Jeden mały dobry plan

Wystarczy jeden mały dobry plan

map-of-the-world-1164919_960_720Po dwóch pierwszych video, masz jakiś zarys swoich marzeń i tego dokąd dążysz, prawda?

O mapie marzeń więcej poczytasz i zobaczysz na blogu  Pamiętaj, żeby się zapisać na listę i podać swojego  e- maila, jeśli chcesz ze mną nadal pracować nad osiąganiem celów. Wiesz jak to działa?

Próbka wiedzy na Fan Page i na blogu, więcej dla zainteresowanych mailem. Szczegóły i konkrety jak to osiągnąć na warsztatach- webinarach online.
Marzenia budzimy tu. Warsztaty online odbywają się po zebraniu grupy minimalnej 5 osób, wtedy ustalamy termin. Cena jak za obiad.  Twój wybór czy jeden obiad na mieście zamienisz na wiedzę jak obudzić swoje marzenia.

No dobrze, ale wróćmy do tematu wystarczy jeden mały dobry plan. Skoro już masz marzenia, czas brać się za ich realizację. Opisałam to w magazynie, który wkrótce się ukaże, więc żeby się nie powtarzać dziś o czymś innym. W ostatnim tygodniu zrealizowałam kolejne swoje 3 marzenia. To się rozpędza jak lawina. Zaczynasz robić coś i nagle…patrzysz, a zrealizowały się kolejne, jakby same? No nie nie same, kiedyś przecież je wymarzyłam, nazwałam, opisałam, zaplanowałam.

Oj ten plan. Ty  też masz czasem wrażenie, że planujesz, a życie i tek robi swoje?  Zdradzę Ci tajemnicę: życie ma swój plan, ale jak masz dobrze ustawiony kompas szczęścia to lecicie w tym samym kierunku, więc mu pozwól. Np chcesz stworzyć idealny związek, a nagle wszystko się sypie i myślisz sobie moja mapa marzeń i mój plan nie działa. No właśnie powiem Ci, że działa rewelacyjnie, życie Ci pokazuje, że zbłądziłaś/ zbłądziłeś i to nie ta ścieżka. Może i ładna, ale nie doprowadzi Cie do celu. Czasem trzeba odpuścić i obserwować wydarzenia, po to żeby skorzystać z szansy kiedy się pojawi.

Od kilku lat interesuję się inwestycjami na giełdzie, wiedziałam, że kiedyś chce tego spróbować. Byłam na zupełnie innym szkoleniu w Klubie Inteligencji Finansowej i  przypadkiem pojawił się człowiek, który inwestuje na giełdzie, potem powstał projekt. A ja wiedziałam, że właśnie takie małe warsztatowe szkolenia są najlepsze i jak mam się uczyć giełdy to właśnie tam.  Gdybym wcześniej uparła się na swój plan, że muszę już pewnie bym trafiła na jakieś mega duże i drogie szkolenie z którego nic by nie wynikało i nie byłoby efektów.  Czy jest łatwo? Nie, no jak się stara baba bierze za naukę i nic nie wchodzi do głowy, wszystko ucieka… w dodatku patrze na wykres wszyscy widza, a ja nie. Inna uczestniczka szkolenia określiła to ładniej, jakby ktoś dał nam do układania 1000 puzzli i by nie było obrazka-wzoru. Mimo wszystko wiemy, że będziemy ćwiczyć i damy radę :)

No i tak, 2 lata temu uznałabym, że to nie dla mnie. Bo gorzej widzę, mam jakieś dziury w polu widzenia, więc może nie do końca ogarniam zależności na wykresbald-eagle-521492_960_720ie i pewnie się nie uda tego jakoś skompensować. Bzdura…minęły dwa lata zrealizowałam marzenie o tym żeby jazda samochodem sprawiała mi przyjemność, pokonałam ograniczenia wzroku. Jeżdżę samochodem dla przyjemności. Czasem się denerwuję, ale już to nie powoduje pływającego obrazu. Wszystko jest w głowie i niemożliwe nie istnieje. Nie rozumiem tylko, dlaczego większość z nas wkręca sobie ograniczenia?  Myślałam, że nie dam rady, że oczy za słabe, że potrzebuje kierowcy, bo nigdy nie będę jeździć.  Jeżdżę dla przyjemności wystarczyły 2 lata ćwiczeń.

Opowiem Ci o jeszcze jednym planie.  Po diagnozie dowiedziałam się, że leki na SM, kosztują majątek około 20 tys miesięcznie. Za te nowe które wprowadzają, w Polsce nie ma refundacji bo to trochę eksperymenty naukowe, nie ma leków o udowodnionej klinicznie skuteczności takiej, żeby pozwalała na refundację leków przez NFZ. W związku z tym zaplanowałam, że muszę zarabiać 25 tysięcy miesięcznie, żeby mnie było stać na te leki. Wiedziałam, że w szkole nie ma  takiej opcji, więc zaczęłam szukać innych rozwiązań. Są ludzie, którzy tyle zarabiają w swoich firmach, więc mam swoją firmę. Są ludzie którzy zarabiają tyle na giełdzie, więc się uczę itd… A teraz  najlepsze modyfikacja planu…  w szkole specjalnej to się nazywało ewaluacja 😉

Szukając sposobów na zdrowie, interesowałam się, analizowałam i testowałam  chyba wszystkie niekonwencjonalne metody. Teraz wiem, że wystarczą mi dobre suplementy, powiedzmy koszt 500 zł miesięcznie, plus Corsentials, koszt  w promocji był niższy, ale akurat za mało mi wpłynęło na konto od klientów, więc nie było opcji. Corsentials hmm 800 zł miesięcznie, może jeszcze Alavida na miesiąc około 400. Do tego zdrowe jedzenie eko itd kosztuje dwa razy więcej, czasem trzy razy więcej niż zwykłe. Generalnie spokojnie zmieszczę się w 10 tysiącach, żeby wyzdrowieć i żyć.  Wiedza pozwoliła mi zaoszczędzić 15 tysi miesięcznie. Życie mi pokazało że jestem bliżej celu niż myślę, bo to nie jest tak, że sobie progi finansowe ustawiamy na jakieś kwoty dla kwot. Każda kwota to potrzeba wynikająca …nie wiem jak u Ciebie, może nadal z obowiązków i powinności, u mnie już tylko z marzeń.

Realizacja celów i marzeń  mnie nie męczy, wystarczy być na odpowiednim kursie i złapać wiatr w żagle. Nie wymaga jakiejś energii dodatkowej. Realizując marzenia, działam na energii słonecznej, wiesz „solary” i te sprawy.  😉 To jest naturalne jak oddychanie i tak samo łatwe. W odpowiednim środowisku oddychasz łatwo, pod wodą to skomplikowane. Tylko wytłumacz mi po co siedzisz pod woda jeśli chcesz oddychać? Pod wodne życie zostaw tym co chcą robić zdjęcia rafy koralowej i pływać. Do oddychania zmień środowisko. Potrzebuje słońca i powietrza. O czym ja mówię?

podążanieO tym.  Wstawiłam na Fan Page i  odkryłam, że są osoby, które uważają, że to nie prawda, ze wymaga energii tylko jest to przyjemniejsze i lepsze. Ich zdaniem energia jest potrzebna do realizacji marzeń tak samo. Mają rację również,  ale moja energia bierze się z powietrza. Nie potrzebuję jeść, spać itd kiedy realizuje marzenia. Kiedy ludzie pogrążają się w smutku, narzekaniu i frustracji potrzebują energii, kolorują świat… No właśnie, czym? Alkohol, Narkotyki… mam bloga, opisanego, że mogą go też czytać dzieci, więc więcej przykładów nie podam, czym sobie ubarwiamy życie.  Ja nie potrzebuję dopalaczy żeby wyjść z dołka. Wystarcza mi jeden mały drobny plan.

Więc zaplanuj dokładnie co chcesz osiągnąć, ale pamiętaj, aby nie przywiązywać się mocno do tego planu i przeprowadzać ewaluację, sprawdzać czy to jest to czego ja na dzisiaj chcę. Czy ta droga jest dobra i dojdę tam gdzie chcę.

Jeśli chcesz, abym Ci bardziej pomogła w realizacji i planowaniu zapraszam: Planowanie i realizacja planu na warsztatach online: Zostań zdobywcą oraz w Łodzi tylko dla 15 osób na warsztatach Podróż do marzeń.

 

 

 

Otagowany , , , , , , , .Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *