Bezpieczny rozwój

STATEKDzisiaj środa, dzień bycia Liderem, dzień dla rodziców i wychowania. Ja nie umiem wąsko i konkretnie pokazuję obrazy, mówię  większymi wizjami, a każdy wybiera co chce, to co jest dla niego/ dla niej.  To co czuje. Zdarza mi się popłynąć w bok. Taka jestem i bardzo dobrze zostało to opisane i nazwane w PDFie do mojego profilu. Mam swój kompas szczęścia. Pytam siebie co jakiś czas: czy nadal chcę tam dojść, czy to jest moje największe marzenie. Odpowiedź jest niezmienna od 10 lat. Przerażające? Nie, to duże marzenie, część elementów odhaczona.

Wychowanie dzieci to też długi proces. Nie umiałabym brać odpowiedzialności za wychowanie dzieci przez innych rodziców i za udzielane im porady, gdyby mój syn miał mniej niż 18 lat. To pierwszy moment kiedy można powiedzieć: Ok, chyba znam się na wychowaniu.  Ale ja mam dużo pokory wobec wiedzy, umiejętności i życia. Bałtyk nauczył mnie pokory wobec wody, kiedy się topiłam. Życie uczy mnie pokory wobec wiedzy i umiejętności. To tak, jakby ktoś powiedział wiem wszystko o żeglowaniu, nigdy nie wypływając w morze i ocean pływając tylko po spokojnych jeziorach w czasie dobrej pogody. Dopiero kiedy przetrwasz kilka burz, huraganów i tsunami możesz powiedzieć wiem z dużym prawdopodobieństwem :)

No właśnie co zrobić, żeby statek był bezpieczny na morzu?

Co zrobić, aby Twoje dziecko było bezpieczne w życiu?

Powinny zostać w porcie? Dzieci wychowywane pod kloszem? Znasz zasadę złotego środka? Rozwój w kontrolowanych warunkach! Zwiększanie bezpieczeństwa, zmniejszanie ryzyka. Stopniowe krok po kroku zwiększanie odpowiedzialności. Składa mi się to niesamowicie. Tak samo było w MLM. Moi ludzie uczyli się krok po kroku „pod okiem”. Byli genialni. Przełamywali bariery swoje , rozwijali się czasem efekty były wow, a czasem dobre. Popełniali błędy, ale zawsze były do naprawienia.  To najważniejsze w wychowaniu dziecka pozwól mu popełniać błędy, ale dbaj o to, aby popełniało tylko te odwracalne:) Tak, to sztuka :)

No dobra to jak z tym przygotowaniem? Teraz będą punkty i konkrety:

  1. Kompas, ustalenie kierunku. Jako lider musisz wiedzieć, dokąd płynie, idzie, leci Twój podopieczny. Jakie ma marzenia i cele. Co chce osiągnąć i gdzie chce dotrzeć.
  2. Zaczynamy od Dlaczego? Moim zdaniem to podstawa! Marzysz o byciu zawodowym graczem  w gry komputerowe, ale dlaczego chcesz nim być? Dlaczego, chcesz tego czego chcesz? Jak wygląda życie takiego człowieka? Ile godzin gra? Na co poza grą ma czas? jakie to ma skutki dla zdrowia? Jak się przed nimi ochronić? Co Ci da realizacja marzenia? Wtedy poznasz wartości jakimi kieruje się Twoje dziecko, czy Twój podopieczny.
  3. Kolejnym elementem jest Ekwipunek Co jest potrzebne aby tam dotrzeć? Jaka wiedza, umiejętności, cechy charakteru. Wyprawa będzie bezpieczna jeśli będzie dobrze przygotowana!
  4. Kolejne pytanie  Kto może pomóc? Mentor ułatwia drogę pomaga się lepiej przygotować. To ma być osoba, która przeszła tą drogę i wie jak tam doszła. Pomoże przygotować wyprawę. Nabyć odpowiednie cechy i umiejętności.
  5. Każda osoba jest inna, ma swoje którędy. Swój unikalny sposób. Jak to zrobić? Jak tam dotrzeć? Którędy płynąć? Który szlak jest mój? Kiedy patrzę  na rynek szkoleniowy, większość ludzi stosuje drogę ładnie opakować i sprzedać. Średnio przydatny drobiazg pod choinką cieszy bardziej, jeśli jest ładnie zapakowany. Moim celem jest poznać potrzeby klienta i dopasować do niego działanie tak, aby były EFEKTY dla każdego. Ostatnio usłyszałam ” Jola no coś Ty, kto daje 100% gwarancji efektu na runku? Nikt nie daje 100% gwarancji.” Odpowiedziałam: Ja!. Nie wyobrażam sobie zapraszać człowieka na szkolenie, wziąć kasę i pozwolić żeby nie miał efektu.  To jak sprzedać garnek w którym nie można nic ugotować. Dla mnie w takim razie nie dostał tego za co zapłacił. Oczywiście nie dotyczy to klientów, którzy się szkolą, ale nie wykonują działań potem, czy w trakcie zajęć. Oni na własne życzenie nie mają efektu, ale jeśli ktoś chce i stara się, musi mieć efekt. Trzeba mu pomóc znaleźć rozwiązanie i nie jest to rola innych osób uczestniczących w kursie. to jest rola prowadzącego. Tym różni się dobra szkoła od byle jakiej. Jak mi ktoś mówi, że mam mówić jak klient, żeby trafiało to sorki, ale to nie moje flow, ja nie wiem jak myśli klient, nie mam bladego pojęcia. Jest to raczej metoda prób i błędów mówię i pytam rozumiesz? Jeśli ktoś nie rozumie, mówię jeszcze raz i tłumaczę itd. Dobra bo już za bardzo  się rozpisałam. Masz świadomość, że na blogu jest zaledwie wycinek wiedzy? Całość, plus indywidualne dostosowanie, działania rozpisane krok po kroku są tylko na płatnych warsztatach?
  6. Skąd wiedzieć która droga jest Twoja? Moje którędy pokazał mi profil, a raczej wykres Dynamiki Bogactwa/ Mentalności.  Moją drogą jest   wymyślanie, kreowanie, tworzenie pozytywnych zmian w ludziach, którzy tego chcą.  Pomaganie  w kreatywnym znajdywaniu rozwiązań z najtrudniejszych sytuacji. Znajduję skuteczne rozwiązania tam, gdzie większość ludzi poddaje się i odpuszcza.   Nie mogę sama się promować, bo nikt sam siebie nie powinien promować moim zdaniem :)  Moje efekty, efekty moich klientów, często 100% to moja promocja. Ważne są opinie klientów, którzy już byli, o ile znajdą czas w zabieganym życiu, żeby je napisać. Dziękuję tym osobom, które napisały. Powstaje strona z Waszymi opiniami. Dziękuję Wam bardzo :)
  7. Drogą mojego syna, odkrytą w profilu są relacje i łączenie ludzi.  To nam pokazała Dynamika i znacznie skróciła drogę prób i błędów. Moi rodzice nie robili mi takich testów. Moje wychowanie polegało na wpajaniu, że tylko z etatu mogę zarobić, najlepszy etat  jest po szkole technicznej. Ciągłe krytykowanie … projektowanie  i szycie ciuchów: Ty wiesz jak trudno się przebić, żeby zarobić? Aktorka? No coś Ty za nieśmiała jesteś. Pisanie książek, z Twoja stylistyką? Żartujesz?  Gitara? Weź Ty się zajmij porządnymi rzeczami.  Informatyka? Tam głupich blondynek nie przyjmują, Ty nawet nie masz komputera. Potem usłyszałam tekst: Moja córka to zupełnie nie wie co chce w życiu robić.  Poszłam do ogólniaka i na pedagogikę specjalną bo kierunek interesujący dużo medycyny, psychiatrii i psychologii. Na psychologię było kilka osób na każde miejsce, więc mój mózg podpowiadał: Czy Ty masz szanse się tam dostać?
    No nie wiedziałam,  co chcę robić w życiu bo moje naturalne pomysły były krytykowane jako niebezpieczne. Bezpieczeństwo i powtarzalność to cechy profilu przeciwnego, mam ich cała masę. Czasem, kiedy zależy mi tylko na kasie, a nie na szczęściu, wchodzę w buty tego wyuczonego profilu i zarabiam. W końcu to robiłam wiele lat, męczyło bardzo, ale dawało przetrwać. Kim jestem i jakie są moje mocne strony dowiedziałam się kilka lat temu i dopiero uczę się. Jestem w podstawówce biznesowego bycia sobą :) Zawsze to robiłam, ale za darmo to dla mnie naturalne i muszę się nauczyć na tym zarabiać. Dobra miały być same konkrety. Więcej o Dynamice dowiesz się tu: http://potencjalszczescia.pl/odkryj-swoj-potencjal/
  8.  Kiedy? Bardzo ważne pytanie. Bezpiecznie jest wtedy, kiedy nie rzucasz pracy bo już nie możesz i nie otwierasz na łapu capu swojej firmy, tylko przygotowujesz się i zmieniasz kiedy jesteś gotowy/ gotowa. Przygotowanie i czas to klucz do sukcesu i bezpiecznego wypłynięcia w morze. Tak wiem, ptaki wyrzucają swoje pisklęta z gniazd, żeby nauczyły się latać i wierzą w ich naturalne, wrodzone zdolności. Szkopuł w tym, że życie jest bardziej skomplikowane niż latanie. Latanie jest jak chodzenie i to też zostawiamy zwykle naturalnym, wrodzonym umiejętnościom dziecka, prawda?

Jeśli chcesz być mentorem dla swojego dziecka,czy podopiecznego, możesz! Jest jeden warunek: żyjesz tak samo jak zalecasz dziecku, to jest spójne. Oczywiście uczymy się łatwiej od tych którym się udało, więc dla swojego dziecka powinieneś/ powinnaś być człowiekiem sukcesu, któremu udało się wypracować działające metody na szczęśliwe życie. Wszyscy mamy wkręcone że błędy i sukces się wykluczają, nasze dzieci również. Obraz Twój jako człowieka sukcesu musi być prawdziwy, to nie może być ładne opakowanie zawartość musi być lepsza niż opakowanie.

Myślę, że pomogłam, aby Twój statek był bezpieczny i wypłynął w morze :) zapraszam do komentowania, pytań …

Otagowany , , , , , , , .Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *