Serce czy rozum?

Serce jest sterem, mózg żaglem i wiosłem

Rozwiń żagiel, użyj wiosła, weź ster w swoje ręce!

Serce jest sterem, mózg żaglem, działanie wiosłem.

Rozwiń żagiel, użyj wiosła, weź ster w swoje ręce!

Takie wakacyjne skojarzenie przyszły mi dzisiaj do głowy.  Czym kierujesz się w życiu?

Znam ludzi którzy, żyją dniem dzisiejszym  lub od pierwszego do pierwszego. Mówią, że marzenia są dla dzieci, a tutaj jest realny świat. W ich życiu są tylko wiosła. Działanie jest wiosłem, Pamiętaj, że działanie bez określonego kierunku to jak bieg na 100o metrów dla ludzi pozbawionych poczucia kierunku, nikt nie wie gdzie jest meta, wszyscy biegną w różne strony.

Znam takich, którzy szukają swojego wiatru. To głównie młodzi ludzie. „Mam genialny biznes”, ustawiają żagiel, korzystają z wiatru i zarabiają kasę i … wypalają się, brakuje im motywacji.  Innym razem łapią nowy wiatr i płyną w drugą stronę. Widział ktoś żaglówkę, która ustawia żagiel bez względu na to z której strony wieje wiatr? Gdzieś dopłynie, na pewno czasem fartem w fajne miejsce, ale to tylko fart. Brakuje  pytań: dlaczego i po co ta kasa, po co to robię.

Znam takich, którzy kierują się sercem marzą, a ich bliscy dbają, żeby nie umarli z głodu 😉 Mówią, mówią, mówią czego chcą, nic nie robią. Ludzie na to mówią „bujanie w obłokach” i wrzucają w schemat marzeń, należy je odróżniać. Bujanie w obłokach  i marzenia to dwie  różne sprawy. Gdzie dopłyną? Nigdzie, łódź nie wykona sama nic poza dryfowaniem, ale zapamiętają piękne widoki i uczucia z nimi związane, mogą napisać cudowne książki. Niestety zarabianie na książkach w tych czasach jest bardzo trudne.

Więc jak żyć? Serce ma być sterem. Twoje marzenia mają wyznaczać kierunek.  Twoje życie ma być w Twoich rękach. To mają być twoje marzenia, nie innych. Jeśli nie będziesz mieć swoich marzeń, będziesz realizować marzenia innych. Trzymaj więc ster swojego życia mocno w swoich rękach. Ustaw żagiel, aby wiatr Cię wspierał. Rozwiń go, tak jak rozwija się umysł zdobywając wiedzę i umiejętności. Rozwijaj się, jak mówią reklamy nawet papier toaletowy wie, że ma się rozwijać, non stop aż do końca. Nie ma wiatru? Pracuj ciężko wiosłami, czasem tak trzeba. Pamiętaj czasem. Ludzie, którzy korzystają tylko ze steru i wioseł, pracują po 20 godzin i płacą za sukcesy zdrowiem. Korzystaj więc, wtedy kiedy jest to możliwe, z pomyślnych wiatrów i z żagla.

Czy ja mam takie wymarzone życie? Pracuję nad tym. Wszystko ma swoja cenę, dość wysoką ceną jest Twój czas. Nie rozumiem dlaczego niektórzy go marnują.

Ktoś kiedyś powiedział, gdybyś zastosowała w swoim życiu wszystko o czym piszesz byłabyś najzdrowszą, najszczęśliwszą i najbogatszą kobietą na ziemi.

Jak zwykle wiedzieć, a żyć w zgodzie z tą wiedzą to dwie sprawy i najtrudniejsza praca przed nami. Bo najtrudniejsza praca to praca nad samym, stąd te wiosła. Pamiętaj jednak, że działają bez względu na to z której strony wieje wiatr.

Na dziś walczę ze sobą, żeby przestać używać cukru i mąki pszennej. Pracuję nad tym aby umieć zaufać ludziom, nie mogę wiecznie robić wszystkiego sama. To stan przejściowy.

Pięknych marzeń Wam życzę, pomyślnych wiatrów, silnych wioseł i lojalnej załogi :)

 

Ucieczka bywa dobra?

ucieczkaWszyscy mówią: „Nie wolno uciekać, trzeba stawiać czoła wyzwaniom, przeszkody pokonywać, nie omijać.” Właśnie od kilku lat uciekałam przed upałami z  miasta. Włączał mi się instynkt samozachowawczy i jechałam nad morze. W tym roku nie pojechałam. Muszę odpoczywać w miejscu gdzie są fantastyczni ludzie, klimat i nie ma stresu, ani negatywnych wspomnień z ostatnimi wtopami. To ma być reset, myślenie tylko o pozytywach. Nawet często opieprzam „współodpoczywających”, kiedy narzekają na pogodę bo jak pada rozumiem, jak pochmurno rozumiem, ale jak słońce potem i narzekają że słońce to już przestaję rozumieć.

Lubimy narzekać i powtarzać slogany? ” Ucieczka to złe rozwiązanie” Skoro tak. dlaczego zabierasz rękę, kiedy ogień parzy? Nie próbujesz przetrwać, tylko dbasz o zdrowie i życie.

W tym roku nie pojechałam i to było głupie, że zdecydowałam się zostać w czasie upałów w mieście. Bo znoszę je fatalnie nie jestem w stanie pracować i wytrzymuje jedynie w wannie albo śpiąc przy wentylatorze. Zupełnie bez sensu. Plany planami dobrze, że je można modyfikować dobrze, że Anioły zsyłają nam ludzi anielskich, którzy podpowiadają rozwiązania. Życie nie może polegać na tym, żeby przetrwać kolejny dzień i doczekać jak się ochłodzi. Żyć trzeba codziennie, a nie wegetować. Inaczej tracimy  nasz bezcenny czas na ziemi. Ludzie, którzy źle znoszą upały, ze względu na zdrowie powinni zmienić otoczenie, posłuchać instynktu samozachowawczego. W takich sytuacjach ucieczka to dbanie o siebie, troska o własne bezpieczeństwo.

Sztuki walki:  1 zasada: kiedy zostaniesz zaatakowany, jeśli możesz uciekaj, unikaj, dopiero potem walcz. Więc skąd teoria o pokonywaniu przeszkód? Zdrowie i życie nasze i naszych bliskich jest najważniejsze, na drugim miejscu jest cała reszta.

Najlepszy sposób, kiedy widzimy, że dziecko ma problemy z rówieśnikami w szkole to je stamtąd zabrać. Są grupy ludzi, które na siebie działają destrukcyjnie. Tak wiem, są teorie, ze trzeba przepracować… Niestety, kiedy tego przepracowania nie przeżyjemy to już nie będzie drugiej szansy. Jeśli czujesz, że szkoła ma zły wpływ na Twoje dziecko, to ją zmień. Są szkoły lepsze i gorsze. Poza tym nawet w równie złej innej, może dla twojego dziecka być lepiej bo nie ma jakiegoś elementu najbardziej toksycznego. Pamiętam rozmowę z psychologiem w gimnazjum mojego dziecka. Zapytałam: Co by Pani zrobiła? Odpowiedziała, że jako psycholog wie, że ucieczka nie jest dobra i że powinien się z tym zmierzyć, ale jako rodzic nie wie. Dlatego jako rodzic najtrudniej wyważyć ryzyko, z czym się mierzyć, a od czego uciekać. W gimnazjum dzieci mają się uczyć i zaprzyjaźniając, a nie walczyć ze zwyrodnialcami.

Dorośli ludzie…tkwimy w otoczeniach, które nas nie wspierają: rodzina, sąsiedzi, tzw przyjaciele.  Siedzą z Tobą, wspierają w biedzie i trudnych chwilach, spróbuj wstać… dlaczego nagle robią wszystko, żebyś usiadł? To są przyjaciele? Moi przyjaciele obojętnie co wymyślę, są ze mną. Znają i wiedzą, że nikomu nie stanie się krzywda, albo nikomu kto na to nie zasłuży sam 😉 Obojętnie czy się im podoba co robię, czy nie, wspierają. Kiedy okazuje się, że ktoś Ciebie notorycznie ściąga w dół, uciekaj, to nic złego, kiedy ratujesz życie. Nie czekaj, nie ma znaczenia czy inni ludzie powiedzą, że stchórzyłeś. Mój kumpel często na mnie mówi „Mistrzyni ucieczki” jeśli wiesz, że coś Ci zaszkodzi po co się tam pchać?

Nie możesz uciekać zawsze i od wszystkiego, cała sztuka polega na wyważeniu, kiedy ucieczka jest instynktem samozachowawczym, a kiedy jest autosabotażem :)

Jak to sprawdzić? To chyba temat na coaching, jeśli masz ochotę zapraszam.

Ucieczka to  instynkt samozachowawczy, prawidłowy odruch, są sytuacje, kiedy jest najlepszym rozwiązaniem. Dbaj o siebie ratuj życie :)

W myśl zasad Napoleona Hilla z odpowiednimi ludźmi można zrobić więcej, więc całkiem niedługo będę Wam mogła pokazać cudowny projekt dla gimnazjalistów. Kiedy idziesz w kierunku swojego celu z niezachwiana wiarą, że chcesz osiągnąć to pojawiają się w  Twoim życiu ludzie, którzy Ci pomagają, albo idą w ta sama stronę, a razem idzie się lepiej.
To nie tylko z Napoleona pojawia się w wielu książkach :)

Jak pomóc dziecku przetrwać Gimnazjum?

twojeprawaOstatnio wszystkich zszokowało samobójstwo gimnazjalisty nękanego przez rówieśników. Pomyślałam, że takich dzieci jest więcej, więcej jest też rodziców, którzy sobie z tą sytuacja nie umieją poradzić. Sama siedem lat pracowałam w Gimnazjum, w dodatku w specjalnym gimnazjum. Wiem jak trudny okres w życiu przechodzą wtedy dzieciaki. Obraziliby się za słowo dzieciaki, więc używajmy słowa młodzież.

Kiedy powstawały Gimnazja, wielu nauczycieli protestowało, że to zły pomysł w Polsce. Mieli rację. Nauczyciele, którzy znają dziecko od podstawówki, wiedzą jak sobie z nim radzić. Na każde dziecko jest jakiś sposób , a nawet kilka trzeba je znaleźć, a to wymaga czasu. Kiedy przychodzi gimnazjalista do pierwszej klasy, zanim go nauczyciele poznają, wchodzi w wiek, kiedy liczy się tylko grupa rówieśnicza. Przy ośmio klasowym systemie, główna uwaga młodzieży 15 letniej skupiona była na zmianie szkoły, teraz….

Oprócz pracy w gimnazjum jestem mamą, mój starszy syn przetrwał gimnazjum. Przeżył sytuację podobną do  przeżyć tego chłopca, który niedawno zginął. Wspierałam mojego syna jak mogłam, też często czułam się bezsilna, mimo wykonywanego zawodu, nie wszyscy nauczyciele są tacy jak ja, niektórzy są zwyczajnie niekompetentni. Mój syn był pobity w szkole, na korytarzu, na śniadaniowej przerwie, pod pokojem nauczycielskim. Potem był w szpitalu ze wstrząsem mózgu. żaden nauczyciel, ani monitoring nie zauważył. Pewnie dlatego z przymrużeniem oka patrzę na systemy bezpieczeństwa w szkołach. gdybym Wam napisała jaki był wyrok sądu, stracilibyście wiarę w sprawiedliwość. Wierzę, w sprawiedliwość inna w to , że wraca to co dajemy, więc im wróci. Dłużej nie chciałam się w tym babrać i walczyć z systemem jak z wiatrakami, szkoda mi było życia i energii. Wole bardziej efektywne działania.

Pomyślałam sobie, że tak dłużej nie może być, że trzeba coś z tym zrobić. Na dziś znam rozwiązania. Wiem co mogą zrobić rodzice, wiem co może zrobić szkoła, wiem co może zrobić sam zainteresowany. Dlatego powstał projekt: „Jak pomóc dziecku przetrwać gimnazjum?”, Do projektu i na zajęcia zapraszam również rodziców dzieci ze szkół podstawowych, którzy chcą się przygotować. Kiedy mój starszy syn poszedł do gimnazjum, po roku zaczęłam się zastanawiać kto mi podmienił dziecko, trudny wiek i wybrana zła szkoła.  Czy wychowałam go w 100% idealnie? Nie popełniłam błędów? Jasne, że popełniłam. Co z tego, że jestem pedagogiem? Najgorzej wychowane są ponoć dzieci pedagogów, a szewc bez butów chodzi.  No, aż tak źle z moimi dziećmi nie jest.   Napisałam to, żebyście wiedzieli, że nie ma znaczenia jaki wykonujecie zawód i jak jesteście wykształconymi ludźmi. To, że wymieniacie się doświadczeniami na warsztatach, absolutnie nie znaczy, że sobie nie radzicie, tylko, że chcecie jak najlepiej dla swoich dzieci.   Jeśli jednak ktoś z Was czuje, że sobie nie radzi i chce wsparcia i pomocy, powinien zapisać się już dziś, aby grupa powstała jak najszybciej i zajęcia zaczęły się jak najwcześniej.  Obiecuje Wam praktykę, nie teorię, rozwiązywanie autentycznych sytuacji w praktyce, także Waszych, jeśli będziecie chcieli się podzielić. Każdy inteligentny człowiek powinien szukać współpracy, aby żyło się jak najlepiej. Po to właśnie powstaje projekt. Zapisy zainteresowanych i pytania:  na mailu potencjalszczescia@gmail.com  w temacie wpisz: gimnazjum

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że wiedza to jedno, a praktyczne jej zastosowanie w trudnych sytuacjach to drugie.  od Ciebie zalezy czy wdrożysz wskazówki wypracowane na warsztatach w swoim życiu. Poza tym emocje…wiecie jak trudno jest ukarać dziecko np zabierając dostęp do komputera bo się nie wywiązało z umowy? Nie wierze, że w środku w Was nie skręca się wszystko, kiedy musicie wyciągnąć konsekwencje z jakiegoś zachowania.  No dobrze może mężczyznom z dużą ilością STALI( Patrz zakładka: Odkryj swój potencjał, jeśli nie rozumiesz o czym napisałam), udaje się to zrobić bez  gotujących się w środku emocji :)

Wiadomo jednak, że trzeba. Nie jestem zwolennikiem wychowania bezstresowego bo życie nie jest bezstresowe i trzeba dziecko do tego przygotować. Musi być silne i mieć wsparcie w domu. To dom ma  być murem obronnym, nie rówieśnicy. Uważam, że najlepszą karą jest pozbawienie nagrody.  Musi być system obowiązków i nagród z jasno określonymi zasadami.  To stwarza dziecku poczucie bezpieczeństwa  i wbrew pozorom jest mile widziane. Przez lata wykształciłam  w sobie niesamowitą empatię, widzę i czuję jak najpierw jest bunt, kiedy każę  dziecku coś zrobić, a za chwilę jak jestem konsekwentna, jest wykonanie polecenia z uśmiechem i takim ciepłem bijącym od dziecka, które uwielbia zasady, reguły i konsekwencje, a nie zbytnia pobłażliwość. Co nie znaczy, że  młodzież, nie próbuje przesuwać granic, a jakże, próbuje, ale nie musimy pozwalać na wszystko, co ludzie próbują od nas uzyskać. Zgadza się? Nawet nie powinniśmy, każdy z nas powinien mieć swoje granice określone i powinien stać na straży, aby nikt ich nie przekroczył. To  jest moim zdaniem warunek szczęśliwego życia… Po przekroczeniu tych granic człowiek przestaje być sobą. Zasady  są nie do ruszenia. Zasady nie są po to, żeby je łamać!!

Czy moje dzieci są idealne? Jasne że nie.. robią niesamowity bałagan, nie dbają o siebie, kiedy nie maja dodatkowej motywacji (dla starszego np  fajna dziewczyna w pobliżu). Są leniwi, kiedy nie widzą korzyści dla siebie. Młodszy notorycznie się spóźnia do szkoły…nie cierpi jej, chodzenie do szkoły traktuje jak zło konieczne i czasem mam wrażenie, że tam w ogóle chodzi tylko dlatego, że go o to proszę i dla mnie, nie dla siebie, a kiedyś szedł jak na skrzydłach do pierwszej klasy głodny wiedzy i poznawania świata… Co się stało? Myślę że to tematy na warsztaty, rozwiązania też wam podam na spotkaniach, w e- booku i w materiałach audio i wideo. Wydawanie książek na dziś sobie odpuściłam, szkoda prądu. Efekt ma być wprost proporcjonalny do czasu i energii włożonej w działanie.  Na dziś wszystko pójdzie jako e- booki i audiobooki. Wy sobie odpoczywajcie, a ja sobie popracuję po to żeby Wam żyło się lepiej po wakacjach :)

zmianyJeszcze kilka słów…. Nauka o prawach dziecka w szkole …Wiecie co się zgubiło? Zasada: Twoje prawa kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiego człowieka!! Takie mamy czasy i albo coś z tym zrobimy, albo będzie tak dalej, a wszyscy narzekają i ręce rozkładają. Zamiast zebrać się i razem współpracując coś z tym zrobić i tylko proszę, żadnej kolejnej, papierowej, szkolnej iluzji zmian. Zmiany są w sercach i działaniu, nie na papierze.

Niektórzy mówią na nich „trudna młodzież” inni mówią ” młodzi gniewni”, a ja myślę, że się gubią w dzisiejszym zwariowanym świecie i szukają swojej drogi po omacku bez kierunkowskazów. Może zbudujemy im takie drogowskazy na rozstajach dróg? Hmm?

Warsztaty chciałabym zacząć w sierpniu, ale wszystko zależy od ilości chętnych osób. Każda grupa ruszy, jeśli zapisze się 10- 15 osób. Mniejsze grupy nie będą efektywne, nie spełnią zadania swojego. Musimy stworzyć coś co Napoleon Hill nazywa „Superumysłem”.  Warsztaty internetowe będą kosztować symboliczną kwotę około 47 zł za spotkanie 1- 2 godzinne z nagraniem, planuję spotkania raz w tygodniu. Realne spotkania 4 godzinne  197 zł  za osobę w Łodzi, zależy mi na tym, żeby cena była dostępna dla wszystkich, dla których wspieranie ich dzieci ma znaczenie.  Program warsztatów jest programem autorskim w związku z tym jest dostępny tylko dla uczestników.  Czekam na Wasze zgłoszenia, możecie pisać w mailu proponowane terminy spotkań. Zobaczę czy da się to tak zorganizować. Zapraszam również do grupy na Facebooku tylko dla uczestników projektu. https://www.facebook.com/groups/437707793056687/

Zajrzyj tez do zakładki przetrwać gimnazjum. W czym jeszcze mogę Ci pomóc?

 

Porażka, urlop, pasja czyli mix zwyczajny

coachingcelowJeśli poniosłeś porażkę wiele razy to super, wiesz już czego robić nie należy. Teraz czas wybrać nowe rzeczy i tak jak wstaje każdego dnia słońce,  wziąć się za pozytywne zmiany. Po pierwsze wizja czego chcesz. Nie rozdzielaj jej na prywatne i służbowe, połącz to. Dla mnie na dziś to wyzwanie, ale wiem, że muszę połączyć jeśli skupiam się na biznesie leci życie prywatne, jeśli na życiu prywatnym leci biznes, a to ma być synergia, równowaga, idealne połączenie. Wszystko musi współgrać w harmonii.

Zapraszam Cię na coaching osiągania celów w poniedziałek wieczorem. https://potencjalszczescia.clickmeeting.pl/coaching-osiagania-celow/register

Czas na jeden mały dobry plan realizacji marzeń. Napisany masz? W głowie są wizje, planowanie odbywa się na papierze.

SYNERGIADzisiaj przeczytałam: „Lubie pisać z Tobą bo zmuszasz mnie do myślenia” To dobrze bo mózg jest jak mięsień trzeba go używać , żeby się rozwijał :)  Więc, polecam się na przyszłość.  Dla młodzieży i dorosłych. tak tak bo jeśli jesteś młodzieżą która się gubi w dzisiejszym świecie również zapraszam.

Potem zostaje realizacja i ta głównie zależy od Ciebie. Dołączając do grupy Coachingowej Osiągania Celów będzie Ci łatwiej, dlatego proponuję wykupić dostęp do spotkań na cały miesiąc z góry. Do końca lipca zostały 3 spotkania.  W sierpniu może się okazać , że grupa jest zbyt mała i nie będzie spotkań wcale. Możliwe, że zamiast tego skupie się na innych rzeczach. Więc korzystaj póki jest Okazja :) Numer konta znajdziesz w zakładce kontakt.

Wakacje to fantastyczny czas, można odpocząć z bliskimi, często to jest jedyny czas wolny dla siebie, kilka lat temu w czasie wakacyjnego urlopu pisałam książkę, innym razem znalazłam czas na czytanie, odwiedziny przyjaciół. Wszystko co robisz w wolnym czasie zależny od tego gdzie chcesz być za parę lat. To że ktoś pracuje nad realizacją marzeń w swoje wolne dni zamiast siedzieć przy grillu to jego wybór i wcale nie trzeba mu tego współczuć za parę lat kiedy zrealizuje swoje marzenia o zmianie życia inni pomyślą ja tez tak mogłem, ale nie zrobiłem tego i pójdą dalej grilować. Moim zdaniem ludzie dzielą się na tych którzy coś robią i coś zmieniają i tych którzy marzą i znajdują wymówki :) Do której grupy Ty należysz?

20150703_204933Są osoby, które uwielbiają na wakacje i na urlop jeździć w miejsca, których nie znają. Są inni, którzy chcą wiedzieć, że miejsce w którym śpią i jedzą jest doskonałe. Każdy człowiek jest inny. Ważne jest, aby wykorzystać go najlepiej jak można na odpoczynek, można tez połączyć go z pasją np fotografowaniem, to coś co kocham najbardziej, zatrzymywanie genialnych chwil w miejscu. Gotowanie, wreszcie jest czas zniknąć w kuchni i zrobić coś genialnego np zdrowe lody? Namalować obraz? Pograć na gitarze? Na grać z przyjaciółmi teledysk? Potańczyć? Wybrać się na kurs: salsy, jazdy konnej, pływania? W tym roku odwołałam urlop jak już wiecie z poprzedniego posta. wczoraj wymarzyłam sobie kajaki lub łódki generalnie pływanie…więc skondensuje efektywna prace w 5 dni i na dwa pojadę gdzieś powiosłować…bo życie właśnie jest od tego, żeby żyć tak jak chcemy i marzymy. Nawet jeśli wieje wiatr w oczy to przecież nie non stop, a i z wiatru można czerpać siłę… biorąc przykład z żaglówek…więc jak wiatr i porażki wieja mocno zwyczajnie ustaw żagle i wykorzystaj to :) Udanego wypoczynku, wiatru w żagle i słońca w życiu.

P. S. Porażka jest po to, żeby nas czegoś nauczyć.  W czasie urlopu również można się uczyć i rozwijać. Ja osobiście wolę się jednak uczyć na sukcesach, w związku z tym połączyłam wiedzę z Dynamiki Bogactwa/Mentalności i wiedzę z budowania biznesu MLM w całość.  To co zobaczyłam zaczęło się układać w niesamowitą całość. Tak powstały warsztaty: Dynamika w MLM. Początkowo uznałam że cena będzie promocyjna, ale znajomi powiedzieli mi, „nie możesz takiej wiedzy sprzedawać tak tanio”. Dlatego  cena pojedynczego  spotkania wzrosła do 97 zł. Całość składa się z 10 spotkań, więc płacąc z góry za całość, zamiast 970 zł, zapłacisz 899 zł. Dla stałych wiernych czytelników postanowiłam udostępnić tą informacje wcześniej. Ilość miejsc ograniczona a promocja ruszy za jakiś czas. Więc po starej znajomości możecie zarezerwować swoje miejsce wcześniej pisząc maila na adres potencjalszczescia@gmail.com. Dokonanie wpłaty rezerwuje miejsce.

 

Doświadczenie – współpracownik

MILYCHNIEŁadnie to nazwałam prawda? Doświadczenie Hmm…. Ludzie, którzy pojawiają się w naszym życiu pojawiają się na chwilę lub na dłużej. Doświadczenie pokazuje, że nie warto słuchać co mówią bo i tak za jakiś czas tego nie pamiętają.  Zapewne nie należysz do nielicznych szczęściarzy i też zdarzyli Ci się w życiu lub biznesie ludzie, którzy Cie zdradzili, oszukali, wykorzystali udając miłych i sympatycznych. W biznesie chyba zdarza się to częściej niż w życiu prywatnym. Postanowiłam strzec się ludzi, którzy pomagają wszystkim za wszelka cenę, chcą pokazać ile robią dla innych..taki Image. Po co to robią? No zobacz ja się dałam wkręcić…taki dobry człowiek wszystkim pomaga, nie myśli o sobie, to jemu też trzeba pomóc. Uwielbiam pomagać, więc dlaczego nie. Ktoś kto mówi, że jesteś dla niego autorytetem, mentorem we wszystkim, same superlatywy….

Mijają lata i nagle orientujesz się, że współpracując z tym człowiekiem nie wiadomo dlaczego, biznes padł, dlaczego Twoje relacje z dziećmi się pogorszyły i dlaczego nowe relacje biznesowe tak trudno nawiązać. Ludzie uważają Cię  nagle za przeciętnego, niekompetentnego człowieka, gdzieś zginął autorytet i marka. Sukces usypia? Bzdura. Nagle okazuje się, że w biznesie masz „Judasza” jedziecie na spotkanie biznesowe, omawiasz ofertę, a nagle on wyskakuje ze swoja, inną propozycją biznesową i Twoi  kontrahenci decydują się na tamten biznes. Wychodzicie i rozmawiasz o zaistniałej sytuacji, a Twój współpracownik nie wie o co Ci chodzi, uważa, że to nic złego, że jadąc na spotkanie z Tobą sprzedał swój produkt. Czyli jednym słowem- ukradł Ci klienta.

Czasem ktoś znajomy lub człowiek który wiele przeszedł ostrzega nas mówi, że to toksyczny człowiek, nie wierzymy  w to widząc „misia zagubionego” No tak najłatwiej wykorzystać kobietę, wzbudzając instynkt macierzyński, jak widać biznesowo również. Po latach przyznajemy rację ludziom, którzy nas ostrzegali. Zawoalowany hejt, na każdym kroku przez dłuższy czas, przyczynia się do utraty wiary we własne możliwości. Dzieci uznają, że dajemy się wykorzystywać i nasz autorytet nieco spada. Bo tak to już jest z dziećmi albo jesteś człowiekiem silnym i konsekwentnym, albo wejdą Ci na głowę 😉 W sumie z współpracownikami jest tak samo. Czyja wina? Jasne, że nasza to my pozwalamy na takie relacje to my dajemy 2, 3, 4 szansę wierzymy w człowieka…za bardzo… Znasz takie sytuacje? Znasz takich ludzi? Było tak tez u Ciebie? masz swoje wnioski i lekcje na przyszłość? Czy to znaczy, że mamy więcej nie ufać ludziom? Niestety największe biznesy oparte są na współpracy. Jak wybrać odpowiednich ludzi?

Nigdy nie chciałam opowiadać ludziom, gdzie jeżdżę na wakacje to było moje miejsce mocy i mój Raj, w tym roku nie pojadę… Zaryzykuję życie, pozostając w miejskich upałach, bo toksycznych ludzi na urlopie nie ma sensu oglądać. Tak, z mojego punktu widzenia jeśli ktoś zabiera mi moje ukochane miejsce i nie widzi w tym nic złego… to….  Jasne, że to nie moje prywatne miejsce i każdy ma prawo tam pojechać, każdy kto nie zna pojęcia empatia, honor, zasady, lojalność… Widać młodsze pokolenie już tego nie zna…jeśli nie rozumiesz tych słów polecam książki historyczne. W dzisiejszym świecie na wyginięciu tradycyjne wartości…nie powiem już nikomu gdzie odpoczywam? Bzdura…Lepiej będę wybierać ludzi do współpracy… Wakacje to pikuś, ze współpracownikami rozmawia się o planach biznesowych i kiedy nagle taki człowiek realizuje Twój projekt, mówiąc, że jest jego i zainspirowany kimś zupełnie innym to szlag jasny trafia i przestaje się chcieć rozmawiać z kimkolwiek o planach biznesowych.

Czy to znaczy, że boję się komukolwiek powiedzieć o swoich wizjach i projektach? Już nie. Pomysłów mam 1000, a jak ktoś znów ukradnie jeden z nich, wymyślę kolejne, a test świetnie zweryfikuje człowieka. Potem przychodzi ochłoniecie…już tak było, nikt kto ukradł mój pomysł, nie osiągnął z nim sukcesu bo na kradzieży i krzywdzie nie buduje się nic dobrego.  miałam kiedyś projekt szkoły, ktoś podchwycił zrealizował, ale nie wszystko wiedział, nie dokładnie… okazał się wtopą, ktoś zupełnie obcy skorzystał na tym…  Czysto technicznie, nikt nie zna szczegółów, przecież i tak zwykle dzielę się wizją, a szczegółowy obraz zostaje w głowie. Ukraść można najwyżej słowa. Np ostatnio usłyszałam swoje słowa wypowiedziane na forum ” Ja mimo wszystko wierzę w człowieka” Flaki się we mnie przewróciły i przebiegła myśl „jaka ściema” i to wyjaśnia szepczący i niepewny głos mówiącego. Od teraz za każdym razem, kiedy ktoś mówi coś pod nosem, będę się zastanawiać czy ściemnia 😉

Kiedy po tych wszystkich sabotażach i podtruwaniu każdego dnia, upadło wszystko, był ciężki tydzień, kiedy nie miałam na jedzenie dla siebie i dzieci, ……. Tak, tak wiem, ludzie mówią nie oczekuj wdzięczności. Chyba jestem z innego świata, mam inne standardy w życiu bym nie pozwoliła ……. Takie sytuacje pokazują, kto jest z Tobą dla korzyści, a kto jest dla Ciebie.

Dosyć tej prywaty, to mój blog więc mam do tego prawo, możesz to czytać, albo nie. Najważniejsze jeśli czytasz żeby była z tego nauka, korzyść dla Ciebie. Jeśli jej nie ma nie trać czasu, nie wolno się skupiać na negatywach to tylko kontrast. Wyciągamy wnioski i lecimy dalej…. Emocjonalnie? Być może, czasem bywam kobietą, w tych momentach kiedy nie jestem mamą, tatą, bizneswomen, przyjacielem, coachem, nauczycielem…itd

Zgodnie z tym o czym rozmawiamy na warsztatach internetowych Coaching Osiągania Celów. Wszystko jest po coś, a negatywni ludzie to tylko kontrast, nic ważnego, nic na czym warto się skupiać. Wyciągamy wnioski i idziemy dalej teraz już wiemy jakich ludzi szukamy do współpracy. Niektóre osoby, tylko te wyjątkowe, potrafią zdobywać wiedzę i umiejętności na błędach innych ludzi i nie muszą popełniać własnych, właśnie dla tych osób opisuję czasem coś swojego, taki właśnie pokręcony ten mój egoizm 😉 Pomyśl co z tego możesz zabrać dla siebie?

superumCzy chce pracować sama? Nie! Jasne, że sama dam radę i na teraz robię wszystko sama bo muszę nakarmić dzieci i chcę, żeby to zależało ode mnie, a nie od jakichś innych ludzi.  Bo ja to  zrobię sama szybciej i lepiej bo motywuje mnie sytuacja. Może dla lepszego zrozumienia taki przykład z życia, czekałam aż kilku poproszonych ludzi naprawi mi wentylator, wczoraj pojechałam kupić nowy i dzięki temu dzisiaj jestem w stanie pracować. Dobry przykład? Ludzie mają czas, ja nie.

Teraz standardy wyboru ludzi są mocno  wysokie, wręcz kosmiczne. Sprawdzam i testuję bardzo zachowanie ludzi, nie nie mówię czego oczekuję w pierwszym momencie. Czekam jakie naturalne zachowania „wyjdą” Czy np wiedząc, że mam sama jechać do innego miasta człowiek przyjedzie z daleka, żebym była bezpieczna. Czy kiedy potrzebuję rozmowy przy kawie znajdzie czas, nie za tydzień, ale dziś np za godzinę. Czy jest to człowiek, który dba o bliskich jeśli ma dzieci czy utrzymuje je na odpowiednim poziomie. Mężczyzna , który nie płaci alimentów na swoje dzieci z pewnością nigdy więcej nie będzie ze mną współpracować nawet tydzień. Bo to jest ewidentny brak odpowiedzialności. Słowa klucze, jeśli chcesz ze mną współpracować? Lojalność, szczerość, uczciwość, wrażliwość, empatia, pomaganie innym. Nie chęć pomagania lecz życie dla pomagania innym. Do tego dorzucę wyższy poziom, czyli miłość w sercu i uśmiech na twarzy :) Jeśli chcesz więc ze mną pracować powiedz mi o tym i więcej nic nie obiecuj, pokaż mi to. Pokaż mi co możesz dla mnie robić lub współpracując ze mną robić.

Tyle o biznesie jeszcze kilka słów o doradztwie…jeśli na czymś się nie znam, szukam specjalistów, nie jestem w stanie sprawdzić do końca czy dobrze doradzają, aż do testu. Ostatnio źle wybrałam, co miało skutek taki, że przez pół roku nie miałam ubezpieczenia mimo, że byłam przekonana, że je mam bo upewniałam się czy na pewno tak jest i prosiłam o sprawdzenie i nie dostałam pieniędzy z ubezpieczenia za śmierć ojca… Obecnie jestem na etapie poszukiwań nowego doradcy od ubezpieczeń wszelkiego typu i obiecałam sobie, nigdy nikogo więcej nikomu nie polecać….

Czasem się zastanawiam czy opowiadać innym ludziom, ostrzegać ich..wiem że sama nie posłuchałam ostrzeżeń bo były zupełnie od czapy, ja już nie chcę robić z siebie idiotki, a tym bardziej skupiać się na tym. Więc przestałam ludziom mówić, co mi się przydarzyło, widać sami maja się uczyć na własnych błędach…gdybym nie kochała wilków powiedziałabym, że to wilk w owczej skórze, ale z pewnością sporo jest takich ludzi w naszym otoczeniu. Tacy ludzie są przy Tobie i wręcz podlizują się, kiedy masz coś czego oni chcą, a kiedy już  nie masz nic co ich interesuje, pomogą Ci… wbijając nóż w plecy, upaść…raczej Cię skopią, niż podadzą rękę.

Nie słuchaj co mówią ludzie patrz tylko na ich czyny i co najważniejsze emocje które im towarzyszą. Kiedy ktoś kradnie, żeby ratować czyjeś życie i ma wyrzuty sumienia z tego powodu i obiecuje sobie, że odda, jak będzie mógł, to przyznasz, inna sytuacja, niż kradzież dla własnej wygody, luksusu bez żadnych emocji, że coś złego się robi. Mam racje?

No i to tyle. Wnioski zebrane:

1. Testuj ludzi, sprawdzaj, patrz na czyny, nie słowa.
2. Wszystko dzieje się zawsze z jakiegoś powodu. Słuchaj porad specjalistów od manipulacji…
4. Skupiaj się na wnioskach i na tym czego Ty chcesz!
5. Jeśli robisz coś ważnego i masz mało czasu, zrób to sam/ sama, zwłaszcza jeśli nie masz sprawdzonych ludzi/ przyjaciół lub firmy czy freelancera  również sprawdzonego. Poszukiwanie odpowiednich ludzi, trwa zwykle dłużej niż sam się nauczysz i to zrobisz, ale tylko znalezienie ich w przyszłości da Ci rozwój biznesu czy projektu.
6. Kiedy sprzątasz negatywnych ludzi z Twojego otoczenia, pojawiają się pozytywni bo ŚWIAT NIE LUBI PRÓŻNI.
7. Wszystko wraca, więc traktuj innych tak jakbyś sam/ sama chciał być traktowany/traktowana.

 

superumPS. Czym się różni super umysł od tłumu? Rozwiązanie zagadki wstawię w kolejkę maili które wysyłam osobom zapisanym na kompas szczęścia  😉