Realizacja marzeń

Dzisiaj kilka słów o realizacji marzeń. Ważne jest planowanie, ale nie przywiązujcie się do planu bo jedno co jest w nim pewne to to ze się zmieni. Jeśli starczy Wam determinacji osiągniecie cel i zrealizujecie marzenie. Dziś moja książka poleciała do wydawcy, kiedyś Wam o tym opowiem. Poziom stresu ogromny, mało snu i przeziębienie. jestem wykończona i jak jutro się dowiem, że jest oki i książka idzie bez moich poprawek będzie super. Trzymać kciuki proszę. Dwa filmy z ostatniego tygodnia o realizacji celów, krótkie, ale zastosujcie i sprawdźcie i dajcie znać w komentarzu. pewność siebie i realizacja marzeń to moje ostatnie dwa punkty skupienia. Nauka biznesu trwa nadal. Strona przedsprzedażowa działa, ale koszyk mi się w sklepie wyłożył, jutro poprawię

 

Wyzwanie – Odrodzenie

Święta minęły jak zwykle szybko, wiosna zastanawia się czy przyjść, czy zaczekać.  Wiosna i święta to czas odrodzenia, przypominają nam, że jest cykl, są etapy, obumierania, snu zimowego by się odrodzić wiosną.sukcesnaprzekor Skoro się odradzamy to zapewne najlepiej jako lepsza wersja,  bardziej zdrowa bardziej szczęśliwa, bogatsza.   Czekasz na wsparcie i dogodne okoliczności, czy chcesz zmienić coś już teraz?

Postanowiłam podjąć 90 dniowe wyzwanie w trzech sferach życia wyznaczyć trzy cele do zrealizowania w 90 dni.

Co w Twoim życiu chcesz naprawić?

Zdrowie? Jest istotne fakt, zapraszam do kontaktu w komentarzu lub mailu, być może będę mogła Ci pomóc. Na pewno zdrowie poprawia aktywność fizyczna i zdrowa dieta. Kurs salsy bardzo mi pomaga, dorzucę jeszcze moje ukochane ciężarki, może sobie przypomnę trening 7 minutowy. Wszystko po to, żeby energia w ciele brała się z ruchu i mięśni, ze zdrowia, a nie z kawy. Więcej ruchu i jeszcze lepsza, zdrowsza dieta, więcej snu, po to aby być w lepszej formie. To 1 cel. Dzisiaj zapisuję stan na dziś w kalendarzu, sprawdzamy efekty po 10, 30 i 90 dniach.

Drugi mój cel to Firma, biznes, moja nowa praca. Wyznaczenie obowiązków i wykonywanie ich systematycznie codziennie, szef nie każe, a ja i tak pracuje na 100 %. Zdecydowałam się na zmianę pracy, teraz trzeba osiągnąć to co ja uwielbiam nazywać stabilizacją, chociaż masa ludzi powtarza slogan, że stabilizacja motylka to szpilka, inni mówią wolność finansowa, a ja zostawiam im lingwistykę Po prostu mam zarabiać stale niezmiennie i regularnie kwotę, którą sobie ustaliłam i w dodatku moja praca ma  być moja pasją i jest i ma pomagać ludziom i pomaga :) na ile Ciebie satysfakcjonuje to co robisz? A może marzysz o znalezieniu ciekawej pracy, może to twoja pierwsza praca, a może kolejna. W czym mogę Ci pomóc?

Trzeci cel to  rodzina, relacje z najbliższymi, czas dla dzieci, wspólnie spędzany, w ciekawych miejscach, nie przed komputerem i nie bezczynnie. Chociaż w naszym życiu dużo komputera i Internetu, są skarbnicą wiedzy do rozwoju pasji: gry, grafika zdjęcia i animacje 3D, filmy, muzyka i kilka innych.

Te cele muszą być mierzalne, opisany stan na dziś to co chcesz poprawić i co chcesz osiągnąć za 10, 30 i 90 dni. Podejmujesz potrójne wyzwanie – odrodzenie? Wyznacz swoje cele, jeśli potrzebujesz pomocy wiesz gdzie mnie znaleźć świadczy o tym mój e-mail, GG i telefon,

…kto chce pyta i pomagam :)

Cenna wskazówka Kompas szczęścia i mapa w jednym:

samedobre

Komunikacja vs Twoja Pewność Siebie

kanapkikacpraCo robią mamy w nocy? Wreszcie mają czas dla siebie, na pasje, twórczość i naukę Photoshopa. Jako dumna mama, genialnego dziecka uznałam, że wszyscy wiedzą o co chodzi z tym tekstem i ile wiedzy z niego wynika. Przecież widać, że chodzi o wpływ otoczenia i komunikacji na Twoją Pewność Siebie.

Dziś usłyszałam, że ten obrazek nic nie wnosi i się nie podoba. Kiedy coś robisz zawsze są ludzie, którym się to podoba lub nie podoba, będą tez tacy, którzy Cię nie rozumieją. Zazwyczaj nic w tym dziwnego, skoro nie znają Ciebie. Często takie teksty otoczenia powodują spadek wiary w siebie, zwłaszcza jeśli właśnie przeważa u Ciebie zzewnątrzsterowność. nad nią popracujemy innym razem.  Robisz coś nowego, nie jesteś pewny czy to jest dobre i sprawdzasz reakcje otoczenia. Bo skoro robisz coś dla ludzi i za darmo dzielisz się wiedzą, to chcesz żeby wiedzę wykorzystali, a nie zdeptali nie rozumiejąc. Od niedawna mam genialną technikę i po takiej krytyce otoczenia odpalam program: „Wiara w siebie wróć do mnie.” Nota bene program napisany przez ludzi, którzy znają mnie od lat i zjedli ze mną  kilka beczek soli i przehartowali trochę stali 😉 Nie, nie musisz rozumieć wszystkiego na blogu, ale zawsze możesz pytać w komentarzu. Wybacz tez, ale moje tajemnice nie są dla wszystkich i dzielę się  nimi jedynie  z osobami uczestniczącymi w moich warsztatach, albo coachingach. Jeśli się zdecydujesz na któryś z tych produktów, chętnie się podzielę gratis techniką„Wiara w siebie wróć do mnie”

Dlatego dziś tłumaczę co dla mnie subiektywnie wynika z tego obrazka, który powstał o 2 w nocy, nie dlatego, że nie mogę spać, tylko dlatego, że kocham tworzyć i uczyć się, a w dzień brakuje mi czasu:

Primo: Mam genialnie inteligentne dziecko i muszę mu o tym często mówić, wtedy jego geniusz się rozwija. Nie każde dziecko potrafi tak prosić o kolację 😉

Secundo: Poczucie humoru jest najlepszym przyjacielem w życiu, a inteligentne poczucie humoru, być może nie rozumiane przez wielu, pobudza komórki mózgowe do myślenia dzięki czemu nie zachorujesz na Alzheimera i inne tego typu dolegliwości.

Tertio: Komunikacja to ważna sprawa i jeśli wśród bliskich porozumiewasz się Waszym wewnętrznym językiem, nobilituje to bliskich świadczy o przynależności do grupy społecznej tej samej, która ma swój język. Jest ciepło, wesoło, serdecznie, jak w domu.

Quatro: Komunikacji wewnętrznej nie zrozumieją ludzie z zewnątrz, więc jeśli chcesz trafiać do wielu ludzi nieznanych, musisz język upraszczać, albo wszystko tłumaczyć. Pamiętaj też, że nie wszyscy zapytają, niektórzy uciekną nie rozumiem zamknę oczy i zniknie siła nieczysta, bo jak nie rozumiem to jest „be” 😉 Zrozumieć, zaakceptować i olać krytykę 😉

Quinto: On nauczył się tego specyficznego poczucia humoru ode mnie. Są ludzie, którzy go rozumieją, doceniają i kochają, a są tacy, których wkurza. Ludzie się różnią i dobrze inaczej byłoby nudno. Nie dogodzimy wszystkim! Zresztą kim byśmy byli próbując dogadzać wszystkim? Wniosek jest jednak inny. Twoje otoczenie obserwuje i naśladuje to, co robisz, nie to co mówisz. Przekazuję dzieciom wiedzę: jeśli chcesz kanapki zrób sobie, albo poproś grzecznie. Natomiast co ja sama zwykle robię? Im jest trudniej tym więcej żartuję, to znacznie obniża stres i moje dziecko doskonale to zauważyło, nauczyło się. Widać też, że moja duchowość przenika przez powietrze i mimo że o tym nie mówię…wyszły żarty o szklanej kuli i przewidywaniu przyszłości. Otoczenie ma niesamowity wpływ na Ciebie bo modelujesz tych którzy są wokół i zupełnie podświadomie przejmujesz zachowania Twojego otoczenia, taka spontaniczna interakcja wiązana

Dzieci są dla mnie skarbnicą wiedzy i mądrości, wystarczy umieć słuchać. Ostatnio było mi bardzo trudno. Wiesz jak to jest? Zaczynasz coś nowego, stawiasz pierwsze krok i nie wiesz na co wchodzisz, czy to lód, czy skała, czy woda… Wtedy najczęściej, kiedy zaczynasz coś nowego, nie jesteś mistrzem i nikt w to nie wierzy, że Ci się uda. (Uda to złe słowo, decyduje praca nie sam fart). Chcąc Cię chronić ludzie krytykują, albo zostawiają z tym wszystkim i zajmuje się swoimi sprawami. Przyjaciele i współpracownicy przechodzą test  pt.”Jak bardzo wierzysz we mnie, moje pomysły i inteligencję”…. Generalnie, kiedy wszystko wydaje się walić najlepszą rzeczą jest przetrzymać.

A jak Wam się podoba zdjęcie zrobione prze moje starsze dziecko i widok z okna na dwa słońca? Właśnie moje dzieci, są moimi dwoma słońcami i dzięki temu jestem najszczęśliwsza na świecie. No bo kto daje tyle ciepła, życia, światła i optymizmu, co dwa słońca?

Pamiętaj więc, że Twój brak pewności siebie, może wynikać z nieumiejętnej komunikacji z otoczeniem, bo  Ty przecież udoskonalasz się każdego dnia inaczej nie czytałbyś/ nie czytałabyś mojego bloga prawda?

Słonecznego dnia Ci życzę :)

Czy z każdej szansy trzeba korzystać?

Kiedy już zdobędziesz pewność siebie pojawia się szansa jak pociąg. Niektórzy twierdzą, że pojawia się tylko raz, inni że dwa razy. A ja byłam kiedyś na stacji PKP i odkryłam, że pociągów jest więcej. Co prawda moja ulubiona stacja gdzie kończyły się tory, można było wsiąść o 6 rano w pociąg ulokować się wygodnie w przedziale z książką i po 5 godzinach wysiąść w królewskim mieście już nie istnieje, ale są inne stacje, mniej urocze, jednak tam też odjeżdżają pociągi.

Czy mamy w życiu tylko jedna szansę? czy tylko raz podjeżdża pociąg? Bywałam na stacji widziałam wiele pociągów. Każdy jechał w inna stronę i z innymi ludźmi. Szans jest wiele trzeba wybrać najlepsza dla siebie, nie wsiadać do pociągu byle jakiego.  Jeśli nie masz celu nie wiesz dokąd chcesz jechać to jakie jest prawdopodobieństwo dojechania tam gdzie chcesz? Pociąg zwany przeznaczeniem? Jeśli masz szklaną kulę z pewnością go rozpoznasz, natomiast jeśli szklane kule są tylko w baśniach o dobrych wróżkach… Co wtedy?

Wystarczy wiedzieć w którym kierunku, o której godzinie i z jakimi ludźmi chcesz jechać. Wybrać odpowiedni pociąg i nie wsiadać do byle jakiego.  czasem kiepsko wyglądający stary pociąg może jechać w najpiękniejsze miejsce na świecie i mogą nim jechać ludzie, z którymi nawet na koniec świata i jeden krok dalej chcesz iść.

Czy z każdej szansy trzeba korzystać? A czy da się wsiąść do każdego pociągu? Życie to sztuka wyborów.

 

Pokonaj strach

Photo credit: vasilennka / Foter / CC BY

Photo credit: vasilennka / Foter / CC BY

Niesamowicie mocny wniosek z 22 stycznia 2015 r.  w prezencie dla Was, być może ostatnim. Od teraz nie ma u mnie nic za darmo, nie komentujecie, nie lubicie nie udostępniacie. Opcja Matka Teresa wyłączona, pomagałam ludziom często nie słysząc dziękuję, więc „powiedziałam sobie dość.” 😉

 

Obiecany wniosek:
Twój strach może być źródłem Twojej największej życiowej porażki.

Niewypowiedziane słowa mogą sprawić, że Twoje życie będzie jakieś,a nie wyjątkowe.

Nie da się cofnąć czasu i wypowiedzieć w odpowiednim czasie odpowiednich słów! Pokonaj strach! Mów to nie boli!

Skąd się wziął ten wniosek? Usłyszałam: Jesteś moją największą, życiową porażką”. Zabrzmiało strasznie?  To bardzo pozytywne stwierdzenie… dla mnie, mniej pozytywne dla sytuacji.  Tak naprawdę porażką był strach i jego skutki. A raczej obawa przed moją reakcją. Człowiek zwyczajnie nie miał odwagi powiedzieć, że mu się podobam bo jego zdaniem byłam ładna i inteligentna. Wyobrażasz sobie? Przecież ja wyglądam zupełnie zwyczajnie, albo nawet trochę gorzej, niż zwyczajnie. Tworzę dystans? Fakt ten typ tak ma, trzeba mnie szanować, więc jest mur, żeby chamstwo nie próbowało nawet, ale normalny człowiek nie powinien się mnie bać.

Swoją drogą gdybym to usłyszała kilka lat temu… bo sytuacja z drugiej strony wyglądała tak, że się kumplowaliśmy bo ja myślałam, że on jest za młody, za inteligentny i że zasługuje na kogoś lepszego niż  podstarzała rozwódka z dwójką dzieci. Zobacz: sami sobie wkręcamy wiele rzeczy, które nie istnieją, to nas blokuje. Wystarczyłaby zwykła rozmowa, a przecież rozmawialiśmy na wiele tematów wydawałoby się na wszystkie poza tym jednym.

Coś podobnego przydarzyło mi się już kiedyś. Koledze z dzieciństwa  wyrwało się w czasie luźnej rozmowy, że jak miał 12 lat to ja byłam jego ideałem kobiety. Przypomniał mi obraz na mojej ukochanej skarpie nad morzem. Miejsce w którym  dla mnie przestaje istnieć świat, jest tylko wiatr, morze, las i ja…. Wiecie co ja wtedy myślałam? Sądziłam że jestem brzydka, nieciekawa nikomu się nie podobam i tylko jestem przyjaciółką najładniejszej dziewczyny w szkole, a potem z 15 lat później, chociaż równie dobrze to mogło być 20 lat 😉 Oświecili mnie, że tworzyłam taki dystans, że wszyscy bali się podejść, nikt nie wiedział jak.  No chyba, że się ktoś z nimi założył, ale to zupełnie inna historia :)

Ta sama sytuacja wyglądała z drugiej strony zupełnie inaczej.  Zachowanie ludzi, którzy nie wiedzieli jak do mnie zagadać ja odbierałam jak brak zainteresowania. Tak jak pisałam wczoraj świat obiektywny nie istnieje, na wszystko patrzymy przez własne filtry i trzeba mieć odwagę rozmawiać bo można stracić wiele dobrych rzeczy ze strachu przed rozmową. Pamiętaj, że rozmowa jest najważniejszą umiejętnością dopóki wszyscy nie nauczymy się czytać sobie w myślach, co obawiam się może nie nastąpić szybko 😉 Rozmawiając możesz uratować i wznieść na wyższy poziom, każdą relację.

Twój strach może być źródłem Twojej największej życiowej porażki.

Niewypowiedziane słowa mogą sprawić, że Twoje życie będzie jakieś, a mogłoby być wyjątkowe.

Nie da się cofnąć czasu i wypowiedzieć w odpowiednim czasie odpowiednich słów! Pokonaj strach! Mów to nie boli!

Jeśli potrzebujesz mojej pomocy zapraszam na warsztaty: http://vod.potencjalszczescia.pl/course/uwierz-w-siebie-i-zrealizuj-swoje-marzenia/

Dziękuję za autoryzację, możliwość publikacji i za przypomnienie mi kim jestem <dygnęłam>  :)

Gdyby ktoś nie wiedział stosuję jedna ważną zasadę ” Nie cudzosłów” jeśli pamiętam czyje to słowa i wiem, że mogę użyć nazwiska bez konsekwencji prawnych za nieautoryzowane wykorzystanie wizerunku. Podaję źródło. Kiedy nie wiem czy mogę i nie mam czasu pytać o autoryzację: piszę, mówię, gdzieś ktoś. Gdyby mi się zdarzyło przeoczenie proszę o informację mailem lub GG. Ta sama zasada stosuje się do wykorzystywania moich pomysłów i słów…. wystarczy za każdym razem podać autora w innym wypadku można się narazić, a ja nadal nie nauczyłam się wybaczać. Nauczyłam się jedynie unikać ludzi nielojalnych, żeby nie tracić energii na „podziękowania” i nie pozwolić nadal się okradać. W życiu wszystko wraca, więc im tez wróci 10 krotnie,  nawet bez mojego udziału :)

 

Jak nauczyłam się marzyć…

IMG_0739Na długie zimowe wieczory, chociaż zimy w tym roku prawie nie widać, opowieść o tym jak nauczyłam się marzyć.  W dzieciństwie marzymy, potem doroślejemy, akceptujemy życie jakie jest bo tak łatwiej, akceptujemy ludzi jacy się pojawiają, a nie takich jakich byśmy chcieli, a to zupełnie nie tak. Nie można zabijać samotności przypadkowymi ludźmi, nie można zabijać czasu, życiem jakie się trafi. Jesteśmy ludźmi z wolną wolą sami wybieramy co jest dla nas szczęściem.

Mamy prawo marzyć i spełniać marzenia.  Sami kreujemy swoje życie, swoją rzeczywistość. Więc wokół nas powinni być fantastyczni ludzie tacy z którymi w ogień i do wody…nawet jak to zimny Dunajec.

IMG_0730Czas warto zapełniać czynnościami które dają nam szczęście i są przydatne dla innych. Jakoś tak mam już, że radość sprawia mi uszczęśliwianie innych, pomaganie, wspieranie, podpowiadanie kreatywnych rozwiązań.  Dziś z moim synem spędzaliśmy czas na robieniu zdjęć, świetna zabawa zatrzymywanie chwilę na obrazie :)

W ubiegłym roku spełniłam kilka marzeń, jedno wielkie – własna firma, kilka mniejszych, wiedza rozwój, umiejętności, wspaniali ludzie, coraz lepsze zdrowie.  To Ty wybierasz czy spędzasz życie na docenianiu jego barw i kolorów czy skupiasz się na szarości dnia. Czasem  przychodzą do mnie jacyś ludzie i mam ochotę im powiedzieć, żeby już przestali opowiadać jak jest źle, powiedzieć zamknij się i nie bluźnij narzekaniem w moim domu. Bo jakoś tak mam, że udzielają mi się szybko wady osób, z którymi przebywam. Myślę, że dlatego tak starannie należy wybierać ludzi, którymi się otaczamy i …stosować kontrast, ale o tym możesz posłuchać :)

Postanowienia Noworoczne

Photo credit: orestART / DecorLove.com / CC BY-SA

Photo credit: orestART / DecorLove.com / CC BY-SA

Za chwilę Sylwester, kolejne postanowienia Noworoczne.  Co udało Ci się zrealizować w tym roku? Jaki był ten rok? Mój szczerze mówiąc. był niezły. Zrealizowane 8 marzeń, w tym dwa ogromne, które czekały na realizacje kilka lat, reszta w trakcie realizacji. Jak patrzę na niektóre marzenia zapisane rok temu, to sobie myślę: Kto to wymyślił? To nie moje przecież. Tak zmieniłam się! Całe życie zmieniamy się i jedyne co jest pewne to zmiany.

Niedawno pisałam o MLM, właśnie tam nauczyłam się znów marzyć. Wcześniej dawałam sobie wkręcić teksty w stylu: takie życie i co poradzisz, jest jak jest. Większość ludzi zapomniała, że ma wolna wolę? Może Cię to zdziwi, ale masz wolna wolę, decydujesz o swoim życiu i wygląda tak jak sobie zapracujesz. Moje dwa wielkie marzenia: własna firma i wymarzony aparat lustrzanka. Ludzie mówili, nie dasz rady w Twojej sytuacji… Przykro mi, że rozczarowałam wszystkich którzy uważali, że nie dam rady, rozczaruję Was i zaskoczę jeszcze nie raz. ten typ tak ma lubię przełamywać granicę i zaskakiwać ludzi. Nie zrealizowałam wszystkich marzeń, nadal mam masę pracy nad resztą. Wiem dlaczego tylko 8 marzeń. Nauczyłam się na porażkach. Dlaczego nie mam wymarzonej ilości klientów na koniec grudnia? Po pierwsze niewłaściwe przygotowanie, kilka błędów, niewłaściwi ludzie w otoczeniu i zagubiona kilka lat temu pewność siebie, niby wróciła, a jednak nie. Dlatego w styczniu zaproszę Cię na warsztaty z pewności siebie, bo, żeby realizować marzenia trzeba uwierzyć w siebie. W styczniu zmieni się jeszcze jedno, nie będzie webinarów moich za darmo, za każdy zapłacisz majątek, albo na nim nie będziesz :) Nie doceniasz tego co jest za darmo i nie stosujesz i NIE DZIAŁA. Dlatego od stycznia, każdy mój webinar kosztuje 5zł. Dla palaczy informacja to mniej niż paczka papierosów, a daje tyle samo szczęścia 😛 Ostatnio przyjaciele z dawnych lat zabrali mnie na koncert, było super. Lokal w którym obowiązuje zakaz palenia poza palarnią, po godzinie wszyscy mieli gdzieś zasady, a ja do dzisiaj się męczę. No cóż czas nauczyć się egoizmu i dostosować do tłumu.  Czy może jednak zostać przy swoich standardach i zmienić lokal?  Zapraszam Cię do rozmowy na ten temat  w piątek 2 stycznia o godzinie 19:00. Napisz na maila potencjalszczescia@o2.pl, aby otrzymać więcej szczegółów lub zajrzyj na FB.

Spotkanie płatne 5 zł na konto Firma szkoleniowa Potencjał Szczęścia Jolanta Jabłońska   NR konta: 95 1910 1048 2260 7208 8879 0001 w tytule wpisujemy Postanowienia Noworoczne.

Link do rejestracji na spotkanie https://potencjalszczescia.clickmeeting.com/Postanowienia_Noworoczne/register

Przygotowane, wspierające otoczenie

Jak zrealizować cele do 31. 12? Co zrobić, aby to zrobić? Przecież głupio będzie wracając do postanowień Noworocznych stwierdzić że rok, który miał być rokiem efektów stał się „rokiem ganiania własnego ogona” i kręcenia się w kółko. Czasu coraz mniej, więc wymagana jak to nazywał Bartek Popiel „laserowa koncentracja”. Prostą droga do efektów. A ja znów gdzieś poszłam „wąchać kwiatki”, schodząc ze swojej ścieżki. Po pierwsze musisz widzieć cel, jednak nie widać go realnie, więc trzeba go zapisać, albo namalować. Codziennie rano  budzisz się widzisz cel, wtedy wiesz co robisz i wiesz po co. 

Trzeba sobie przygotować otoczenie, które będzie nas wspierało w realizacji celów. Trochę jak w pedagogice Marii Montessori. Pomyślałam wczoraj, jak bardzo, wspiera mnie moje czwarte piętro bez windy, w utrzymaniu jako takiej kondycji. Gdybym nie musiała biegać po schodach kilka razy dziennie, nie znalazłabym dziś czasu na aktywność, a tak…  nie mam wyjścia i jest jakieś minimum.

Jak zmusić się do realizacji celu? Sprawić, aby nie mieć wyjścia i je zrealizować? Jak w każde działanie wpleść mega silne. motywujące marzenie? Jakiś czas temu wrzuciłam oszczędności na lokatę, aby zmusić się do pracy. Niby ogień pod stopami, a jednak nie motywuje… o co chodzi? Chyba jestem jedna z niewielu osób, które motywują marchewki, marzenia, cele, wizje, a nie bat czy kij nad głową. Zbyt duża presja wywołuje emocje, które nie pozwalają się skupić. I te rozpraszacze… Ostatnio uczestniczyłam w webinarze Michała Wawrzyniaka bardzo mocny wniosek był jeden. Najwięcej czasu i energii zabierają ludzie, którzy są pozornie zainteresowani, tym co im oferujesz, w rezultacie jednak nie są zainteresowani finalizacją. W sklepie przychodzą nie tylko pooglądać, ale i poprzymierzać, zabrać czas sprzedawcy, jednak nie zamierzają nic kupić.  W relacjach często pojawiają się mężczyźni, którzy pozornie są zainteresowani związkiem, ale finalnie okazuje się, że w sumie  to interesuje ich tylko jedno…  Ludzie, którzy chcą z Tobą współpracować, potem idą zajmować się swoimi sprawami, kiedy jest najwięcej pracy.Odkryłam, że tacy ludzie kosztują o wiele więcej czasu, energii, niż hejterzy. Teraz czas zastanowić się nad pozytywami i działaniem właściwym. Maksymalna laserowa precyzyjna koncentracja ja Twoich celach 100%!

Co sprawiło, że wyczekałam cierpliwie do otrzymania dotacji? Wymarzony aparat fotograficzny, który od 10 lat był zawsze na  drugim miejscu zakupów niezbędnych do szczęścia. Kupiłam, miał przyjechać dziś, przyjechał wczoraj, kurier mówił, że nie wie jak to się stało. Powiedziałam, że czytają klientom w myślach.

Moje cele do końca grudnia wiszą przypięte do kalendarza. Wyszło osiem niektóre się zazębiają i wynikają jedne z drugich, inne wymagają czasu, więc wykluczają się nawzajem. Jeden się zaktualizował i bardziej urealnił,  Jeden zrealizowany, Reszta? W każdym coś zaczęte, rozgrzebane  Zupełnie jak w trakcie mojego sprzątania, 10 rzeczy naraz „na zakładkę”, żeby zmieścić wszystko w dobie. O organizacji czasu było i jeszcze będzie. Tu tylko wniosek wszystko się da jeśli „musi się udać” i działasz w tym kierunku.  Najgorsze jest jeśli w trakcie rozgrzebania tego wszystkiego, coś mi przerwie i zgubie koncentrację to trochę jak przy żonglerce, wszystko zaczyna spadać na ziemię przez jeden szczegół, drobną nieuwagę, a potem masa zbierania.

Takie wspierające otoczenie mogą stanowić ludzie, realizujący swoje cele z nami. Bardzo motywujące kiedy ktoś coś zrobi. Nam się tez więcej chce. Stąd pomysł zamkniętej grupy na FB w której dzielimy się sukcesami. Dodatkowym sposobem do laserowej koncentracji i ciśnięcia w grudniu na maxa są webinary cotygodniowe. Zapraszam jeśli chcesz do nas dołączyć d0 zamknięta Grupa na FB. Jeśli chcesz wziąć udział w „webinarach nacelowanych” Zarejestruj się! (do końca roku 5 miejsc bezpłatnie)

Budowanie zespołu

freeman-kevenides-law-firmBudowanie zespołu nie przychodzi łatwo. W Twojej firmie, Twoim biznesie ludzie się będą pojawiać i odchodzić, podobnie jak w Twoim życiu. Są ludzie którzy się pojawiają i znikają, idą dalej, są tacy którzy odchodzą do innego świata. Takie skojarzenie z dzisiejszym świętem, nikt nie wie dlaczego jedni odchodzą wcześniej, inni później. Natomiast jestem przekonana, że jest w tym jakiś zamysł, tylko nie zawsze dostępny dla nas tu i teraz.  Wierzę, że każdy człowiek, którego spotykamy w życiu ma nas czegoś nauczyć. Każde spotkanie i wydarzenie jest po coś.

Czasem poznajemy kogoś, opowiadamy czym się zajmujemy, on proponuje swój udział, a potem okazuje się, że skończyło się na pustym gadaniu i obietnicach. Znasz to? Powinniśmy być wkurzeni? Nie, nasze zdenerwowanie wpływa tylko na nasz organizm w dodatku negatywnie, nic dobrego nie przynosi.  Wyciągaj wnioski, ucz się. Ta sytuacja pokazuje, że liczą się efekty, słowa i obietnice nie mają znaczenia. Dotyczy to również Ciebie, nikt nie uwierzy w Twoje słowa, póki nie pokażesz efektów. Nikt nie uwierzy Ci na słowo, że coś działa, dopóki nie udowodnisz mu tego. Na początku wściekałam  się, myślałam, że uznają mnie za kłamcę przyjaciele, którzy przecież wiedzą, że ja nigdy nie kłamię, potem zrozumiałam. Wiara Polaków jest w Kościele, autorytet u lekarza, albo u księdza w zależności od stopnia zaawansowania dolegliwości. Ja muszę wszystko pokazać i udowodnić, już tylko mówiłam: Nic ci nie powiem, muszę Ci  to pokazać … i pokazuje efekty swojej pracy, czy sposobu życia…, działanie produktów…od kremu do rak, przez bio-elektrody redukujące ból, do „matrixa” sprawiającego, że telefon komórkowy staje się bezpiecznym urządzeniem.

Z każdego wydarzenia w naszym życiu możemy wyciągnąć wnioski. Początkowo są to drobne sygnały, jeśli na nie nie reagujemy, życie daje nam mocniej do zrozumienia o co chodzi. Czasem mimo wszystko jesteśmy opornymi uczniami i  dostajemy hmm…. kopa od życia?  Czasem to utrata pracy, czasem kogoś bliskiego, czasem choroba i inne tego typu mocne wydarzenia. Im większe emocje, tym silniejsza nauka  z nich wypływa i tym lepiej pamiętamy.

piramida wesołych ludzi1Budując zespół od początku trzeba pamiętać o jasnym ustaleniu zasad, może spisaniu ich wspólnie? Mieć na uwadze, że najważniejsze są efekty bo to, że ktoś obiecuje złote góry nie znaczy, że nam pomoże w czymkolwiek. Nie twierdzę, że kłamie. Ludzie często mówią to, co im się wydaje, planują co zrobią, a potem tego nie robią bo okoliczności nie były sprzyjające. Ustalenie zasad i dobra komunikacja to podstawa budowania  zespołu w biznesie.
Trzeba też pamiętać, że czasem ktoś odchodzi, jeśli nie mamy na to wpływu widać tak miało być, ważne, żeby z każdego wydarzenia wyciągać dobre wnioski. Często jest tak, że myślimy, wydaje nam się, że mamy zespół ludzi wokół siebie, a jak przychodzi „chrzest bojowy” to znikają. Odpadają po kolei  i słyszysz, że masz zacząć bez nich bo coś się wydarzyło,teraz maja inne priorytety, ale trzymają kciuki…no to zaczęłam.

Wiem też, że swój zespół będę budować w oparciu o wiedzę z Dynamiki. Pięć tysięcy lat obserwacji to jednak czas wart zaoszczędzenia, wystarczy to dostosować do naszych polskich specyficznych warunków i wyjątkowych ludzi.  Jeśli nie wiesz o czym piszę, zapraszam do zakładki: Odkryj swój potencjał lub do kontaktu ze mną. Generalnie chodzi o to, żeby w zespole byli różni ludzie i aby każdy robił to, w czym jest najlepszy oraz żeby wzajemnie się dobrze rozumieli. To właśnie ułatwia dynamika. Oprócz osobowości, która tworzy się głównie od 2 do 6 roku życia, wpływ na nas mają również wydarzenia z życia, sytuacje i ludzie. Zespół najlepiej sprawdza się w działaniu. Nikt na początku nie musi być doskonały, trzeba zacząć jakoś, a czas na jakość przyjdzie później. Ważny jest rozwój i postępy. Trudno określić, czy ktoś nadaje się do pracy z nami po godzinie rozmowy.  Trzeba sprawdzić czy nadajemy na tych samych falach, więc może wspólny obóz przetrwania ułatwiłby sprawę? Takim zespołem malutkim, który budujesz jest Twój związek. Miłość wiele ułatwia, ale utrudnia realną ocenę sytuacji. Kiedyś wymyśliłam, że zaoszczędzilibyśmy sobie wielu rozczarowań wybierając się na początku, wspólnie na ekstremalną wyprawę, obóz przetrwania, wyprawę w wysokie góry… Może wymyślisz coś innego, gdzie sytuacje pokazują całego człowieka i zdzierają wszystkie maski…

Gdzie i kiedy szukać ludzi do zespołu? Zawsze i wszędzie!!! Zamykając „nabór” możesz przegapić kogoś wyjątkowego. Oceniając człowieka na podstawie miejsca w którym jest dziś, tez może Cię pozbawić kogoś wyjątkowego. Skoro nawiązałam do związku  w poprzednim akapicie, to tu tylko jedno sprostowanie, nabór zamykamy kiedy znajdziemy już tą jedyną osobę. Jest kilka rzeczy, które niszczą duszę człowieka niemiłosiernie i trudno je odpokutować, jedną z takich rzeczy jest zniszczenie związku dwojga ludzi. Koniec dygresji, wracając do zespołu ludzi poszukujemy i przyjmujemy zawsze i wszędzie, sprawdza ich działanie w zespole. O ich wartości dla zespołu decydują efekty i zachowanie w sytuacjach trudnych.