Ocet jabłkowy

11053591_10204032889637904_1709006714878845014_oZakochałam się w occie jabłkowym. Zawsze lubiłam wszystko co było  z octem, ale wiadomo wszyscy używają spirytusowego, niezdrowego, który nadaje się jedynie do sprzątania.  Wiesz o tym prawda?
No dobra nie wszyscy, ale coraz więcej ludzi, w obecnych czasach, jest świadomych i odżywiamy się coraz lepiej. Nie sądziłam że ocet jabłkowy może być tak smaczny, tak zdrowy i w dodatku, że można go zrobić z „odpadków” robiąc np szarlotkę. (Na końcu tego wpisu wstawię „przepis”). Uwielbiam szarlotki zwłaszcza zimą pięknie pachną z mojego piekarnika. Potem co prawda muszę znaleźć ludzi, którzy to zjedzą i „zasłużyli” na jedzenie  mojej szarlotki. 😉 Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak bym wyglądała, gdybym zjadła sama całą blaszkę raz w tygodniu. Jednak zapach szarlotki z cynamonem  w domu, to coś co sprawia, że dom bardziej jest domem. No dobra jeszcze nie dom, nadal mieszkanie, ale pracuję nad tym.  😉 Niedługo będzie dom z piękną kuchnią pachnącą zimą szarlotką i pieczonym chlebem :)

Wracając do tematu:

Jedyny ocet jakiego powinniśmy używać to ten naturalnie fermentowany zazwyczaj z owoców: jabłek, winogron, malin, truskawek, który zawiera witaminy,minerały, enzymy. Natomiast tani ocet spirytusowy niszczy krwinki czerwone i nadaje się tylko do sprzątania czyszczenia, polerowania, odkamieniania.

Ocet jabłkowy ma wiele cennych właściwości znanych już
w starożytności. Czy o nich zapomnieliśmy?

  •  działa antyalergicznie i dezynfekująco jest doskonałym antyseptykiem,
  • wspomaga ODCHUDZANIE, ponieważ spala tłuszcz, wspomaga pracę jelit,  przyspiesza metabolizm, bardzo dobrze wpływa na trawienie zwłaszcza ciężkostrawnych potraw.
  • pomaga oczyścić organizm i zachować równowagę kwasowo- zasadową, podobnie jak sok z cytryny, mimo kwaśnego smaku, działa odkwaszająco na organizm, alkalizuje,
  • łagodzi nudności
  • pomaga w kamicy nerkowej,
  • reguluje poziom cukru we krwi i tym samym chroni przed cukrzycą
  • wspiera w czasie infekcji czy grypy
  • pomaga w pracy wątroby
  • zabezpiecza przed namnażaniem się wolnych rodników
  • normuje poziom cholesterolu
  • chroni przed sklerozą, zaćmą i chorobami autoimmunologicznymi, czyli bardzo pomocne na przykład dla ludzi z diagnozą SM (stwardnienie rozsiane)
  • pektyna obniża poziom cholesterolu we krwi, zapobiega nadciśnieniu i sklerozie
  • jest źródłem potasu, wapnia, sodu i  fosforu. magnezu, żelaza i pektyn oraz witamin A. C, E i witamin z grupy B
  • duża ilość potasu powoduje, że jest zalecany przy bezsenności, zaparciach, bólach stawów i słabej pamięci

 Jest kilka sposobów przyjmowania octu jabłkowego. Jedne źródła podają, że najlepiej go pić rano, na czczo (pół godziny przed śniadaniem)  rozpuszczając 2 łyżki w pół szklanki wody, można dodać naturalny miód w celu złamania ostrego smaku. Inne, że  dodajemy łyżkę octu i łyżkę miodu do szklanki letniej przegotowanej wody i wypijamy rano. Ja myślę, że wybierzesz wersję lepszą dla siebie :)

Często jest składnikiem sałatek i surówek, ułatwia trawienie. Stosują go osoby, które odchudzają się, bądź oczyszczają organizm. Ze względu na dużą ilość potasu jest stosowany przez osoby cierpiące na bezsenność.
Może być również stosowany do dezynfekowania jamy ustnej, przecierania podrażnionej skóry oraz do płukania włosów i skóry głowy, co częściowo chroni je przed wypadaniem.

Przeciwwskazaniem do picia octu jabłkowego są dolegliwości typu: wrzody.

Można go kupić w sklepie, ja jak zwykle polecam sklepy z ekologiczną żywnością lub zrobić własnoręcznie z jabłek z własnego ogrodu, mało tego nie muszą to być całe jabłka, mogą to być ogryzki i skórki, które u mnie zwykle są produktem ubocznym szarlotki.

Jak zrobić ocet jabłkowy domowym sposobem?

20150424_151200 20150424_151212 20150424_151220

Skórki z jabłek, mogą być również ogryzki (bez ogonków), nie przeszkadza jeśli ściemniały, to nawet lepiej, wkładamy do wyparzonego wrzątkiem słoika (bardzo ważne jest wyparzenie. żeby nam nie pleśniało). Zalewamy taka samą ilością letniej przegotowanej wody, do wody dodajemy wcześniej miód w ilości 1 łyżeczki miodu na szklankę wody. Przykrywamy słoik lnianą ściereczką i przymocowujemy ja gumką recepturką. Teraz musi postać około czterech tygodni w temperaturze pokojowej. Raz dziennie mieszamy drewnianą wyparzoną wrzątkiem łyżką. Po zakończeniu procesu fermentacji, zlewamy płyn przez gazę do szczelnie zamykanych szklanych wyparzonych wrzątkiem butelek i trzymamy w chłodnym i ciemnym miejscu.  Ocet można przechowywać latami, nie  ma ograniczonego okresu przydatności do spożycia. Gotowe :)

Proste, prawda Mamuś? :) Tak wiem znów prywata, ale dzisiaj rozmawiałam z mamą i powiedziałam, że jej to wydrukuję, żeby mogła dbać o cukier i cholesterol czymś smacznym i zdrowym :)

Balsamiczny ocet jabłkowy robimy z soku z jabłek bez dodatku miodu. Moim zdaniem najlepszy jest sposób, który robi coś dobrego z tego, co do tej pory wyrzucałam. Nie potrafię zjeść skórek z 2,5 kg jabłek robiąc szarlotkę, ale mam świadomość, że wyrzucam co najcenniejsze. Najlepszy ocet otrzymamy kiedy wymieszamy rożne gatunki jabłek. Nie sprawdzałam jeszcze, ale kusi mnie pomieszanie jabłek z malinami i sprawdzenie co z tego wyniknie, oj te moje eksperymenty  😉

 

Jak znaleźć rozwiązanie?

Czasem znajdujemy się w trudnej sytuacji, niektórzy mówią, że bez wyjścia. Nie wiem czy Ciebie zmartwię, czy pocieszę, ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze jest jakieś wyjście.

czlowiek holistycznieJak znaleźć rozwiązanie?

Rozmawiać, pytać szukać i testować i sprawdzać. Często inni ludzie znają wyjście  z sytuacji, która Tobie wydaje się beznadziejna bo zwyczajnie mają inną perspektywę i inne doświadczenia. Właśnie dlatego warto rozmawiać. Nie mam na myśli narzekania. Czym innym jest narzekanie czym innym zwierzanie się w celu poszukiwania rozwiązań.

Czasem lekarze rozkładają ręce i mówią, że nic się nie da zrobić. Kilka lat zajęło mi znalezienie ludzi, którzy twierdzą, że jednak można i trzeba próbować, znalazłam ludzi, którzy żyją i są w dobrej formie…. więc? Jak to jest, że jeden człowiek słysząc diagnozę okrutną mimo że chce żyć umiera, a inny z ta samą diagnozą żyje? Czym to nazywacie? Szczęściem tak? Silnym organizmem, niektórzy mówią, że siła chęci życia. Znam wiele osób z silną chęcią życia, których już nie ma.

Dzisiaj po raz kolejny przebiegło mi przez myśl, że wszyscy lekarze powinni się wziąć do uczciwej pracy i szukać rozwiązań nie tylko tych medycznych sprzed 5 lat, ale również tych z czasów naszych babć i najnowszych technologii również.

Wczoraj pomyślałam, że nie sposób ograniczyć moich szkoleń do jednego działu. Nie jestem lekarzem, jestem pedagogiem specjalnym traktuje człowieka holistycznie, całościowo. Po diagnozie musiałam chodzić do internisty, neurologa, okulisty, laryngologa. Okulista był genialny powiedział mi o soku z marchwi, nie musiał, a pomogło bardzo. Potem trafiłam na bioelektrody i panią Anię, kilka badań, kilka porad dotyczących diety i już nie muszę brać leków od specjalistów czuje się normalnie. Może nie mam kondycji do biegania w maratonie czy wyprawy na K2, może kiepsko znoszę upał i decyzja czy wyjechać nurkować w Chorwacji jest mega trudna, ale wielu ludzi leczonych przez lekarzy jeździ na wózkach albo leży, a ja chodzę na kurs salsy…

Czy ja miałam szczęście? Może miałam chęć życia większa niż oni? Wątpię. Może po prostu pytałam rożnych ludzi  o wszystko i testowałam… dietę, dziesięć godzin snu dziennie, sposoby na stres, naturalne podnoszenie odporności. Czy ja mam tak ogromna chęć życia? Raczej nazwałabym to ciekawością i uporem w znajdywaniu rozwiązań. Bo nie ma sytuacji nie do rozwiązania, są tylko rozwiązania do których jeszcze nie dotarliśmy, albo takie których nie widać z naszej perspektywy.

Wbrew pozorom czasem wykształcenie blokuje otwartość na testowanie nietypowych rozwiązań, mi została ciekawość z dawnych lat jeśli nie może zaszkodzić to trzeba sprawdzić czy pomoże… i tak małymi kroczkami, całymi latami idę sobie i widzę coraz więcej dróg do dobrego zdrowia i do szczęśliwego życia.  To co opisałam o zdrowiu można pięknie przenieść do biznesu. Jeśli jedyną drogą utrzymania rodziny dla Ciebie jest zawód wyuczony na studiach, a wiadomo, że niektóre zawody będą znikać i trzeba się przystosowywać, być elastycznym, albo…wyginąć. Jest tyle form zarabiania pieniędzy, tyle możliwości, oprócz etatu, zamiast etatu, tyle sposobów na realizowanie pasji, na własny biznes, na spełnianie marzeń. Niektórzy  ludzie, jak te konie w zaprzęgu, klapki na oczach i jedyną słuszną drogą, po kocich łbach, prosto przed siebie. Co jest na końcu? Raczej nie to czego szukają. Ilu ludzi na emeryturze może powiedzieć, że ich życie wygląda, tak jak sobie wymarzyli?  Tak jak inni w stadzie a potem do domu bo do swojej stajni każdy koń trafi nawet z klapki na oczach pilocik od TV bo przecież należy mi się od życia relaksik ech….

sytbezw

Skąd brać pewność siebie, kiedy praca niepewna?

Kwiecień to taki miesiąc, kiedy nauczyciele w szkołach zaczynają się zastanawiać czy na pewno za rok będzie dla nich praca. Po „drzwiach otwartych” wiadomo jakie jest zainteresowanie. Wielu z nich ogarnia przerażenie, co będzie jeśli w organizacji na następny rok nie dostana pełnego etatu. W domu dzieci, mąż lub żona z praca lepsza bądź nie, kredyty. Niektórzy przeżywają to każdego roku, kilka miesięcy strachu czy za rok będzie praca.  Jak wierzyć w siebie i swoje możliwości, kiedy takiej podstawowej rzeczy nie wiemy, nie mamy wpływy większego na to kiedy zostaniemy zwolnieni. Taka niepewność wywołuje stres, a jak wiesz stres jest przyczyną wielu chorób, możliwe ze nawet wszystkich.

Wiadomo, że lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Jak się możesz zabezpieczyć przed utratą pracy?

Jak sprawdzić co jeszcze możesz robić?

Dla mnie takim testem, bezbolesnym była współpraca z firmą MLM. Dała mi możliwość nabycia umiejętności innych niż w mojej pracy zawodowej, rozwoju osobistego i biznesowego, wzrostu wiary w siebie i we własne możliwości. Zwiększyła poczucie bezpieczeństwa na wypadek utraty pracy.

Dziś film dotyczący takiej współpracy i nadal dostępny e – book pt:  „Koniec etatu Co dalej?” Drugi film na Youtubie, Facebooku, na pewno go nie przegapisz jeśli zapisałeś/ zapisałaś się na kompas Szczęścia. Dla wszystkich osób, którym groźba utraty pracy spędza sen z powiek oraz osób które obawiają się, że pracy nie znajdą po studiach, czy urlopie macierzyńskim, albo w przypadku konieczności zmiany zawodu.

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego wpisu proponuję zapisać się na Kompas szczęścia- listę adresową umieszczoną po prawej stronie bloga.

Siła myśli, zmaterializowane marzenia

Są osoby, które doskonale wiedzą, czego chcą od życia, idą prostą drogą, bez wahania wiedząc dokąd zmierzają. Kiedy nie wiesz dokąd idziesz to troszkę jak z bajki o Alicji w Krainie Czarów:

– W którą stronę mam iść, którędy, która drogą?
–  A dokąd  chcesz dojść?
– Nie wiem
– To nie ma znaczenia która drogę wybierzesz, zawsze gdzieś dojdziesz, każda prowadzi  gdzieś, do czegoś.

rollupKiedy nie znasz kierunku bardzo trudno osiągnąć szczęście. Dla mnie bardzo pomocny okazał się taki drogowskaz, dlatego znalazł się na moim firmowym obrazie. Możesz napisać do mnie i zapytać jak skorzystać z takiego drogowskazu, albo zajrzeć do zakładki Odkryj swój Potencjał.

Jak bardzo siła  Twoich myśli ma wpływ na Twoją rzeczywistość?

Nie jestem specjalistką od związków. Co ja mogę powiedzieć kiedy mój najdłuższy związek trwał jedynie 14 lat, z czego tylko 12 lat był małżeństwem. Natomiast przykład drugiej połowy bardzo pasuje do tego co chcę Ci opowiedzieć i sile tego co myślisz w kształtowaniu Twojej pewności siebie.

Jest sposób na znalezienie miłości idealnej.  Sprawdziło go już kilka osób, które znam.  Tylko po pierwsze musisz wiedzieć kogo i czego szukasz. Wiec usiądź wygodnie i dokładnie opisz. Jaki jest Twój wymarzony partner. Wygląd, zapach, sposób bycia, cechy charakteru, poczucie humoru, traktowanie zwierząt i ludzi. Usiądź i pomyśl co tak naprawdę dla Ciebie jest istotne. Zapisz to, jak najdokładniej. Opisz jak ten człowiek ma Ciebie traktować? Jak chcesz się czuć w jego obecności? Co robicie razem, jak spędzacie wspólnie czas?
Pamiętaj to ma być wymarzony idealny obraz, jak list do dobrej wróżki, bardzo dokładnie opisany. Przemyśl każde słowo. Pamiętasz jak opisywałam mój dom nad morzem? Miał być trawnik przed domem i ławeczka drewniana, wróciłam z wakacji, a przed moim blokiem drewniana ławka i trawnik, ale to nadal blok, a nie dom i w Łodzi, a nie nad morzem… coś źle wymarzyłam sobie. Więc pamiętając, że marzenia się spełniają opisz dokładnie.  W ten sposób unikniesz sytuacji, że napisałaś, że chcesz, żeby był opiekuńczy, wrażliwy i żebyś się mogła przy nim poczuć jak mała dziewczynka, a potem kiedy poznajesz mężczyznę, który do Ciebie mówi, jak do małej dziewczynki, zdrobniale, wściekasz się jaki on dziecinny 😉 Myśl czego chcesz długoterminowo i opisz to szczegółowo i dokładnie. To wcale nie takie proste :)

Po drugie wyobraź sobie, że już znalazłaś takiego człowieka, że spędzasz z nim czas, sprawdź co się pojawia. Czy jesteś szczęśliwa? Jak się czujesz? Sprezentuj sobie 10 minut na to, żeby pobyć w tym idealnym świecie i  zobaczyć go, usłyszeć, poczuć wszystkimi zmysłami. Czy to jest właśnie miłość i szczęście?

Po trzecie: sygnał do wszechświata. Trzeba spełnić jakieś warunki np poznam takiego człowieka, jeśli wyjdę z domu, pójdę na spacer,  będę tam gdzie są ludzie, poznam człowieka który jest inteligentny, wrażliwy…wpisz tu co chcesz.  Kiedy spotkam takiego człowieka, znów będę potrafiła  tak kochać. To warunek który się spełni i ważne jest, żeby dostrzec, że został spełniony. Może być tak, że „trzymając w dłoniach diament” trzeba rozpoznac, że to On.

Po czwarte musi minąć czas… dla creatorów straszne czekanie. Ja sobie je umilam pracując i spędzając czas z ludźmi. Proponuje Ci zająć się czymś innym bo czas musi upłynąć, a nie wolno zwątpić w to co się stanie 😉

Po piąte będą testy. Czy faktycznie chcesz tego, czy się poddasz, czy też zmienisz kierunek, kiedy długo nie będzie widać efektu. Po tym wszystkim marzenie się materializuje i staje się rzeczywistością.

Podałam Ci przykład związku, znalezienia drugiej połowy bo tak najłatwiej dotrzeć do sedna, a może takie moje wiosenne skojarzenie. 😉 Tak samo jest z Pewnością siebie.

1. Opisz siebie – kiedy jesteś pewna siebie. Kiedy jesteś Kobietą idealną. Jak wyglądasz, jak się czujesz, jak reaguje na Ciebie otoczenie? Opisz to – Twój cel wymarzony jak list do dobrej wróżki, nie myśl co jest realne, tylko jak ma być idealnie.

2. Wyobraź sobie poczuj jak tam jest. Daj sobie 10 minut dziś i możesz to powtarzać, kiedy masz czas. Codziennie? Raz w tygodniu? Kiedy tego potrzebujesz. Wybór należy  jak zwykle do Ciebie

3. Co musi się stać, żeby tak było? Ustal warunki.

4. Pracuj nad drobnymi krokami do celu, rób tez inne rzeczy, ale pamiętaj o celu, żeby pozostać na tej ścieżce i trzymać cel w zasięgu wzroku. Pilnuj kompasu i mapy- wytrwaj.

Obserwuj jak marzenie zamienia się w rzeczywistość, doceniaj to i świętuj drobne sukcesy. Możesz to wszystko osiągnąć sama. Możesz też dołączyć do grupy webinarowej. W grupie jest większy potencjał. Odpowiednio dobrani ludzie sprawiają, że marzenia materializują się szybciej. Kilka osób może sprawić, że  nawet nieosiągalne stanie się realne.

Kto ma ochotę pracować w grupie ze mną, zapraszam na warsztaty: Możesz się zapisać TU.

Od czego zacząć? proponuję dołączyć do Potrójnego wyzwania- wiosenne Odrodzenie. Wczoraj opisałam je na blogu, jutro pojawi się film. Będzie trzeba pod nim na FB napisać biorę udział :)

Mam dla Ciebie PREZENT – dla pierwszych 10 osób, które zapiszą się na warsztaty i podejmą  „Potrójne Wyzwanie – Odrodzenie”
zniżka 50 % na warsztaty „Uwierz w siebie i zrealizuj marzenia.” W sprawie zniżki kontaktuj się mailowo. Otrzymasz kod rabatowy w przeciągu kilku dni.

Dziś pisałam typowo dla kobiet, ale mężczyźni mogą to samo zastosować w drugą stronę :) Dzisiejszy post jest specjalnie dla dwóch cudownych, pięknych, inteligentnych, wrażliwych i niesamowicie kochanych kobiet, które ostatnio pojawiły się w moim życiu, trochę jak bumerangi i przypomniały czym jest  realna przyjaźń, pokazały tez ze marzeń nie trzeba odkładać na czas kiedy będą pieniądze i czas bo żyjemy tu i teraz, sprawiły że mój świat stał się znów piękny, pachnący, ciepły, muzyczny, artystyczny i cudowny. jakiś czas temu wyobraziłam sobie jakich ludzi chce mieć w swoim otoczeniu i pojawiają się, aż miło patrzeć :)

Jak bardzo siła myśli ma wpływ na Twoją rzeczywistość? Sprawdź i zobacz, poczuj jak twoje marzenia się materializują.

A dziś biegnę na konferencję do hotelu  w którym będzie mnóstwo pięknych, inteligentnych kobiet, do pachnącego świata piękna, kolorów, zdrowia i luksusu oraz cudownych pozytywnych ludzi i emocji bo taki właśnie jest świat Ori… ale o tym jutro…:)

wyzwanie

Wyzwanie – Odrodzenie

Święta minęły jak zwykle szybko, wiosna zastanawia się czy przyjść, czy zaczekać.  Wiosna i święta to czas odrodzenia, przypominają nam, że jest cykl, są etapy, obumierania, snu zimowego by się odrodzić wiosną.sukcesnaprzekor Skoro się odradzamy to zapewne najlepiej jako lepsza wersja,  bardziej zdrowa bardziej szczęśliwa, bogatsza.   Czekasz na wsparcie i dogodne okoliczności, czy chcesz zmienić coś już teraz?

Postanowiłam podjąć 90 dniowe wyzwanie w trzech sferach życia wyznaczyć trzy cele do zrealizowania w 90 dni.

Co w Twoim życiu chcesz naprawić?

Zdrowie? Jest istotne fakt, zapraszam do kontaktu w komentarzu lub mailu, być może będę mogła Ci pomóc. Na pewno zdrowie poprawia aktywność fizyczna i zdrowa dieta. Kurs salsy bardzo mi pomaga, dorzucę jeszcze moje ukochane ciężarki, może sobie przypomnę trening 7 minutowy. Wszystko po to, żeby energia w ciele brała się z ruchu i mięśni, ze zdrowia, a nie z kawy. Więcej ruchu i jeszcze lepsza, zdrowsza dieta, więcej snu, po to aby być w lepszej formie. To 1 cel. Dzisiaj zapisuję stan na dziś w kalendarzu, sprawdzamy efekty po 10, 30 i 90 dniach.

Drugi mój cel to Firma, biznes, moja nowa praca. Wyznaczenie obowiązków i wykonywanie ich systematycznie codziennie, szef nie każe, a ja i tak pracuje na 100 %. Zdecydowałam się na zmianę pracy, teraz trzeba osiągnąć to co ja uwielbiam nazywać stabilizacją, chociaż masa ludzi powtarza slogan, że stabilizacja motylka to szpilka, inni mówią wolność finansowa, a ja zostawiam im lingwistykę Po prostu mam zarabiać stale niezmiennie i regularnie kwotę, którą sobie ustaliłam i w dodatku moja praca ma  być moja pasją i jest i ma pomagać ludziom i pomaga :) na ile Ciebie satysfakcjonuje to co robisz? A może marzysz o znalezieniu ciekawej pracy, może to twoja pierwsza praca, a może kolejna. W czym mogę Ci pomóc?

Trzeci cel to  rodzina, relacje z najbliższymi, czas dla dzieci, wspólnie spędzany, w ciekawych miejscach, nie przed komputerem i nie bezczynnie. Chociaż w naszym życiu dużo komputera i Internetu, są skarbnicą wiedzy do rozwoju pasji: gry, grafika zdjęcia i animacje 3D, filmy, muzyka i kilka innych.

Te cele muszą być mierzalne, opisany stan na dziś to co chcesz poprawić i co chcesz osiągnąć za 10, 30 i 90 dni. Podejmujesz potrójne wyzwanie – odrodzenie? Wyznacz swoje cele, jeśli potrzebujesz pomocy wiesz gdzie mnie znaleźć świadczy o tym mój e-mail, GG i telefon,

…kto chce pyta i pomagam :)

Cenna wskazówka Kompas szczęścia i mapa w jednym:

samedobre

Coś słodkiego poproszę…. Cukier?

ksylitolCzasem masz taki dzień kiedy dopada Cię przygnębienie i masz ochotę na coś słodkiego? Dziś mnie dopadło! No i poszła herbata z cytryną i cukrem i czekolada z orzechami, a przecież wiem jak bardzo szkodzi cukier. Uzależnia jak narkotyk, kiedy próbuję przestać słodzić poranną herbatę nie mogę się zupełnie skupić. Uzależniona jestem na pewno. Jak oszukać mózg który domaga się słodyczy?

Mój organizm go bardzo lubi i bardzo dopomina się, brzmi jak uzależnienie prawda? Niektórzy porównują to do uzależnienia od narkotyków. Potrzebujemy w organizmie cukru, ale absolutnie nie w takiej ilości, w jakiej go dostarczamy i nie w postaci sacharozy. Cukier uszkadza wątrobę, niektórzy twierdzą, że szkodzi bardziej niż alkohol. Nie przynosi nic dobrego, uzależnia jak narkotyk, uszkadza wątrobę jak alkohol. Dodatkowo psuje zęby i powoduje nadpobudliwość, którą w skrajnym przypadku nazywasz ADHD. No i teraz pomyśl mamo, tato Ty dajesz to dziecku?. Cukier jest prawie we wszystkim, sprawdź skład produktów. Dosypana szczypta cukru do zupy pomidorowej sprawia, że zupa jest smaczniejsza, do surówki z marchewki też, problem polega jednak na tym, że w obecności cukru nie przyswajają się witaminy, więc ze zdrowej surówki robimy…znów śmieciówkę.

W ketchupach, sokach, jogurtach, serkach wielu innych produktach, które kupujesz jest cukier, a Ty jeszcze go sypiesz do herbaty pieczesz z nim ciasta i dajesz to dziecku. Nie dziw się, nikt nie wiedział. Mało osób wie jak bardzo szkodzi cukier, przecież stoi na półkach w sklepie obok produktów do jedzenia. Niby mówią… tak…mój dziadek mówił, że cukier to biała śmierć, a ja odpowiadałam mhm, ale nie można rezygnować ze wszystkiego…dopiero na badaniu usłyszałam… ale Ty masz zniszczoną wątrobę, a ja sobie myślę: jak to przecież prawie nie piję więc skąd... Cukier… w herbacie, codziennie…latami… słodycze i inne drobiazgi i masz odpowiedź. Cukier zaburza równowagę mineralną organizmu,  karmi drożdżycę i grzybicę, osłabia pracę nerek, układ wydalania, niszczy zęby, sprzyja otyłości i cukrzycy, jest dodawany do wielu produktów, a jeśli nie, jest zostaje zastępowany syropem glukozowo- fruktozowym, który moim zdaniem jest tak samo o ile nie bardziej szkodliwy. Najlepiej ograniczyć cukier, zastąpić go słodkimi owocami, miodem, cukrem trzcinowym lub liśćmi stewii np w herbacie czy ksylitolem pozyskiwanym z kory brzozy. Zdaniem znawców najlepsza jest stewia jednak zmienia smak potraw i ciast. Myślisz, że w imię zdrowia można się przyzwyczaić? Jasne, można się przyzwyczaić, chociaż ja wolę słodzić miodem niż stewią. Ksylitol ma smak bardzo zbliżony do cukru, jednak niektórzy dietetycy twierdzą, że proces przetwarzania sprawia, że nie jest już tak zdrowy jak stewia.

Co zamiast cukru?  Jak oszukać mózg, kiedy się dopomina? Rewelacyjnie sprawdzają mi się gruszki i śliwki.  To fantastyczne uczucie, kiedy wchodząc do sklepu w poszukiwaniu czegoś słodkiego udaje się w miejsce, gdzie leżą owoce, a nie tam gdzie leży czekolada. Stewia i ksylitol w ciastach lub miód sprawiają, że mamy coś słodkiego bez użycia cukru.

A może zwyczajnie, lepiej otaczać się pozytywnymi ludźmi, którzy sprawiają rozmową, że mija przygnębienie i ochota na czekoladę i słodycze. Wtedy leczenie tego co niektórzy nazywają chandrą, a inni dołkiem, nie jest potrzebne?

Gdzieś ostatnio przeczytałam ” jeśli cierpisz, sprzątaj”, pomyślałam, że to też dobry patent, zwłaszcza przed świętami. Sposób na „dołka” zajęcie rąk, wtedy nie ma czasu sięgnąć po coś słodkiego, a efekt super.

No dobra zaraz święta, świąteczne wypieki a ja tutaj takie straszne rzeczy o cukrze. Pewna mądra kobieta powiedziała mi kiedyś wyrzuć z diety cukier i mąkę pszenna na początek i sprawdź czy to wystarczy, żebyś zupełnie wyzdrowiała. Odpowiedziałam, że nie jestem jeszcze gotowa. No więc nie będę zupełnie zdrowa. Każdy z nas sam wybiera zdrowie, albo niezdrowe nawyki. Ktoś może podpowiedzieć, ale nikt nie zrobi tego za nas.

Z okazji Świąt życzę Ci zdrowych i słodkich potraw świątecznych.
Pomyśl czy już w tym roku chcesz zastąpić cukier stewią lub ksylitolem czy miodem w ciastach, aby Twoi bliscy już w tym roku odradzali się w lepszym zdrowiu :) Może tylko do babki zamiast szklanki cukru wsypiesz pół? Wybór jak zwykle należy do Ciebie :)