Student w wakacje

IMG_4924Twoją pasją są podróże? Jeszcze studiujesz, a jak wiadomo student nie ma kasy na zwiedzanie? Co zrobić, aby wykorzystać wakacje w pełni, zobaczyć inny kraj, sprawdzić w czym jesteś najlepszy i dodatkowo nie zadłużyć się zaciągając kredyt na wakacje?

Wystarczy pomyśleć i popytać. Możesz przeznaczyć miesiąc wakacji na taki wyjazd. Specjalnie dla Ciebie popytałam ludzi i sprawdziłam jak to zorganizować. Nagrałam film, ale wiatr wiele zagłusza więc napisze żeby nie było wątpliwości.

Po pierwsze poszukaj pracy tam na miejscu np na dwa tygodnie. Popytaj ludzi, przejrzyj ogłoszenia. W Norwegii przyda Ci się znajomość norweskiego. Jeśli jednak nie posiadasz takiej umiejętności dasz radę z angielskim,  tylko wtedy nie licz na lekka pracę 😉 Łatwo nie będzie, albo znasz języki, albo pracujesz fizycznie.

Po drugie znajdź nocleg. Studenci najchętniej nocują na kampingach pod namiotami ze względu na cenę.

Po trzecie zabierz jedzenie, ceny w sklepach szybko spłycą twoje finanse. Jeśli potrafisz łowić ryby może Ci się przydać wędka, dorsz z grilla na kolację to całkiem zdrowe i pożywne jedzenie. Kiełbasa zapakowana próżniowo wytrzyma o ile na miejscu masz dostęp do lodówki. Sprawdź czy masz dostęp do lodówki i do kuchenki elektrycznej albo grilla. Jeśli masz możliwość gotowania możesz zabrać ryż i makaron, najlepiej wiesz co jesz, na ile zdrowo się odżywiasz. może masz super suplementy które zastępują posiłki i są zdrowe i pożywne po dodaniu wody? Może nie zwracasz uwagi na to co jesz i zabierzesz konserwy czy pasztety w pudełkach. Decyzja należy do Ciebie. Sprawdź warunki na miejscu i zabierz tyle jedzenia, żeby jak najmniej kupować na miejscu. Na miejscu są pyszności, ale drogie bardzo dla nas. A przecież chodzi o to żeby  dwa tygodnie popracować i dwa tygodnie pozwiedzać i zmieścić się w skromnym studenckim budżecie.

Zaplanuj swoją podróż odpowiednio wcześniej i poszukaj tanich biletów na samolot, poszukaj pracy w pobliżu lotniska, albo sprawdź dojazd. Bilety na samolot uczą szybkiego podejmowania decyzji bo potrafią drożeć z dnia na dzień. Jeśli jesteś dobrym kierowcą i nie wyobrażasz sobie podróży bez samochodu możesz wybrać prom ze Świnoujścia do  Szwecji i dalszą podróż samochodem. Wtedy dobrze jest zarezerwować sobie na promie miejsce do spania bo czeka Cię potem wiele kilometrów do przejechania.

Każdy zajmuje się tym w czym jest najlepszy. Możesz sobie znaleźć pracę na budowie, na polu, na farmie. W Oslo możesz znaleźć pracę przy sprzątaniu np aptek czy innych sklepów. Wystarczy poszukać przed przyjazdem, najbezpieczniej przez jakieś biuro lub wśród znajomych.

Mimo wszystko musisz zabrać trochę gotówki na wszelki wypadek, zanim otrzymasz pierwszą wypłatę trzeba za coś żyć :)

Mam nadzieję, że troszkę pomogłam i zainspirowałam kogoś do spędzenia wakacji w tym pięknym kraju wśród bardzo sympatycznych Norwegów. Jeśli masz więcej pytań zapraszam.

Drugim sposobem dla studenta jest praca taka jak moja, kiedy tak naprawdę granica miedzy czasem, kiedy odpoczywasz i czasem kiedy pracujesz jest bardzo płynna. Z jednej strony mogę powiedzieć, ze były to wakacje z dziećmi z drugiej, że był to wyjazd biznesowy i zabrałam dzieci do pracy. Kiedy możesz pracować z każdego miejsca na ziemi.

Kto z Was chciałby przyjechać na moje szkolenie do Norwegii? A komu marzy się udział w moim projekcie Norway Survival?
Kto chciałby sprawdzić się w ekstremalnych warunkach, przeżyć przygodę życia i przekroczyć swoje granice? Już możesz się zapisać, aby otrzymać informacje i załapać się na wyjazd z elitarną grupą w wyjątkowe miejsce. Póki co przywiozłam filmy i zdjęcia z których będę korzystać na warsztatach… a pozostałe projekty toczą się swoim torem. Właśnie dlatego nie mogę się ograniczyć do jednego tematu bo wszystko jest połączone. Wychowanie młodzieży z poszukiwaniem swojej drogi w życiu. nasza wiara w siebie i pewność siebie i umiejętność przekazania jej naszym dzieciom. Zdrowie bo tylko dbając o zdrowie, możemy realizować cele. W wychowaniu nie możemy również ominąć przykładu życia w zdrowym stylu. Wszystko się splata w dobie Internetu z marketingiem internetowym i na wszystko potrzebne są pieniądze, wiec z umiejętnościami sprzedażowymi i biznesowymi.

 

 

Zrealizowane marzenia

FANPAGE TŁOJak to jest z marzeniami? Marzysz i je realizujesz?

Zostajesz na etapie bujania w obłokach bo przeraza Cię cena marzeń?

Ten film nie jest zbyt dobry, zastanawiałam się od wczoraj czy go wstawiać, czy nie. Nic szczególnego dla mnie takie tam zrealizowane w 5 dni kilka marzeń. Takie tam wnioski, że małe marzenia realizują się przy okazji, kiedy skupiamy się na realizacji dużych. Często zapominamy, że o tym marzyliśmy. Spisujesz swoje marzenia?

A może w ogóle odpuszczasz i mówisz, że marzenia jak bajki są dla dzieci i infantylnych blondynek? Może wyznajesz zasadę:Trzeba twardo stąpać po ziemi, liczy się „szkiełko i oko” czyli udowodnij to uwierzę. Epoka Romantyzmu się skończyła teraz jest nowy czas. Tak myślisz?  To ja Cie proszę, nie dziw się więcej:

Skąd tyle nałogów? Alkoholizmu? Narkomani? Zaburzeń zachowania u dzieci? Depresji i samobójstw u dorosłych?

Żyjemy w zwariowanym świecie, nikt już tak naprawdę nie wie jak żyć, a jeśli wie to mu się wydaje… Zapytaj ludzi, którzy umierają, czego żałują, z czego są dumni, przemyśl to i zastosuj. Nikomu nie życzę takiej diagnozy, jak moja, ale jestem za nią wdzięczna, gdyby nie ona, nadal bym wegetowała i traciła cenny czas na ziemi jak robi to większość ludzi…. czasem życie musi nam nieźle przydzwonić, żeby nas obudzić.

Wracając do marzeń i filmików… widok taki sobie dla jednych (nie skoszona trawa, trochę wydeptane i rozjeżdżone), piękny dla innych. Dla mnie wszystko było cudnie temperatura 10 stopni w dół i chce się żyć i poczułam że żyję i mogę oddychać. Bo wszystko jest subiektywne. Każdy gest, słowo, obraz będzie taki jak go odbierzesz, a ludzie zrozumieją Cie na tyle, na ile im to pokażesz, na ile dotrzesz do nich przez ich subiektywne filtry.

W Norwegii dzieci nie uczą się wielu rzeczy, których uczymy w polskich szkołach, ale uczą się żyć. Wygląda na to, że ich życie jest spokojniejsze i szczęśliwsze…obejrzyj filmy wszystkie poczytaj materiały…i wysnuj swoja subiektywna opinię i tak robisz to codziennie, w każdej minucie. Zgadza się?

A potem zrób sobie tabelkę: Marzenia zrealizowane/ marzenia niezrealizowane…wnioski zostawiam Tobie. :)

A jak to jest z twoimi marzeniami?

Wyprawa do Norwegii

20150808_143720Troszkę czasu mnie nie było. Upały w Polsce zmusiły mnie do wyjazdu w chłodniejsze miejsce. Czy chcę się tym dzielić? Jasne…bo do ludzi musi dotrzeć, że jak jest źle, będzie lepiej i ze marzenia realizuje się w najmniej oczekiwanym momencie, tuż po tym, kiedy chcemy się poddać i mamy wszystkiego dość.

Kilka lat temu usłyszałam od lekarzy, że mam unikać temperatur powyżej 30 stopni, żebym sobie wybiła z głowy zwiedzanie Hiszpanii i innych ciepłych regionów. W tym roku takie upały były w Polsce, nie wiedziałam już gdzie się schować. Zwykle ratuje mnie morze i mój „raj”, czyli pewna nadmorska wioska pod lasem, najpiękniejsze miejsce na ziemi. W tym roku musiałam odwołać ten wyjazd.

Rożne myśli przychodziły do głowy bo samopoczucie było coraz gorsze…zresztą wszyscy wiedzą, że najwięcej ludzi, poddaje się tuż przed metą, myląc chwilowe niepowodzenia z totalna klapą, ale o tym kiedy indziej. Było tak źle, że myślałam że gorzej już być nie może…  Od jakiegoś czasu powtarzała się propozycja: „przyjedźcie zobaczyć Norwegię tu chłodniej, odpoczniesz od upałów i zobaczysz, że nie tylko Polska jest pięknym krajem. Fakt kocham ten kraj i za nic na świecie nie wyobrażałam sobie wyjazdu stąd na dłużej. Gdyby mnie sytuacja nie zmusiła do wyjazdu, pewnie dalej bym tak uważała. Zobaczyłam Norwegię i poczułam się, jakbym tam już kiedyś była, jak w domu i ten cudowny chłód i cisza…

20150804_125927Tak więc zmęczona upałami z Polski poleciałam do Norwegii i uświadomiłam sobie, że spełnię kilka swoich marzeń przy okazji. Zawsze bałam się  latać, więc nigdy nie leciałam samolotem. Wiedziałam, że nasza wyprawa musi być niskobudżetowa, bo po otworzeniu swojej firmy jest jak jest. Na szczęście istnieje stary, dobry harcerski sposób: Ty pomożesz mi w pracy, a ja poczęstuję Cię obiadem 😉 Druga zasada: co dajesz wraca. Jeśli Ty pomagasz innym w realizacji ich marzeń, znajdą się ludzie, którzy pomogą Tobie. Poza tym: „co złowisz i pozbierasz to Twoje…” dorsze, makrele, śledzie, czarniak zwany  też dorszem atlantyckim, jagody, maliny… daliśmy radę.

Cudowne wakacje, wyprawa z dziećmi, niesamowite przygody i doświadczenia, a wszystko przyszło w sytuacji „mega czarnej” 😉

Pamiętajcie zawsze, że jest tak, że po każdej burzy świeci słońce i jak jest źle, to za chwilkę będzie lepiej, tylko czasem trzeba trochę pomóc  sobie w zmianie sytuacji.

Bałam się okropnie, ale poleciałam spełnić 10 marzeń w 7 dni.

Pierwsze marzenie o locie samolotem, drugie o zobaczeniu orła w naturze, trzecie zobaczenie Norwegii, czwarte zobaczenie fiordu, mieszkanie tuż przy wodzie. Kolejne sprawdzenie, czy drewniane domy mogą stać wiele lat, przecież w takim domu chcę mieszkać, taki chcę sobie zbudować, mieszkanie w drewnianym domu. I kilka innych marzeń: znalezienie się w miejscu gdzie są góry i morze, kiedyś miała to być Szkocja, ale nie było musu, żeby polecieć 😉  Chciałam też wyjechać z dziećmi na wspólne wakacje, zrobić dobre zdjęcia, nagrać filmy w pięknych miejscach, zrobić zdjęcie orła. Najnowsze marzenie pojechać na wyspę pod wodą tunelem. Wyszło 13, resztę opiszę Wam w kolejnych postach.

mapa wyspa HitraWyspa  Hitra to podobno raj dla wędkarzy, ale wszystkie miejsca w których byliśmy są wymarzone dla wędkarzy. Mój były mąż jest wędkarzem i wiem doskonale jak by mu się podobały miejsca w których byłam z dziećmi w tym roku. Mój młodszy syn złapał swoją pierwsza rybę, uczył się jak się rzuca wędkę z łódki i po 5 minutach wyłowił śliczna makrelę :)

 

Wiecie już, ze marzenia są po to żeby je realizować. Zamieniać je trzeba w cele, planować i osiągać. W ten sposób nabieramy siły do dalszej pracy.

Jeśli jeszcze masz problem ze swoimi marzeniami i nie wiesz o czym marzysz to zapraszam na internetowe warsztaty: ” Obudź swoje marzenia”

Obudzisz swoje marzenia i zaczniesz je wreszcie realizować bo czym byłoby życie bez realizacji marzeń?

Jak bardzo smutne i puste jest kiedy realizujesz tylko cele innych ludzi?

Zapraszam do obejrzenia dwóch filmików  z naszej wyprawy.

Mocny start do gimnazjum

Mój syn niesamowicie się zmienił kiedy był w gimnazjum. W pierwszej klasie był jeszcze sobą i nie miałam problemu z rozpoznawaniem. Włosy mi się tylko na głowie jeżyły, kiedy słyszałam co się dzieje na lekcjach, jak zachowują się inni uczniowie. Każde zebranie powodowało ulgę, że mojego dziecka to nie dotyczy, ze nie zmienił się, że nadal wie co jest ważne. Niestety w drugiej klasie chciał nie chciał zaczął przejmować negatywne zachowania kolegów. Wiecie jak to jest? Z jakimi ludźmi przebywasz i kim się otaczasz, takim się stajesz. Idźcie na jeden dzień gdzieś gdzie wszyscy bluźnią jak szewc i sprawdźcie jak mówicie wracając do domu wieczorem. Jeden dzień na budowie może Ci wiele pokazać. Dlatego bardzo ważne jest, żeby dokonać dobrego wyboru gimnazjum. Znaleźć najlepsze jakie się da. Mój syn zmieniał gimnazjum i to drugie do którego trafił było genialne, dzieciaki się uczyły i nie zajmowały niebezpiecznymi głupotami.

Jak pomóc dziecku dobrze wystartować? Po pierwsze dużo rozmawiać i wspierać. Stosować metody coachingowe, to genialne rozwiązanie w gimnazjum bo dziecko samo decyduje, czuje się ważne , samo podejmuje decyzje w sytuacjach trudnych, od Ciebie dostaje wsparcie. To niesamowicie buduje poczucie własnej wartości i poczucie więzi. Czasem nie da się rozmawiać, czasem trzeba poszukać mediatora, coacha z zewnątrz, aby w tym ktoś pomógł z zewnątrz. Jeśli młodzież nie jest do tego przyzwyczajona  od dzieciństwa wtedy najlepiej skorzystać z pomocy pedagoga, psychologa, coacha, mediatora. Jeśli nie masz takiej zaufanej osoby w pobliżu i potrzebujesz pomocy w komunikacji ze swoim dzieckiem zapraszam. Proponuję pytania i zapisy drogą mailową: potencjalszczescia@gmial.com. (przynajmniej do końca wakacji) Napisz, opisz swój problem i ustalimy termin rozmowy na skypie lub realnie lub przez telefon.

Trudne rozmowy to nie jedyne trudności, które spotykają rodziców i młodzież w gimnazjum. ja już to przeszłam, znam z rożnych perspektyw i nauczyciela i ucznia i znam wiele rozwiązań, a na ich bazie wspólnie możemy wymyślić kolejne.

Podczas  grupowych warsztatów organizowanych po wakacjach będziesz mieć również możliwość popracować nad komunikacją i innymi problemami, które pojawiają się kiedy Twoja młodzież dorasta. Zapisz się już dziś, ponieważ ilość miejsc będzie ograniczona. Warunku uczestnictwa otrzymasz droga mailową.
Zapraszam  Cię do obejrzenia filmów:
Dla rodziców:

Dla młodzieży:
Rozmawiać?