonię. Zapewne znasz kilka takich osób, ale wybrać trzeba jedną na całe życie reszta będzie super przyjaciółmi, albo wasze drogi rozejdą się. Tak to jedyny wybór jaki uznaję. jedna osoba na całe życie wspólne.

W biznesie nie musisz się ograniczać. Zasada ta sama z jednymi stworzysz „Superumysł” z innymi klęskę. Sprawdź z którymi ludźmi tworzysz harmonię, która powoduje wzrastanie  wszystkich ludzi z grupy.

Można pogodzić biznes z rodziną. Tak ułożyć plan dnia, żeby była w nim równowaga.  Czas na biznes i czas dla rodziny. Są sposoby, żeby bezpiecznie zamienić swoja pracę etatową na własny biznes bez ryzyka. Są tez sposoby, żeby praca była pasją. Zacząć trzeba jednak  zawsze od siebie.

W sobotę przypomniałam sobie moje początki, pierwsze niepewne kroki w rozwoju osobistym, pierwsze książki sprzed wielu lat. Czy Tobie też ludzie mówią, że masz szczęście w życiu?  Na szczęście trzeba sobie zapracować. Faktycznie mam szczęście, im więcej pracuję tym więcej mam szczęścia.Wszystko co mam, osiągnęłam swoja pracą. No jakoś nie mogę się doliczyć cyfr, ale samochód i skórzany płaszcz to zasługa systematycznej pracy. robienia czegoś więcej, niż większość ludzi…

Możesz mieć wszystko, cokolwiek potrafisz sobie wymarzyć, a jedyne ograniczenia jakie są, istnieją jedynie w Twojej głowie :) NIESAMOWITE :) Kiedy masz jakieś ograniczenie, sprawdź czy jest prawdziwe. Czasem sobie wmawiasz, że nie można mieć wszystkiego, że na coś jest za późno, że na coś nie możesz sobie pozwolić. Tez tak miałam. Niesamowite jest uczucie, kiedy okazuje się, ze Twoje ograniczenia istniały tylko w Tobie, że obiektywnie to co Cię blokowało nie ma żadnego znaczenia.

Inspiracje kobiety szczęśliwej

10INSPIRACJI

Świat, który Ciebie otacza tworzysz Ty sama. Więc po pierwsze dbaj o siebie, traktuj siebie tak jakbyś chciała, aby traktowało Cię otoczenie. Szanuj się, kochaj, wspieraj i rozpieszczaj wtedy Twoje otoczenie zrobi to samo. Korzystaj z każdej chwili, znajdź czas na wypoczynek. Pomyśl co sprawi, że będziesz szczęśliwa i idź swoją drogą do tego celu. Nie żyj marzeniami, realizuj je.

Po drugie zadbaj o swoje dzieci. Zanim zaczniesz pomagać obcym, pomyśl o bliskich. Wielu wielkich ludzi zaniedbywało rodziny. Harv Eker w książce „Bogaty, albo biedny po prostu różni mentalnie” napisał, że można mieć i to i to, więc nie ograniczaj się do wyborów, które nie są konieczne.

Po trzecie są rzeczy na który masz wpływ i możesz je zmienić i takie na które nie masz wpływu, więc odpuść 100% kontrolę. Jeśli coś nie jest tak jak powinno, pomyśl po co. Wyciągnij wnioski i zastosuj je w życiu. Wszystko co nam się przydarza  dzieje się zawsze z jakiegoś powodu. Odkryj ten powód to cenne wskazówki. Nie pozwól się obwiniać o nic na co nie miałaś wpływu. Codziennie starasz się być najlepszą wersja siebie i co może wiedzieć jakikolwiek człowiek, który nie jest Tobą? Nikt nie ma prawa Cie oceniać. To twoje życie, Ty decydujesz co jest dobre bo tylko Ty znasz sytuację i nie musisz się wszystkim tłumaczyć. Nie musisz wszystkim „robić dobrze”, nawet nie powinnaś. Każdy człowiek sam musi  się postarać odnaleźć prawdę, zrozumieć. Nie jesteś kelnerką w ich życiu, żeby podawać im na tacy rozwiązania. Niech sobie mówią co chcą.

Dbaj o stan swojego konta i portfela to daje wolność, niezależność, poczucie bezpieczeństwa i możliwość realizacji marzeń. Możesz zarabiać tyle pieniędzy, aby żyć życiem jakie sobie wymarzyłaś. Jeśli nie wiesz jak zapraszam na coaching lub do współpracy.

Piąte: Twoje otoczenie i Ty stanowicie jedność. Jeśli masz bałagan w biurze, nie uporządkujesz biznesu. Sprzątaj systematycznie kurz, układaj wszystko niech nic nie leży odłożone, ani ważne sprawy do załatwienia, ani talerze zleca się muchy i będzie coraz trudniej. Wspierający ludzie wokół to twoja strefa wsparcia, przyjaciele, bliscy. Kiedy upadniesz podnoszą Cię i lecisz dalej. Informuj czego oczekujesz, pytaj czy są w stanie tak postępować, ustalenia zapisuj i kiedy ktoś się nie wywiązuje, idźcie swoimi drogami, widać wspólna nie istnieje. W ten sposób ograniczysz ilość noży w plecach, kiedy upadniesz 😉

Może to zbyt mocne, a może i nie. Co sadzisz o tym żeby osób w  swoim otoczeniu pytać: czy wejdzie za Tobą w ogień żeby ratować Ci życie i jeśli nie to niech spada? Pozwalając na bałagan i niewłaściwych ludzi w otoczeniu,  pozwalasz na przenikanie tego do twojego wnętrza, dlatego dbaj o otoczenie.

Już pisałam nie słuchaj co ludzie mówią. Potem czytałaś, żeby spisywać obietnice. Skup się i skoncentruj na działaniach ludzi i ich efektach. Dzielę się z Wami wieloma sprawami gratis, więc przykład z oknami pozwolicie, że zostawię na płatne szkolenia pokazuje bardzo dużo, oszczędziłby mi ze 3 lata życia, gdybym wiedziała to wcześniej. Nawet nie wyobrażacie sobie, ile rzeczy mogą nauczyć uszczelki w oknach :)

Spadochrony… Realizujesz marzenia? Co będzie jak nie wyjdzie? Jesteś kotem spadniesz na cztery łapy? Jeśli robisz nowe rzeczy będziesz popełniać błędy, asekuracja może uratować Ci życie. Ja sobie skoczyłam do oceanu na głęboką wodę, uczyłam się pływać 7 lat w basenie i myślałam, że to wystarczy… Teraz strugam łódź na wyspie. Dobrze, ze  dawno temu zostawiłam sobie drewno na łódź, na tej wyspie, inaczej zeżarłby mnie jakiś rekin, a tak mam nadzieję, że rekiny skończą na czkawce 😉

Spadochrony  są potrzebne dwa,  czasem trzy. Jeśli nie wyjdzie mi firma to co zrobię…  (mam 3 opcje), jeśli stracę pracę co zrobię (miałam 2 opcje), jeśli nie będę mogła pracować (dwie opcje). Kiedyś wierzyłam w ubezpieczenia, teraz wierzę w spadochrony i w siebie. Sama sobie nigdy nie powiem: Pani przypadku ubezpieczenie nie obejmuje. Zostały mi do ogarnięcia inwestycje w papiery, nieruchomości, grunty i złoto czy diamenty. Bo w życiu musi być tyle celów, żeby starczyło na całe 150 lat w szczęściu i zdrowiu :)

Doceniaj siebie. Nie porównuj się z ideałem, między nim, a Tobą zawsze będzie przepaść. Odwróć się i zobacz ile przeszłaś. To nie baśń o żywej wodzie, nie zamienisz się w kamień, kiedy spojrzysz wstecz. Zawsze to robię, kiedy brakuje mi siły, kiedy widzę jak daleka droga jeszcze przede mną. Odwracam się i patrzę co osiągnęłam, kim się stałam, jakie cudowne mam dzieci, ile mam spadochronów na różne okazje. Błędy są po to, żeby uczyły wszystkie wnioski od razu importuj do życia. te same błędy popełniane wielokrotnie ogromnie niszczą.

Zamieniaj swoje pasje na biznes, tak, aby w życiu robić to co kochasz, wtedy czujesz szczęście. kiedy kochasz to co robisz jesteś najlepsza i są najlepsze efekty. Najlepsze rzeczy stworzyli pasjonaci tzw przypadkiem, a ja myślę, że z miłości do tego co robili.

Jeśli już zdecydujesz się kogoś kochać, to kochaj bezinteresownie,  bezwarunkowo. Tylko wtedy masz pewność, ze nic się nie zmieni, kiedy zmieni się sytuacja, okoliczności.

  • Skąd będę wiedziała, że to ten człowiek? Skąd będę wiedziała, że to właśnie jest miłość?
  • Kiedy będziesz kochać bez względu na wszystko, nie będzie miało znaczenia czy jest wysoki niski, czy ma pusty portfel czy pełny, czy pachnie jak z drogerii czy właśnie wrócił z obozu przetrwania, pracy, wojny. Nawet to czy będzie szansa, żebyście byli razem nie zmieni Twoich emocji. To właśnie jest bezwarunkowa miłość nie za coś lecz pomimo wszystko.
  • Taka jak miłość do dziecka?
  • Tak, tylko do dzieci bezwarunkowa miłość tworzy się w dniu narodzin, albo jeszcze wcześniej, jest naturalna. Mężczyzna na taką miłość musi sobie zapracować byciem sobą. Najlepszą wersją siebie. Taka miłość nigdy nie przemija.
  • Można tak kochać przyjaciół?
  • Myślę, że można. Wtedy nawet, kiedy przyjaciel nie ma kasy czy czasu, żeby spędzać z Tobą czas jak dawniej, zawsze możecie na siebie liczyć. Chyba na tym polega przyjaźń i wcale tak bardzo nie rożni się od miłości.

Mam nadzieje, ze podobały Ci się moje inspiracje. Możesz podzielić się swoimi wnioskami w komentarzu. Chętnie poczytam też jakie są Twoje inspiracje.Na filmie jak zawsze inne rozpakowania.

Dlaczego szkolenia nie działają?

szkolenianiedzialajaW ilu szkoleniach ostatnio brałeś udział? Jakie są tego efekty?

Robisz bilans zysków i strat bo inwestujesz swój czas, a on jest najcenniejszy. Zastanawiałam się ostatnio co sprawia, że na jednych szkolenia działają, na innych nie. Zapraszam do zapoznania się z moimi wnioskami i do dyskusji.

Jak zwykle ostatnio macie do wyboru film i tekst i w każdym jest co innego bo nigdy film nie zastąpi wartości tekstu czytanego, a wyobraźnia jest jedną z cech człowieka sukcesu.

Primo: Nie działają, jeśli w nich nie bierzesz udziału.

Masa ludzi zastanawia się czy to dla mnie, znajduje wymówki, żeby  nie brać udziału w szkoleniach. Znasz takie osoby zawsze mają pranie, imieniny cioci lub zajęcia dziecka. Zwyczajnie wola narzekać niż coś zmienić, więc wygłaszają poglądy że szkolenia są nieskuteczne. Najczęściej krytykują działanie osoby, które czegoś nie próbowały np dzieci że coś jest niedobre, chociaż nigdy nie jadły i tak nam zostaje, tak? Jeśli pojedziesz dla świętego spokoju i cały czas siedzisz na FB bawisz się telefonem i jesteś obecny jedynie ciałem to lepiej sobie w ogóle daruj przynajmniej nikomu nie będziesz przeszkadzać. Bez aktywnego uczestnictwa nic nie zadziała.

Secundo: Nie działają, jeśli zdobytej wiedzy nie zastosujesz w  swoim życiu czy biznesie.

Nawet jeśli znajdziesz w Internecie przepis na najlepszą potrawę nie najesz się i nie spróbujesz jej póki jej nie zrobisz. Przepis na e- biznes nie zadziała u Ciebie dopóki nie zrobisz wszystkiego krok po kroku. Nie odniesiesz sukcesu w MLM dopóki nie zrozumiesz zasady duplikacji i jej nie zastosujesz w dół i w górę. Jeśli nie zrobisz nic nic się nie zmieni.

Najwięcej i najlepiej uczymy się przez działanie, jeśli w praktyce stosujesz wiedze nabywasz umiejętności, wystarczy je utrwalać i masz nowe dobre umiejętności i nawyki.

Tertio: Nie każda wiedza jest dla Ciebie w tym momencie skuteczna.

Wyobraźmy sobie bardzo prosta sytuację Pytasz z jaka prędkością najlepiej jeździć samochodem i ktoś Ci mówi że do Gdańska najlepiej 130km/h.  Co potrzebujesz żeby zadziałało? Czy ktoś źle Ci radzi? jasne że nie musisz tylko się dowiedzieć skąd, jaka droga i jakie są warunki atmosferyczne i warunki na drodze. Zgadza się?

Podobnie jest z tańcem ucząc się tańczyć „bachatę” odwracanie głowy stale do lustra utrudnia naukę kroków i opanowania ruchów rąk, kiedy już jesteś bardziej zaawansowanym tancerzem…ułatwia. Dla mnie na dziś ogarnięcie rak i nóg bez zgubienia po drodze uśmiechu to już sukces, na głowę przyjdzie czas później. Podobnie jest w szkole i  w biznesie wszystko zależy od Twojej indywidualnej sytuacji i poziomu zaawansowania.

Quarto: Sedno tkwi w szczegółach

Wracasz do domu po szkoleniu, stosujesz wiedzę, wszystko wydaje się proste …stosujesz i… nie wychodzi…jak zadanie tekstowe gdzie masz dane szukane wzór podstawiasz liczysz i… wynik jest bezsensu. Szukasz i nie wiesz dlaczego. Popełniłeś drobny błąd nie możesz go znaleźć i nie widać efektu końcowego. Myślisz wzór jest do kitu? Albo co gorsza ja jestem do kitu, albo matematyka jest trudna? Po każdym moim szkoleniu powstaje grupa wsparcia z której mogą korzystać osoby, które w nim uczestniczyły…tak jest z grupą Sukces dzisiejszego dnia, która powstała dawno temu po warsztatach z pewności siebie. Czy z niej korzystasz czy nie Twój wybór. Po szkoleniu , warsztatach szybko zapominamy, pamiętamy tylko 20 % tego co słyszymy, 30 % tego co widzimy zapamiętujemy 90% tego co stosujemy. Dlatego tak ważne jest działanie i jego korekta.

Jednorazowy udział w szkoleniu jest jak jednorazowy seks, nie zmieni Twojego życia na lepsze, wręcz może być niebezpieczny. Wiedza nie utrwalana, nie stosowana, nie powtarzana ulatnia się jak kamfora. Najlepiej się uczysz jeśli towarzyszą temu emocje, bez emocji wszystko spływa i nie zostaje nic wzbogacającego Twój rozwój.

Bardzo ważny jest indywidualny wybór tego co dla Ciebie jest dobre. Podobnie jak wybieramy przyjaciół. Jeden człowiek wpłynie na nas pozytywnie i wywoła w Was rakietę do sukcesu, inny będzie wisiał jak kamień na szyi, z którym ciężko się podnieść po upadku. A zapewniam Was w trakcie rozwoju przydają się ochraniacze na kolana i inne wrażliwe części ciała, czasem nasze działanie jest jak bieg z przeszkodami, gdzie na większości przeszkód przewracasz się i zbierasz siniaki zwane doswiadczeniem.

W jaki sposób Ty wybierasz szkolenia, które są dla Ciebie wartościowe?   Które szkolenia dały Ci wymierne efekty?

P.S. Bardzo mi przykro, jeśli jesteś jedną z osób, która nie bierze udziału w szkoleniach i nie czyta książek. Przepraszam jeśli Cię rozczarowałam i nie dałam kolejnych argumentów usprawiedliwiających wegetację i lenistwo.

Pamiętaj to Twoje życie. rób co chcesz i uważasz za słuszne.

Zapraszam na film:

Student w wakacje

IMG_4924Twoją pasją są podróże? Jeszcze studiujesz, a jak wiadomo student nie ma kasy na zwiedzanie? Co zrobić, aby wykorzystać wakacje w pełni, zobaczyć inny kraj, sprawdzić w czym jesteś najlepszy i dodatkowo nie zadłużyć się zaciągając kredyt na wakacje?

Wystarczy pomyśleć i popytać. Możesz przeznaczyć miesiąc wakacji na taki wyjazd. Specjalnie dla Ciebie popytałam ludzi i sprawdziłam jak to zorganizować. Nagrałam film, ale wiatr wiele zagłusza więc napisze żeby nie było wątpliwości.

Po pierwsze poszukaj pracy tam na miejscu np na dwa tygodnie. Popytaj ludzi, przejrzyj ogłoszenia. W Norwegii przyda Ci się znajomość norweskiego. Jeśli jednak nie posiadasz takiej umiejętności dasz radę z angielskim,  tylko wtedy nie licz na lekka pracę 😉 Łatwo nie będzie, albo znasz języki, albo pracujesz fizycznie.

Po drugie znajdź nocleg. Studenci najchętniej nocują na kampingach pod namiotami ze względu na cenę.

Po trzecie zabierz jedzenie, ceny w sklepach szybko spłycą twoje finanse. Jeśli potrafisz łowić ryby może Ci się przydać wędka, dorsz z grilla na kolację to całkiem zdrowe i pożywne jedzenie. Kiełbasa zapakowana próżniowo wytrzyma o ile na miejscu masz dostęp do lodówki. Sprawdź czy masz dostęp do lodówki i do kuchenki elektrycznej albo grilla. Jeśli masz możliwość gotowania możesz zabrać ryż i makaron, najlepiej wiesz co jesz, na ile zdrowo się odżywiasz. może masz super suplementy które zastępują posiłki i są zdrowe i pożywne po dodaniu wody? Może nie zwracasz uwagi na to co jesz i zabierzesz konserwy czy pasztety w pudełkach. Decyzja należy do Ciebie. Sprawdź warunki na miejscu i zabierz tyle jedzenia, żeby jak najmniej kupować na miejscu. Na miejscu są pyszności, ale drogie bardzo dla nas. A przecież chodzi o to żeby  dwa tygodnie popracować i dwa tygodnie pozwiedzać i zmieścić się w skromnym studenckim budżecie.

Zaplanuj swoją podróż odpowiednio wcześniej i poszukaj tanich biletów na samolot, poszukaj pracy w pobliżu lotniska, albo sprawdź dojazd. Bilety na samolot uczą szybkiego podejmowania decyzji bo potrafią drożeć z dnia na dzień. Jeśli jesteś dobrym kierowcą i nie wyobrażasz sobie podróży bez samochodu możesz wybrać prom ze Świnoujścia do  Szwecji i dalszą podróż samochodem. Wtedy dobrze jest zarezerwować sobie na promie miejsce do spania bo czeka Cię potem wiele kilometrów do przejechania.

Każdy zajmuje się tym w czym jest najlepszy. Możesz sobie znaleźć pracę na budowie, na polu, na farmie. W Oslo możesz znaleźć pracę przy sprzątaniu np aptek czy innych sklepów. Wystarczy poszukać przed przyjazdem, najbezpieczniej przez jakieś biuro lub wśród znajomych.

Mimo wszystko musisz zabrać trochę gotówki na wszelki wypadek, zanim otrzymasz pierwszą wypłatę trzeba za coś żyć :)

Mam nadzieję, że troszkę pomogłam i zainspirowałam kogoś do spędzenia wakacji w tym pięknym kraju wśród bardzo sympatycznych Norwegów. Jeśli masz więcej pytań zapraszam.

Drugim sposobem dla studenta jest praca taka jak moja, kiedy tak naprawdę granica miedzy czasem, kiedy odpoczywasz i czasem kiedy pracujesz jest bardzo płynna. Z jednej strony mogę powiedzieć, ze były to wakacje z dziećmi z drugiej, że był to wyjazd biznesowy i zabrałam dzieci do pracy. Kiedy możesz pracować z każdego miejsca na ziemi.

Kto z Was chciałby przyjechać na moje szkolenie do Norwegii? A komu marzy się udział w moim projekcie Norway Survival?
Kto chciałby sprawdzić się w ekstremalnych warunkach, przeżyć przygodę życia i przekroczyć swoje granice? Już możesz się zapisać, aby otrzymać informacje i załapać się na wyjazd z elitarną grupą w wyjątkowe miejsce. Póki co przywiozłam filmy i zdjęcia z których będę korzystać na warsztatach… a pozostałe projekty toczą się swoim torem. Właśnie dlatego nie mogę się ograniczyć do jednego tematu bo wszystko jest połączone. Wychowanie młodzieży z poszukiwaniem swojej drogi w życiu. nasza wiara w siebie i pewność siebie i umiejętność przekazania jej naszym dzieciom. Zdrowie bo tylko dbając o zdrowie, możemy realizować cele. W wychowaniu nie możemy również ominąć przykładu życia w zdrowym stylu. Wszystko się splata w dobie Internetu z marketingiem internetowym i na wszystko potrzebne są pieniądze, wiec z umiejętnościami sprzedażowymi i biznesowymi.

 

 

Serce czy rozum?

Serce jest sterem, mózg żaglem i wiosłem

Rozwiń żagiel, użyj wiosła, weź ster w swoje ręce!

Serce jest sterem, mózg żaglem, działanie wiosłem.

Rozwiń żagiel, użyj wiosła, weź ster w swoje ręce!

Takie wakacyjne skojarzenie przyszły mi dzisiaj do głowy.  Czym kierujesz się w życiu?

Znam ludzi którzy, żyją dniem dzisiejszym  lub od pierwszego do pierwszego. Mówią, że marzenia są dla dzieci, a tutaj jest realny świat. W ich życiu są tylko wiosła. Działanie jest wiosłem, Pamiętaj, że działanie bez określonego kierunku to jak bieg na 100o metrów dla ludzi pozbawionych poczucia kierunku, nikt nie wie gdzie jest meta, wszyscy biegną w różne strony.

Znam takich, którzy szukają swojego wiatru. To głównie młodzi ludzie. „Mam genialny biznes”, ustawiają żagiel, korzystają z wiatru i zarabiają kasę i … wypalają się, brakuje im motywacji.  Innym razem łapią nowy wiatr i płyną w drugą stronę. Widział ktoś żaglówkę, która ustawia żagiel bez względu na to z której strony wieje wiatr? Gdzieś dopłynie, na pewno czasem fartem w fajne miejsce, ale to tylko fart. Brakuje  pytań: dlaczego i po co ta kasa, po co to robię.

Znam takich, którzy kierują się sercem marzą, a ich bliscy dbają, żeby nie umarli z głodu 😉 Mówią, mówią, mówią czego chcą, nic nie robią. Ludzie na to mówią „bujanie w obłokach” i wrzucają w schemat marzeń, należy je odróżniać. Bujanie w obłokach  i marzenia to dwie  różne sprawy. Gdzie dopłyną? Nigdzie, łódź nie wykona sama nic poza dryfowaniem, ale zapamiętają piękne widoki i uczucia z nimi związane, mogą napisać cudowne książki. Niestety zarabianie na książkach w tych czasach jest bardzo trudne.

Więc jak żyć? Serce ma być sterem. Twoje marzenia mają wyznaczać kierunek.  Twoje życie ma być w Twoich rękach. To mają być twoje marzenia, nie innych. Jeśli nie będziesz mieć swoich marzeń, będziesz realizować marzenia innych. Trzymaj więc ster swojego życia mocno w swoich rękach. Ustaw żagiel, aby wiatr Cię wspierał. Rozwiń go, tak jak rozwija się umysł zdobywając wiedzę i umiejętności. Rozwijaj się, jak mówią reklamy nawet papier toaletowy wie, że ma się rozwijać, non stop aż do końca. Nie ma wiatru? Pracuj ciężko wiosłami, czasem tak trzeba. Pamiętaj czasem. Ludzie, którzy korzystają tylko ze steru i wioseł, pracują po 20 godzin i płacą za sukcesy zdrowiem. Korzystaj więc, wtedy kiedy jest to możliwe, z pomyślnych wiatrów i z żagla.

Czy ja mam takie wymarzone życie? Pracuję nad tym. Wszystko ma swoja cenę, dość wysoką ceną jest Twój czas. Nie rozumiem dlaczego niektórzy go marnują.

Ktoś kiedyś powiedział, gdybyś zastosowała w swoim życiu wszystko o czym piszesz byłabyś najzdrowszą, najszczęśliwszą i najbogatszą kobietą na ziemi.

Jak zwykle wiedzieć, a żyć w zgodzie z tą wiedzą to dwie sprawy i najtrudniejsza praca przed nami. Bo najtrudniejsza praca to praca nad samym, stąd te wiosła. Pamiętaj jednak, że działają bez względu na to z której strony wieje wiatr.

Na dziś walczę ze sobą, żeby przestać używać cukru i mąki pszennej. Pracuję nad tym aby umieć zaufać ludziom, nie mogę wiecznie robić wszystkiego sama. To stan przejściowy.

Pięknych marzeń Wam życzę, pomyślnych wiatrów, silnych wioseł i lojalnej załogi :)

 

Jak znaleźć rozwiązanie?

Czasem znajdujemy się w trudnej sytuacji, niektórzy mówią, że bez wyjścia. Nie wiem czy Ciebie zmartwię, czy pocieszę, ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze jest jakieś wyjście.

czlowiek holistycznieJak znaleźć rozwiązanie?

Rozmawiać, pytać szukać i testować i sprawdzać. Często inni ludzie znają wyjście  z sytuacji, która Tobie wydaje się beznadziejna bo zwyczajnie mają inną perspektywę i inne doświadczenia. Właśnie dlatego warto rozmawiać. Nie mam na myśli narzekania. Czym innym jest narzekanie czym innym zwierzanie się w celu poszukiwania rozwiązań.

Czasem lekarze rozkładają ręce i mówią, że nic się nie da zrobić. Kilka lat zajęło mi znalezienie ludzi, którzy twierdzą, że jednak można i trzeba próbować, znalazłam ludzi, którzy żyją i są w dobrej formie…. więc? Jak to jest, że jeden człowiek słysząc diagnozę okrutną mimo że chce żyć umiera, a inny z ta samą diagnozą żyje? Czym to nazywacie? Szczęściem tak? Silnym organizmem, niektórzy mówią, że siła chęci życia. Znam wiele osób z silną chęcią życia, których już nie ma.

Dzisiaj po raz kolejny przebiegło mi przez myśl, że wszyscy lekarze powinni się wziąć do uczciwej pracy i szukać rozwiązań nie tylko tych medycznych sprzed 5 lat, ale również tych z czasów naszych babć i najnowszych technologii również.

Wczoraj pomyślałam, że nie sposób ograniczyć moich szkoleń do jednego działu. Nie jestem lekarzem, jestem pedagogiem specjalnym traktuje człowieka holistycznie, całościowo. Po diagnozie musiałam chodzić do internisty, neurologa, okulisty, laryngologa. Okulista był genialny powiedział mi o soku z marchwi, nie musiał, a pomogło bardzo. Potem trafiłam na bioelektrody i panią Anię, kilka badań, kilka porad dotyczących diety i już nie muszę brać leków od specjalistów czuje się normalnie. Może nie mam kondycji do biegania w maratonie czy wyprawy na K2, może kiepsko znoszę upał i decyzja czy wyjechać nurkować w Chorwacji jest mega trudna, ale wielu ludzi leczonych przez lekarzy jeździ na wózkach albo leży, a ja chodzę na kurs salsy…

Czy ja miałam szczęście? Może miałam chęć życia większa niż oni? Wątpię. Może po prostu pytałam rożnych ludzi  o wszystko i testowałam… dietę, dziesięć godzin snu dziennie, sposoby na stres, naturalne podnoszenie odporności. Czy ja mam tak ogromna chęć życia? Raczej nazwałabym to ciekawością i uporem w znajdywaniu rozwiązań. Bo nie ma sytuacji nie do rozwiązania, są tylko rozwiązania do których jeszcze nie dotarliśmy, albo takie których nie widać z naszej perspektywy.

Wbrew pozorom czasem wykształcenie blokuje otwartość na testowanie nietypowych rozwiązań, mi została ciekawość z dawnych lat jeśli nie może zaszkodzić to trzeba sprawdzić czy pomoże… i tak małymi kroczkami, całymi latami idę sobie i widzę coraz więcej dróg do dobrego zdrowia i do szczęśliwego życia.  To co opisałam o zdrowiu można pięknie przenieść do biznesu. Jeśli jedyną drogą utrzymania rodziny dla Ciebie jest zawód wyuczony na studiach, a wiadomo, że niektóre zawody będą znikać i trzeba się przystosowywać, być elastycznym, albo…wyginąć. Jest tyle form zarabiania pieniędzy, tyle możliwości, oprócz etatu, zamiast etatu, tyle sposobów na realizowanie pasji, na własny biznes, na spełnianie marzeń. Niektórzy  ludzie, jak te konie w zaprzęgu, klapki na oczach i jedyną słuszną drogą, po kocich łbach, prosto przed siebie. Co jest na końcu? Raczej nie to czego szukają. Ilu ludzi na emeryturze może powiedzieć, że ich życie wygląda, tak jak sobie wymarzyli?  Tak jak inni w stadzie a potem do domu bo do swojej stajni każdy koń trafi nawet z klapki na oczach pilocik od TV bo przecież należy mi się od życia relaksik ech….

sytbezw

Skąd brać pewność siebie, kiedy praca niepewna?

Kwiecień to taki miesiąc, kiedy nauczyciele w szkołach zaczynają się zastanawiać czy na pewno za rok będzie dla nich praca. Po „drzwiach otwartych” wiadomo jakie jest zainteresowanie. Wielu z nich ogarnia przerażenie, co będzie jeśli w organizacji na następny rok nie dostana pełnego etatu. W domu dzieci, mąż lub żona z praca lepsza bądź nie, kredyty. Niektórzy przeżywają to każdego roku, kilka miesięcy strachu czy za rok będzie praca.  Jak wierzyć w siebie i swoje możliwości, kiedy takiej podstawowej rzeczy nie wiemy, nie mamy wpływy większego na to kiedy zostaniemy zwolnieni. Taka niepewność wywołuje stres, a jak wiesz stres jest przyczyną wielu chorób, możliwe ze nawet wszystkich.

Wiadomo, że lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Jak się możesz zabezpieczyć przed utratą pracy?

Jak sprawdzić co jeszcze możesz robić?

Dla mnie takim testem, bezbolesnym była współpraca z firmą MLM. Dała mi możliwość nabycia umiejętności innych niż w mojej pracy zawodowej, rozwoju osobistego i biznesowego, wzrostu wiary w siebie i we własne możliwości. Zwiększyła poczucie bezpieczeństwa na wypadek utraty pracy.

Dziś film dotyczący takiej współpracy i nadal dostępny e – book pt:  „Koniec etatu Co dalej?” Drugi film na Youtubie, Facebooku, na pewno go nie przegapisz jeśli zapisałeś/ zapisałaś się na kompas Szczęścia. Dla wszystkich osób, którym groźba utraty pracy spędza sen z powiek oraz osób które obawiają się, że pracy nie znajdą po studiach, czy urlopie macierzyńskim, albo w przypadku konieczności zmiany zawodu.

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego wpisu proponuję zapisać się na Kompas szczęścia- listę adresową umieszczoną po prawej stronie bloga.

Wyzwanie – Odrodzenie

Święta minęły jak zwykle szybko, wiosna zastanawia się czy przyjść, czy zaczekać.  Wiosna i święta to czas odrodzenia, przypominają nam, że jest cykl, są etapy, obumierania, snu zimowego by się odrodzić wiosną.sukcesnaprzekor Skoro się odradzamy to zapewne najlepiej jako lepsza wersja,  bardziej zdrowa bardziej szczęśliwa, bogatsza.   Czekasz na wsparcie i dogodne okoliczności, czy chcesz zmienić coś już teraz?

Postanowiłam podjąć 90 dniowe wyzwanie w trzech sferach życia wyznaczyć trzy cele do zrealizowania w 90 dni.

Co w Twoim życiu chcesz naprawić?

Zdrowie? Jest istotne fakt, zapraszam do kontaktu w komentarzu lub mailu, być może będę mogła Ci pomóc. Na pewno zdrowie poprawia aktywność fizyczna i zdrowa dieta. Kurs salsy bardzo mi pomaga, dorzucę jeszcze moje ukochane ciężarki, może sobie przypomnę trening 7 minutowy. Wszystko po to, żeby energia w ciele brała się z ruchu i mięśni, ze zdrowia, a nie z kawy. Więcej ruchu i jeszcze lepsza, zdrowsza dieta, więcej snu, po to aby być w lepszej formie. To 1 cel. Dzisiaj zapisuję stan na dziś w kalendarzu, sprawdzamy efekty po 10, 30 i 90 dniach.

Drugi mój cel to Firma, biznes, moja nowa praca. Wyznaczenie obowiązków i wykonywanie ich systematycznie codziennie, szef nie każe, a ja i tak pracuje na 100 %. Zdecydowałam się na zmianę pracy, teraz trzeba osiągnąć to co ja uwielbiam nazywać stabilizacją, chociaż masa ludzi powtarza slogan, że stabilizacja motylka to szpilka, inni mówią wolność finansowa, a ja zostawiam im lingwistykę Po prostu mam zarabiać stale niezmiennie i regularnie kwotę, którą sobie ustaliłam i w dodatku moja praca ma  być moja pasją i jest i ma pomagać ludziom i pomaga :) na ile Ciebie satysfakcjonuje to co robisz? A może marzysz o znalezieniu ciekawej pracy, może to twoja pierwsza praca, a może kolejna. W czym mogę Ci pomóc?

Trzeci cel to  rodzina, relacje z najbliższymi, czas dla dzieci, wspólnie spędzany, w ciekawych miejscach, nie przed komputerem i nie bezczynnie. Chociaż w naszym życiu dużo komputera i Internetu, są skarbnicą wiedzy do rozwoju pasji: gry, grafika zdjęcia i animacje 3D, filmy, muzyka i kilka innych.

Te cele muszą być mierzalne, opisany stan na dziś to co chcesz poprawić i co chcesz osiągnąć za 10, 30 i 90 dni. Podejmujesz potrójne wyzwanie – odrodzenie? Wyznacz swoje cele, jeśli potrzebujesz pomocy wiesz gdzie mnie znaleźć świadczy o tym mój e-mail, GG i telefon,

…kto chce pyta i pomagam :)

Cenna wskazówka Kompas szczęścia i mapa w jednym:

samedobre