Zdrowie przez rozwój

Otwarty umysł i poszukiwanie wiedzy to Zdrowie przez rozwój.

Zastanawiałam się dlaczego moje dzieci chorują, lekarze „zgonili” wszystko na geny. Odkryłam zdrowie przez rozwój. Kilka lat poszukiwania wiedzy w różnych źródłach, otwarty umysł i… brak objawów astmy, alergie zmniejszone, odporność większa. Pracujemy nad kolejnymi sprawami szukamy przyczyny. Non stop szukam przyczyn i rozwiązań, wiedzy w różnych źródłach, porównuje i sprawdzam. Ktoś mnie ostatnio zapytał co lubię robić w wolnym czasie, zaczęłam się zastanawiać co to wolny czas, a dziś odkryłam, że w wolnym czasie lubię się rozwijać najbardziej. Dlatego pojęcie wolnego czasu przestało istnieć teraz to czas na rozwój, realizacje marzeń i pasji, więc proszę nie ubolewać nad tym, że nie mam wolnego czasu :)

Wiem już, że jedzenie wpływa na zachowanie, że wiele rzeczy na półkach w sklepach być może jest jadalne i nie umrzemy po tym od razu, ale nie jest pożywieniem, nie dostarcza, żadnych potrzebnych organizmowi składników, więc po co przepłacać? Też kupowałam dziecku chipsy, a potem leki od gastrologa i nie wiedziałam o co chodzi, to tylko jeden przykład. Chipsy są zakazywane przez gastrologów i kardiologów dzieciom. Jakim cudem ta informacja nie znajduje się na opakowaniach? Są genialne marketingowo, mają wszystko co uzależnia nasz mózg, chrupiące, słone i słodkie.

Czasem słyszę obiekcje: nie będę używać suplementów bo się boję, że mój organizm się od nich uzależni od nich. Hmm ten sam człowiek nie boi się uzależnić od chipsów, cukru, piwa? Ryzyko uzależnienia o wiele większe.

Wiem że telefony komórkowe nie są tak bezpieczne jak się wszystkim wydaje. Możemy się chronić nie nosząc telefonów w kieszeniach i w okolicy serca, nie rozmawiając dłużej niż 4 minuty, trzymając telefon wyłączony z daleka kiedy śpimy. W telefonie moim i moich dzieci dodatkowo są urządzenia, które znacznie obniżają poziom szkodliwego promieniowania (98%)

Szukam, szukania mi trzeba domu z gitara i piórem… znasz słowa tej piosenki? Wiem, że wiedza chroni nas, naszych bliskich i nasze zdrowie, więc jej szukam i analizuję. Zachęcam Ciebie do tego samego. Jeśli masz pytania pytaj w komentarzu.

Film do obejrzenia, przemyślenia i własnych wniosków. Co z tym zrobisz? Twoja wolna wola, do mnie należy dzielenie się informacją

Czy dieta ma wpływ na zaburzenia psychiczne?

Dawno nie pisałam :) Tęskniliście? Obiecuje poprawę :) Tak troszkę zapomniałam o sobie myśląc tylko o pomaganiu innym, trochę mi mój organizm oddał za to niedbalstwo, ale jest dobrze nadal.

girl-535251_1920Czy dieta ma wpływ na zaburzenia psychiczne (depresję, zaburzenia zachowania)?

W szkołach podstawowych widać reklamy zajęć diagnozujących depresję u dzieci. Przerażające prawda?  Małe dzieci, które już dopadła choroba psychiczna? Ostatnio słyszałam o gimnazjalistce która nie ma pasji, zainteresowań, nic nie jest dla niej ważne. Dla mnie to jeden z objawów depresji. Zastanawiałeś/zastanawiałaś się kiedyś nad tym?

Z czym takim trudnym mierzą się nasze dzieci, że chorują?

Co powoduje brak wartości, pasji, zainteresowań, marzeń?

Dlaczego dzieciom przepisywane są psychotropy?

A przecież nasze dzieci maja ogromny potencjał, który powinny wykorzystywać

Z własnego podwórka: mój syn bardzo chciał poznawać świat, był wszystkiego ciekawy,  to zasługa najlepszej niani na świecie naszej sąsiadki Pani Zosi. Byłam strasznie zapracowana, więc moje 5 minutowe czytanie bajki przed snem, nie może się równać z kilkoma godzinami dziennie wspólnych zabaw, opowiadania cudownych bajek i opowiadań. Potem poszedł do przedszkola, na początku był tylko smutek związany z rozstaniem z domem, potem zmienili się nauczyciele i… spadła samoocena, zaczął się pojawiać ból brzucha, gorączka, moim zdaniem związana ze stresem. Nie wiem co zrobili mojemu dziecku w przedszkolu, ale szczęśliwy nie był. Potem szkoła- beznadziejna. Wybrałam rejonową, żeby było blisko, ogromny błąd. Sama jestem nauczycielem widzę wszystkie wady,  ankiety przeprowadzane nierzetelnie, kłamstwa i chory system, ale co mnie system, dla mnie ważne jest moje dziecko. Mój syn przestał lubić czytać i pisać, kiedy poszedł do szkoły. Przestał interesować się światem, pojawił się wszechobecny zwrot: nudzi mi się. Wcześniej sam sobie wymyślał zabawy, był kreatywny. Teksty w stylu: „jestem debilem, nie rozumiem matmy”. Nóż w kieszeni się otwiera.  Dyskusje: Pani w szkole mówi, że mleko jest zdrowe. No a mama mówi że mleko w kartonie UHT nie jest zdrowe. Z pewnością bo to nie mleko, a dzieci dostają je w szkole. Pani w szkole mów,i że soczki leon są zdrowe, są w programie owoce i warzywa w szkole, a mama się nie zgadza bo tam tyle chemii, że nie nadaje się do picia. Obiady w szkole z cateringu z wzmacniaczami smaku i zapachu, mnóstwo dzieci z otyłością, niektóre nawet z cukrzycą. Smak wypaczony skoro smakują chipsy i cola, a nie smakują warzywa? Pani od przyrody, która twierdzi, ze ketchup jest zdrowszy od pomidorów, a w nim poza genialnym koncentratem pomidorowym (zdrowym oczywiście), jest niestety tona chemii niezdrowej. Notoryczne niszczenie autorytetu rodzica. Dlaczego nie dałeś mi tego do podpisu? Bo Tobie nie wolno się denerwować, a Pani wpisała Ci uwagę, ze nie podpisałaś oceny. Potem się dziwimy, że nauczyciele nie mają szacunku? No nie mają skoro tak postępują.  Sama jestem nauczycielem wiem, że potrafię nauczyć moje dziecko lepiej niż szkoła, więc nauczanie domowe pod względem edukacyjnym to dobry wybór, ale społecznie… fatalnie powoduje izolację. Decyzja co jest lepsze jest trudna.

Rówieśnicy wychowani na chipsach i coli, moje dziecko częstuje się tymi zabójstwami bo inaczej nie można nazwać tego paskudztwa. Uszkadzają smak, wątrobę, serce, żołądek, jelita. Taka powszechna dieta produktów przetworzonych, słodyczy i fast foodów z imitacjami surówek powoduje u dzieci brak składników odżywczych, przyzwyczaja do zapychania głodu śmieciowym jedzeniem.

Czy Ty i Twoje dzieci jecie 2 kg zdrowych ekologicznych warzyw codziennie? Dwa kilogramy to niezbędne minimum, niezbędne tez jest, aby były ekologiczne bo w naszych warzywach coraz mniej składników a coraz więcej toksyn. Nasze jedzenie przestaje być pożywieniem, które daje siłę i zdrowie naszemu organizmowi. Intensywny rozwój dzieci, praca umysłowa intensywna w szkole i w domu bez odpowiedniego pożywienia i dostatecznej ilości ruchu powoduje zaburzenia i osłabienie zdrowia. Do tego wszechobecny stres w szkole w grach komputerowych u jednych powoduje depresję, ucieczkę w swój świat, u innych zaburzenia zachowania, nadpobudliwość (to chyba za dużo syropu glukozowo-fruktozowego i cukru, widać jak dziecko chce być spokojne, a ma w środku jakby bombę tykającą… Tak bardzo się stara nie wybuchnąć i… nie potrafi a potem znów reprymenda od nauczycieli i rodziców bo znów nie takie zachowanie, a tak bardzo się starał…wiem bo widzę to nie raz i nie dwa.)

Koniec narzekania czas na rozwiązanie. Co możesz zmienić?

  • Szkołę na lepszą lub na nauczanie domowe?
  • Więcej zdrowej naturalnej i przyjemnej dla dziecka aktywności ruchowej?
  • Mniej TV i komputera, najlepiej wcale, ale nie więcej niż 2 godziny dziennie
  • Wyciszenie przed snem i odpowiednia jego ilość.
  • Dieta… no właśnie powiedz dziecku od dziś nie jesz słodyczy chipsów nie pijesz kolorowych napojów, jesz mniej mięsa, a więcej warzyw i owoców…trudne? Bardzo?

Co będzie w zamian? Zdrowe dziecko jasno myślące bez chorób psychicznych i zaburzeń zachowania. Warto?

Skąd wziął się pomysł na  to że depresją ma związek z jedzeniem i dietą? Usłyszałam od pewnej kobiety, że po roku stosowania suplementów depresja minęła i psychotropy nie były potrzebne. Zbiegło się to w czasie z rozmową z przyjacielem, który ma syna z autyzmem i ostatnio usłyszał, że trzeba dziecku podać psychotropy bo nauczyciele sobie w szkole z nim nie radzą. Ręce opadają.

Zacznij dbać o swoje dzieci jedzeniem bez chemii i słodyczy i/lub  dobrymi suplementami, przestań je karmić psychotropami na depresję czy na nadpobudliwość. Budujcie relacje oparte na miłości. Jeśli Wam się wydaje, że tak jest nagrajcie sobie jeden dzień i odsłuchajcie, albo omówcie z psychologiem z boku słychać więcej. Mama gimnazjalistki uważała, że ma dobre relacje, a kiedy jej słuchałam miała pretensje, że córka przestała wykonywać jej rozkazy jak w wojsku. Sama mama nie zauważała tego. Jestem praktykiem, kiedy mój syn był w gimnazjum tez nie słyszałam sama co robię źle i takie spojrzenie na siebie z boku wiele rozjaśniło.

Jeśli potrzebujesz pomocy pisz na GG 8689124, kursów online na razie nie przewiduję.
Pisać będę jak zwykle bez korekty i przecinków 😉 cała ja 😉

Zdrowa Wigilia

IMG_0154Właśnie sprawdzam, czy część zakupów mogę zrobić z dostawa do domu i znalazłam porady dietetyka dotyczące zdrowego przygotowywania potraw. Sceptycznie podeszłam po pierwszym artykule z zaleceniem smażenia na oliwie z oliwek. moim zdaniem oliwa z oliwek jest genialna ale nadaje się do sałatek a nie smażenia z tego co wiem do smażenia najlepszy jest olej kokosowy, ostatnio słyszałam tez o ryżowym, czasem używam masła klarowanego do podgrzania. Zamarłam kiedy w drugim artykule przeczytałam że cukier jest be ale można go zastąpić stewią, ksylitolem lub aspartamem czy czymś tam jeszcze  sztuczno-chemicznym. Fakt cukier jest niezdrowy staram się od lat wyeliminować go z diety, ale jestem fizycznie od niego uzależniona…nie wiem czy wiedzieliście o tym, że tak można? Dowiedziałam się nawet, że wątroba może się uszkodzić od cukru bardziej, niż od czegokolwiek innego. Więc ja wiem, ze cukier najlepiej zastąpić stewią, jej smak nie każdemu odpowiada i można tez zastąpić ksylitolem, ale tez w nie za dużych ilościach. O cukrze nawet mój dziadek mówił, ze to biała śmierć…miał nowotwór nieoperacyjny, lekarze dawali mu pół roku życia, żył 12 lat zmarł na grypę. Więc uważnie analizuję co mówił…o cukrze i pamiętam jak mu podjadałam kiełki :) Dlatego pomyślałam, że skoro w tamtym  roku zrobiłam webinar nt. zdrowej Wigilii, a a tym roku mam wiele ważniejszych projektów. Napisze Wam e- booka, a jak już zniknę w kuchni gotować nagram filmiki, które zobaczycie zapewne za rok :) Jeśli podoba Wam się ten pomysł poproszę o komentarz :) osoby komentujące otrzymają specjalny kod rabatowy przy zakupie e- booka. Jak sprawić, aby Wigilia w Twoim domu była zdrowa?  Za dwa tygodnie udostępnię tutaj e- booka. Umawiamy się na 16 grudnia.

Mapa marzeń

Dużo ostatnio się dzieje, tak realnie. Dwa lata temu zrobiłam swoją mapę marzeń w rok zrealizował się cały dół, teraz widać czas na prawą stronę, a tam…mnóstwo fantastycznych przyjaciół i współpracowników. Właśnie dlatego czasem nie ma kiedy napisać posta na bloga, czy nagrać filmiku, tyle pasjonujących, ważnych rozmów, zmieniających życie ludzi na lepsze i piękniejsze.

IMG_2039 IMG_2041 (2)Wieczory w biurze takie jak wczoraj ze spotkaniami dotyczącymi zdrowego odżywiania, życia w stylu Wellness, biznesu, i realizacji marzeń.

Jeśli masz ochotę z pewnością możesz uczestniczyć
w takim spotkaniu w Internecie w najbliższym czasie.

 

wawa16maj wawa16maja

Poprzednia sobota na konferencji w Warszawie z twórcą genialnej nanotechnologii poprawiającej zdrowie, pomagającej utrzymać formę, mimo wszystkich zagrożeń cywilizacyjnych.

Najlepszy produkt jaki istnieje WOLNOŚĆ od wirusów, bakterii, pasożytów, silny i zdrowy organizm.  Także coś co niektórzy nazywają wolnością finansową, czyli biznes oparty na pomaganiu ludziom. Najcudowniejsi ludzie, którzy chętnie pomogą w różnych sprawach nawet tych pozornie bez wyjścia.

Kto z Was marzy o tym, żeby móc pomagać ludziom i otrzymywać za to pieniądze, które pozwalają godnie żyć
i realizować marzenia?

Tworzenie mojego nowego produktu, czyli Budowa Twojego biznesu MLM w oparciu o Dynamikę Bogactwa/ Mentalności. Na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji: Jak zbudować stabilny i trwały biznes MLM wykorzystując 5 tys lat  obserwacji.  Jeśli współpracujesz z firmą MLM i chcesz to rozwijać w oparciu o to: http://potencjalszczescia.pl/odkryj-swoj-potencjal/ obojętnie czy masz już wykonany swój profil czy nie, zapraszam.  Wiadomo efekty największe uzyskasz znając swój profil, natomiast nawet jeśli go nie znasz, możesz wykorzystać elementy tej wiedzy w swoim biznesie

Kilka realnych coachingów i kilka internetowych, regularne webinary poniedziałkowe, żeby każdy mógł zobaczyć czym jest coaching i wygrać swoja 30 minutowa sesję  w konkursie :) W myśl zasady wypróbuj i podziel się opinią :) W najbliższy poniedziałek o 21:00 spotykamy się jak zwykle w pokoju webinarowym. Wyjątkowo nie będzie udostępnione nagranie z tego spotkania. Jeśli chcesz zrobić swoja mapę marzeń i posłuchać jak to jest kiedy marzenia realizują się prawie w czasie rzeczywistym, musisz być z nami.

reklamaqvovadisLink do rejestracji na kolejne spotkanie: „Mapa marzeń”  https://potencjalszczescia.clickmeeting.pl/coachin…/register

Zgodnie z życzeniem uczestników ostatniego spotkania zrobisz swoją mapę marzeń.

Pokażę Ci tez jak w kilkanaście minut może się zmienić Twoje spostrzeganie rzeczywistości. Nie będzie nagrania, ponieważ ćwiczenia będą zbyt mocne, żebyście mogli je wykonywać samodzielnie w domu.

Są ludzie, którzy się zastanawiają czy maja czas i ochotę wziąć udział w takim webinarze, a są tacy, którzy dają sobie szansę. Wybór należy jak zwykle do Ciebie :)

Ocet jabłkowy

11053591_10204032889637904_1709006714878845014_oZakochałam się w occie jabłkowym. Zawsze lubiłam wszystko co było  z octem, ale wiadomo wszyscy używają spirytusowego, niezdrowego, który nadaje się jedynie do sprzątania.  Wiesz o tym prawda?
No dobra nie wszyscy, ale coraz więcej ludzi, w obecnych czasach, jest świadomych i odżywiamy się coraz lepiej. Nie sądziłam że ocet jabłkowy może być tak smaczny, tak zdrowy i w dodatku, że można go zrobić z „odpadków” robiąc np szarlotkę. (Na końcu tego wpisu wstawię „przepis”). Uwielbiam szarlotki zwłaszcza zimą pięknie pachną z mojego piekarnika. Potem co prawda muszę znaleźć ludzi, którzy to zjedzą i „zasłużyli” na jedzenie  mojej szarlotki. 😉 Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak bym wyglądała, gdybym zjadła sama całą blaszkę raz w tygodniu. Jednak zapach szarlotki z cynamonem  w domu, to coś co sprawia, że dom bardziej jest domem. No dobra jeszcze nie dom, nadal mieszkanie, ale pracuję nad tym.  😉 Niedługo będzie dom z piękną kuchnią pachnącą zimą szarlotką i pieczonym chlebem :)

Wracając do tematu:

Jedyny ocet jakiego powinniśmy używać to ten naturalnie fermentowany zazwyczaj z owoców: jabłek, winogron, malin, truskawek, który zawiera witaminy,minerały, enzymy. Natomiast tani ocet spirytusowy niszczy krwinki czerwone i nadaje się tylko do sprzątania czyszczenia, polerowania, odkamieniania.

Ocet jabłkowy ma wiele cennych właściwości znanych już
w starożytności. Czy o nich zapomnieliśmy?

  •  działa antyalergicznie i dezynfekująco jest doskonałym antyseptykiem,
  • wspomaga ODCHUDZANIE, ponieważ spala tłuszcz, wspomaga pracę jelit,  przyspiesza metabolizm, bardzo dobrze wpływa na trawienie zwłaszcza ciężkostrawnych potraw.
  • pomaga oczyścić organizm i zachować równowagę kwasowo- zasadową, podobnie jak sok z cytryny, mimo kwaśnego smaku, działa odkwaszająco na organizm, alkalizuje,
  • łagodzi nudności
  • pomaga w kamicy nerkowej,
  • reguluje poziom cukru we krwi i tym samym chroni przed cukrzycą
  • wspiera w czasie infekcji czy grypy
  • pomaga w pracy wątroby
  • zabezpiecza przed namnażaniem się wolnych rodników
  • normuje poziom cholesterolu
  • chroni przed sklerozą, zaćmą i chorobami autoimmunologicznymi, czyli bardzo pomocne na przykład dla ludzi z diagnozą SM (stwardnienie rozsiane)
  • pektyna obniża poziom cholesterolu we krwi, zapobiega nadciśnieniu i sklerozie
  • jest źródłem potasu, wapnia, sodu i  fosforu. magnezu, żelaza i pektyn oraz witamin A. C, E i witamin z grupy B
  • duża ilość potasu powoduje, że jest zalecany przy bezsenności, zaparciach, bólach stawów i słabej pamięci

 Jest kilka sposobów przyjmowania octu jabłkowego. Jedne źródła podają, że najlepiej go pić rano, na czczo (pół godziny przed śniadaniem)  rozpuszczając 2 łyżki w pół szklanki wody, można dodać naturalny miód w celu złamania ostrego smaku. Inne, że  dodajemy łyżkę octu i łyżkę miodu do szklanki letniej przegotowanej wody i wypijamy rano. Ja myślę, że wybierzesz wersję lepszą dla siebie :)

Często jest składnikiem sałatek i surówek, ułatwia trawienie. Stosują go osoby, które odchudzają się, bądź oczyszczają organizm. Ze względu na dużą ilość potasu jest stosowany przez osoby cierpiące na bezsenność.
Może być również stosowany do dezynfekowania jamy ustnej, przecierania podrażnionej skóry oraz do płukania włosów i skóry głowy, co częściowo chroni je przed wypadaniem.

Przeciwwskazaniem do picia octu jabłkowego są dolegliwości typu: wrzody.

Można go kupić w sklepie, ja jak zwykle polecam sklepy z ekologiczną żywnością lub zrobić własnoręcznie z jabłek z własnego ogrodu, mało tego nie muszą to być całe jabłka, mogą to być ogryzki i skórki, które u mnie zwykle są produktem ubocznym szarlotki.

Jak zrobić ocet jabłkowy domowym sposobem?

20150424_151200 20150424_151212 20150424_151220

Skórki z jabłek, mogą być również ogryzki (bez ogonków), nie przeszkadza jeśli ściemniały, to nawet lepiej, wkładamy do wyparzonego wrzątkiem słoika (bardzo ważne jest wyparzenie. żeby nam nie pleśniało). Zalewamy taka samą ilością letniej przegotowanej wody, do wody dodajemy wcześniej miód w ilości 1 łyżeczki miodu na szklankę wody. Przykrywamy słoik lnianą ściereczką i przymocowujemy ja gumką recepturką. Teraz musi postać około czterech tygodni w temperaturze pokojowej. Raz dziennie mieszamy drewnianą wyparzoną wrzątkiem łyżką. Po zakończeniu procesu fermentacji, zlewamy płyn przez gazę do szczelnie zamykanych szklanych wyparzonych wrzątkiem butelek i trzymamy w chłodnym i ciemnym miejscu.  Ocet można przechowywać latami, nie  ma ograniczonego okresu przydatności do spożycia. Gotowe :)

Proste, prawda Mamuś? :) Tak wiem znów prywata, ale dzisiaj rozmawiałam z mamą i powiedziałam, że jej to wydrukuję, żeby mogła dbać o cukier i cholesterol czymś smacznym i zdrowym :)

Balsamiczny ocet jabłkowy robimy z soku z jabłek bez dodatku miodu. Moim zdaniem najlepszy jest sposób, który robi coś dobrego z tego, co do tej pory wyrzucałam. Nie potrafię zjeść skórek z 2,5 kg jabłek robiąc szarlotkę, ale mam świadomość, że wyrzucam co najcenniejsze. Najlepszy ocet otrzymamy kiedy wymieszamy rożne gatunki jabłek. Nie sprawdzałam jeszcze, ale kusi mnie pomieszanie jabłek z malinami i sprawdzenie co z tego wyniknie, oj te moje eksperymenty  😉

 

Czy telefon szkodzi? Mój już nie!

IMG_0634Zastanawiasz się czasem czy pogłoski o szkodliwości telefonu są prawdziwe?

Dlaczego Potencjał Szczęścia zajmuje się tez zdrowiem? Dlatego, że świadomość tego co szkodzi, a co pomaga jest niezbędna. Wiedza, którą nasze babcie przekazywały z pokolenia na pokolenie powinna być przekazywana dalej, a gdzieś zupełnie zanikła.

Wszystko jest połączone! Kiedy chorujemy, nasz organizm mówi nam, że zabłądziliśmy w naszej drodze do realizacji marzeń. Zapomnieliśmy dbać o siebie…praca z moimi ludźmi, współpracownikami, rozmowy z innymi liderami ciągłe „wiszenie na słuchawce”  i nagłe bóle głowy… O co chodzi? Może właśnie o to, że telefon szkodzi.  Czy faktycznie promieniowanie telefonu jest tak samo szkodliwe jak promieniowanie kuchenki mikrofalowej? Czy faktycznie, rozmawiając długo przez telefon, albo śpiąc z telefonem pod poduszką, efekt jest taki, jakbyś włożył głowę do mikrofalówki i ją włączył?

promieniowanie

zdjęcie pochodzi ze strony

Zobaczyłam wyniki badań. Mózg małego dziecka przepuszcza promieniowanie o wiele bardziej niż mózg człowieka dorosłego.  Wynika to  z naturalnego rozwoju, z nie do końca wykształconego mózgu i czaszki. Zdjęcie obok  pochodzi ze strony 

Przeraziłam się, kiedy to zobaczyłam, przecież mój młodszy syn trzymał telefon w rączkach jak był mały. Nie wiedziałam, że dając mu telefon do rączek powoduję powstanie stanu zapalnego w jego głowie… Nieświadomość boli, zwłaszcza, jeśli szkodzi naszym dzieciom. Teraz  mój młodszy syn nie ma telefonu. Leży gdzieś w domu jakiś, w razie potrzeby kontaktu z daleka od dziecka, w razie „awarii”. Sobie i starszemu kupiłam urządzenie, które zamienia promieniowanie mikrofalowe w ciepło i je wyrzuca na zewnątrz… Skończyły się bóle głowy, po długich rozmowach telefonicznych. Używając tego urządzenia mam wrażenie, że telefony to nie jedyne promieniowanie u mnie w domu, sieci wi-fi, moja i sąsiadów, inne przekaźniki…

Kiedy usłyszałam, że za jakiś czas będzie wysyp nowotworów mózgu i narządów rodnych bo dzieciaki noszą telefony przy uchu lub w kieszeni, w dodatku śpią z telefonem pod poduszką brrr., zaczęłam się zastanawiać jak do tego doszło. Nikt nam nie mówił o BHP używania telefonów komórkowych? Kiedyś ludzie nie wiedzieli, że promienie Roentgena szkodzą, kiedy się dowiedzieli, ustalili zasady jak korzystać, żeby ograniczyć szkodliwe działanie, a korzystać  tylko z dobrodziejstw. Po pierwsze nie szkodzić,po łacinie brzmi ładniej „Primum non nocere”.

Zasady korzystania z telefonu komórkowego:

– kiedy śpimy,odkładamy telefon daleko od nas,
– każda rozmowa powinna trwać maksymalnie 4 minuty,
– możemy wykonać 7 takich rozmów dziennie, czyli 28 minut dziennie to maksimum bezpieczne
– rozmawiaj tylko tam, gdzie jest dobry zasięg,
– nie powinniśmy rozmawiać w samochodzie, nie tylko ze względu na wypadki. Tam gdzie  telefon ma słaby zasięg „szuka sieci”, łączy się, musi się przebijać przez np karoserię samochodu promieniowanie jest największe,
powinien być noszony w torebce z daleka od ciała.
– rozmawiając przez telefon komórkowy najlepiej używać zestawu słuchawkowego, pamiętając przy tym, aby tel nie trzymać w kieszeni.
– możemy też korzystać z wysyłania wiadomości tekstowych – SMS,
– kiedy jesteśmy w domu rozmawiamy z domownikami, rodzina i przyjaciółmi realnie, budujemy realne relacje

Generalnie telefon to nie maskotka powinniśmy używać go wtedy. kiedy jest to niezbędne i pamiętać o wszystkich zasadach wymienionych. Jeśli nie ma takiej opcji i Twoja praca wymaga 4 godzin dziennie i więcej rozmów przez telefon. Warto pamiętać o zestawie słuchawkowym, lub zainwestować w urządzenie, które zamontowane w telefonie będzie nas chronić.

Czasem robię znajomym test, który pokazuje jak telefon osłabia człowieka, ludzie są w szoku, ja też byłam, kiedy to pierwszy raz zobaczyłam. Wiele osób i dzieci i dorosłych jest uzależniona od telefonu, korzystają z niego nawet przy stole, podczas imprez rodzinnych, obiadu, w szkole na lekcji,  to świadczy o bardzo zaburzonych relacjach międzyludzkich i zaburzeniach funkcjonowania w grupie i nie powinno mieć miejsca.

No dobra ja to mogę zastosować, ale moje dzieci już niekoniecznie, dzieciom lepiej kupić „wkładkę” i sprawdzić czy  faktycznie pomaga… Zawsze uważałam, że lepiej zapobiegać, niż leczyć.  Wyrzucenie nowotworu z mózgu, jest trudne, trzeba mocno popracować na wszystkich płaszczyznach i mentalnych i fizycznych. Dobrać dietę, oczyścić i zregenerować organizm, zastosować to co jest w stanie wyrzucać komórki nowotworowe z organizmu, lub usunąć je w inny sposób, szukać rozwiązań,  konsultować z kilkoma lekarzami wyniki badań. Najważniejsze, nie wiem czy zaliczyć do mentalnych, czy do fizycznych zero stresu, pod żadną postacią i w żadnej formie. Relaksacje, aktywność, muzyka, woda, miłość, to co uspokaja i koi w największej możliwej ilości

Na koniec mam dla Ciebie kilka pytań. Odpowiedz sobie i zrozumiesz jakie zagrożenie w Twoim życiu stanowi telefon. Życzę, żeby się okazało, że należysz do tego procenta ludzi, którzy używają go bezpiecznie

1.W jakim wieku  Ty i Twoje dziecko zaczęliście korzystać z telefonu?
2. Czy wyłączasz telefon na noc?
3.Czy korzystasz z telefonu w trakcie imprez rodzinnych?
4.Gdzie nosisz telefon?
5.Ile godzin dziennie rozmawiasz przez telefon?
6.Czy zdarzyło się, że Ty lub Twoje dziecko zasnęliście z telefonem pod poduszką, przy głowie?
7. Czy po zabraniu telefonu dziecku zmienia się jego zachowanie? Jest bardziej agresywnie, rozdrażnione, pobudzone?
8. Jak Ty zachowujesz się, kiedy zapomnisz telefonu?
9. Jak myślisz dlaczego Steve Jobs zabraniał swoim dzieciom korzystania z iphona i ipada w domu?

Owocnych wniosków życzę i zdrowia, które pięknie komponuje się ze szczęściem.

Cukier uzależnia?

ksylitolPodobno wszystko co na świecie jest tez w Internecie. Ostatnio było sporo publikacji na temat cukru. Cukier używany w naszej kuchni jakiś czas temu uznawany był za substancję niebezpieczną, z pewnością uzależnia i uszkadza wątrobę niektórzy twierdzą, że tak samo jak alkohol. Nie zweryfikowałam tych badań więc pisze podobno i inni twierdzą, jednak jak się tak zastanowię. To główną przyczyną problemów z moim zdrowiem może być właśnie cukier używam go stanowczo za dużo. Be niego nie potrafię myśleć. Chociaż wiem, że stan mojej wątroby nie jest najlepszy i z pewnością nie uszkodził jej alkohol raczej leki albo  właśnie cukier. Kiedy próbuje go zastąpić ksylitolem albo stewią, organizm domaga się czegoś słodkiego zwłaszcza kiedy tworzę, pracuję.  Najgorsze jest to, że nie wiedziałam o tym jak bardzo szkodzi cukier kiedy moje dzieci były małe i teraz też są już uzależnione od cukru.

Czym więc go zastąpić? W produkcji przemysłowej używa się syropu glukozowo- fruktozowego. Myślisz że jest zdrowszy? Wręcz przeciwnie, jest tylko tańszy. Powoduje że nasz organizm chce go więcej i „nie czuje”, że się najadł. Co w takim razie może zastąpić cukier? Liście stewii, słodkiej rośliny są najbardziej polecane jednak zmieniają smak potraw. Ksylitol czyli cukier z kory brzozy uznawany za zdrowy w smaku podobny do cukru jednak w zbyt dużej ilości tez może zaszkodzić.  Więcej informacji o ksylitolu znajdziesz na moim poprzednim blogu http://jolantajablonska.blogspot.com/2014/06/sama-sodycz.html Poza tym sposób przetwarzania kory na cukier jest „nieco chemiczny”, miód tez słodzi i to by było na tyle. Aspartam dodawany często np do gum do żucia również w zbyt dużej ilości może powodować uszkodzenie układu nerwowego.  Czasem się zastanawiam ile wspólnego miała guma do żucia z rzutem SM, czy to nie tak, że duże stężenie aspartamu spowodowało uszkodzenie układu nerwowego? To tylko hipoteza niczym nie potwierdzona do przemyślenia dla każdego, kto czyta skład tego co wkłada do ust. ja wolę jednak cukier, pewnie ze względu na nałóg od aspartamu i syropu glukozowo – fruktozowego, jednak celem jest wykluczenie wszystkich trzech na tyle na ile jest to tylko możliwe. Wiadomo, że cukier i inne substancje często są w składzie innych produktów spożywczych i czasem nie da się niczym ich zastąpić. Jeśli się czegoś nie da wykluczyć zupełnie najrozsądniej będzie to ograniczyć. Jeśli chodzi o herbatę, smaczniejsza jest kiedy się jej nie słodzi wcale.  Dla mnie herbata to także mieszanka ziół różnych nie zawsze czarna herbata.

DSC08382Moim ostatnim wyzwaniem są ciasta bez mąki pszennej i cukru, zdrowe i słodkie. Na razie wyszło jedno ciasto z rabarbarem z mąki amarantusowej, poszukiwania maki do biszkopta trwają, myślę o migdałowej mące i ksylitolu. Zobaczymy. A już niedługo zaproszę Cię na wyjątkowe warsztaty kulinarne, zdrowe i wirtualne :) „Z miłości do gotowania” bo ja nie lubię sama lepić pierogów a na wigilie potrzebuję ich 200 :) Już dziś zapisz się, aby dostać szczegółowe informacje na temat warsztatów: WYPEŁNIJ ANKIETĘ

Więcej o zdrowiu znajdziesz tu: http://potencjalszczescia.pl/poradnikzdrowia/

Kiedy lekarze zdiagnozowali u mnie SM odkryłam, że zdrowie nie jest dla mnie najważniejszą wartością. Co innego jest ważniejsze, ale o tym w mojej książce, która może się ukazać w 2015 roku. Natomiast lepiej jest żyć w zdrowiu, niż je stracić, więc warto zadbać o zdrowie i o siebie, żeby żyło się lepiej.

zdrowie

Zdrowie ze światła?

  Czy światło może dawać nam zdrowie?

c0d81b9adeNie tylko mam tu na myśli światło słoneczne, ale od niego zacznę. Spróbuj sobie wyobrazić sytuację kiedy na zewnątrz jest ciepło stawiasz sobie leżaczek w ogrodzie. Siadasz zamykasz oczy. czujesz przyjemne ciepło słońca delikatny wiatr, wszędzie panuje cudowna cisza. Co wtedy robi Twój organizm? Podpowiem uspokaja się i regeneruje. Taka chwila spokoju bardzo regeneruje układ nerwowy i wycisza. Wiesz dobrze, że nasz świat nie jest idealny? Jest w nim wszystko za głośno, za szybko, za bardzo zanieczyszczone… i nagle możesz sprawić sobie taki super relaks we własnym ogrodzie. Nie martw się jeśli go nie masz, tez jeszcze go nie mam to moje marzenie, mój cel. Jeśli tez o tym marzysz to się właśnie okazało, że mamy wspólny cel, a bardzo dobrze jest poznawać ludzi, którzy idą w tą samą stronę. Wówczas można podróżować razem, a jak wiadomo razem raźniej 😉

Za tą chwilę w ogrodzie nasz organizm podziękuje nam lepszym zdrowiem. Wiadomo, że gdybyśmy to powtarzali systematycznie i codziennie znaleźli 15 minut na posiedzenie w ciszy i spokoju na słoneczku, efekt byłby lepszy niż  wówczas kiedy robimy to sporadycznie. Wiadomo tez że lepiej sporadycznie niż wcale 😉 To jak z oddychaniem w trakcie pływania pod wodą. Najlepiej regularnie nabierać powietrza, ale lepiej sporadycznie niż wcale bo można się utopić.

Wracając do  światła i promieni słonecznych –  pomagają nam wrócić do zdrowia. Dodatkowo kiedy promienie słońca padają na naszą skórę, nasz organizm wytwarza witaminę D, zapewne wiesz o tym ze szkoły. Czy jest również tak, ze odpowiednie światło może wywołać inne reakcje organizmu niż tylko wytwarzanie witaminy D? Jasne, że tak. Zobacz co dzieje się z Twoimi znajomymi, kiedy mamy jesień, dni są coraz krótsze…coraz więcej osób staje się drażliwych, smutnych. Mam rację? To właśnie brak słońca i jego światła. Sztuczne żarówki zwłaszcza te energooszczędne nie uzupełniają tego braku. Niektórzy ludzie chodzą do solarium właśnie po to żeby jesienią i zimą pomóc swojemu organizmowi w walce z ” ciemnością” czyli rzecz jasna brakiem światła. Słyszałam też, że powstają solaria  które nie zawierają promieniowania słonecznego które opala, a jedynie to promieniowanie. które sprawia, że czujemy się lepiej i nie mamy depresji. Jak wiesz nie jestem jeszcze ekspertem, dopiero się uczę, więc znajdę więcej informacji o leczeniu światłem i różnymi jego kolorami i postaram się przybliżyć Ci ten temat. Od strony teoretycznej. od strony praktycznej…widzę jak działają bioelektrody, które mają więcej wspólnego ze światłem niż przypuszczałam i nie mogę się nadziwić :)

Czym jest światło?

Napoleon Hill napisał: ” W każdej cząstce materii znajduje się…energia, powodująca, że atomy poruszają się jeden wokół drugiego z niewyobrażalną prędkością.” Jedna częstotliwość tej wibracji wywołuje dźwięki, kiedy rośnie odbieramy te wibracje jako ciepło. Jeszcze większą częstotliwość ma światło.” Trzy miliony wibracji na sekundę dają światło fioletowe. Jeszcze wyżej mamy nieuchwytny dla ludzkiego oka mamy nadfiolet i inne niewidoczne dla nas rodzaje promieniowania. Zaś jeszcze wyżej- nikt na razie nie potrafi powiedzieć jak wysoko- wibracje tworzą siłę za pomocą której myślimy” To właśnie moja ostatnia inspiracja Napoleon Hill : „Prawa Sukcesu” Polecam.

Miłego dnia życzę z dużą ilością promieni słonecznych :)

Intuicja i drzewoterapia

DSC00296-224x300Dawno temu, kiedy wyjeżdżałam daleko od domu i wydarzyło się coś złego lub smutnego, albo zwyczajnie tęskniłam, intuicyjnie przytulałam się do drzew. Najczęściej były to sosny, dęby lub brzozy. Dzięki temu mijał stres związany z trudną sytuacją. Z jednej strony intuicja podpowiadała, że to pomaga, z drugiej był zdrowy rozsadek który powodował obawy co ludzie pomyślą. Wtedy ważne było dla mnie co ludzie pomyślą, więc starałam się, żeby nikt nie widział.

Drzewoterapia, która polega na przebywaniu wśród drzew…ech od razu przypomina mi się zapach mojego sosnowego lasu nad morzem… zapach jakiego nie ma nigdzie indziej … Kolejnym sposobem korzystania z pomocy drzew jest sylwoterapia. To podobno odmiana drzewoterapii, która idzie o krok bliżej natury. Dotykanie, głaskanie i przytulanie drzew ułatwia powrót do równowagi z naturą, a więc do równowagi przywraca również nasz organizm. Kiedy byłam dzieckiem często chorowałam na choroby układu oddechowego, pewnie stąd intuicyjnie przytulanie się do sosen, z nich przecież przygotowywane są syropy do leczenia kaszlu.  W sumie to od kiedy spędzałam wakacje w moim sosnowym nadmorskim lesie przestałam chorować. Nie wiedząc co robię stosowałam drzewoterapię.  Zawsze w sosnowym lesie oddychało się łatwiej i myślało lepiej.

Dęby pojawiły się niedawno pewnie dlatego, że są takie silne, przydają się wtedy, kiedy nie mam już siły, dodają mi energii. W dawnych czasach pod dębami odbywały się narady wojenne.   Życie często nam funduje różne trudne sytuacje w których trzeba powalczyć o rożne rzeczy.

Brzoza uspokaja, zapewne to zasługa jej delikatnie szeleszczących liści, zapewne pomaga osobom zdenerwowanym.  Jednak w niewielu sytuacjach stresujących mam brzozę pod ręką 😉

20130908_185946-225x300Czasami słuchając wewnętrznego głosu, który podpowiada nam co zrobić, możemy bardzo sobie pomóc. Nawet jeśli nie udowodniono naukowo, że drzewa maja moc i mogą leczyć, ja czasem ulegam intuicji, która podpowiada, że przytulenie się do tego drzewa jest dobrym pomysłem i już chyba nie patrzę jak na to reagują ludzie. Skoro pomaga mi, a nikomu nie szkodzi to… dlaczego nie?

Samouzdrawianie

DSC06342-300x225Nasz organizm jest niesamowity. W wielu sytuacjach potrafi sam sobie pomóc, czasem wymaga naszej pomocy.

„Lekarz leczy, natura uzdrawia”  wiedział to już Hipokrates. Nasz organizm ma naturalną zdolność samouzdrawiania

Czym jest samouzdrawianie?

 

Kiedy uderzysz się i masz siniaka, nawet nie robiąc nic po kilku dniach zniknie. Organizm sam sobie pomógł dokonał samouzdrowienia. Na niektóre dolegliwości pracujemy jednak latami i wówczas nasz organizm potrzebuje naszej pomocy na przykład zmiany diety, albo zmiany klimatu, ograniczenia stresu, dłuższego snu itp. Najważniejsze, żeby wsłuchać się w siebie i zauważać kiedy potrzebuje naszego wsparcia i w jakiej postaci. Dobre zdrowie pozwala nam żyć z pasją i realizować marzenia.

Ostatnio na jednym ze szkoleń usłyszałam, że mam zastanowić się dlaczego chce stworzyć swój dream team (zespół marzeń) jaki jest mój główny cel. Pomyślałam, że najbardziej na świecie zależy mi, aby każdy człowiek miał szansę żyć w zdrowiu najdłużej jak to możliwe. Troszkę mnie to przeraziło. Taki ogromny cel tak trudny do realizacji, ale trzeba mieć ogromne cele nawet jeśli uda mi się pomóc tylko w 80 % to i tak warto. Zgodzisz się ze mną? Właśnie wtedy pomyślałam o samouzdrawianiu i samoleczeniu organizmu tak bardzo niedocenianym przez większość ludzi.

Nie jestem lekarzem, nigdy nie było to moim marzeniem, zawsze chciałam jednak pomagać ludziom. Co prawda kiedy wybierałam się na studia usłyszałam: ” Po tym kierunku będziecie w połowie lekarzami, w połowie psychologami i w całości pedagogami” bardzo mi się to spodobało. Po 13 latach pracy w szkole specjalnej jednak chciałabym bardziej móc pomagać ludziom, nie tylko tym małym, ale przede wszystkim tym dorosłym.

Czy wiesz kogo powinieneś ratować pierwszego z tonącego statku? Ciebie czy Twoje dziecko? Szokiem było dla mnie kiedy zrozumiałam, że najpierw musimy uratować siebie, żeby pomóc swojemu dziecku. Tak jednak faktycznie jest, jeśli nie uratujemy siebie kto uratuje dziecko? Przemyśl to dziś i powiedz mi czy się ze mną zgadzasz. Miłego dnia

46652260_10939753_208531-300x225„Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się jak sam może leczyć swoje choroby”. – Hipokrates