Myślisz i masz?

coc6aFirma zamknięta, połowa stron nie działa, więc z góry przepraszam jeśli chcesz zapisać się na jakiś autoresponder i nie działa. Zapewne takie samo uczucie towarzyszy ludziom, którzy spóźnili się na pociąg…..

Nadal możesz skorzystać z mojej pomocy, tylko już na zupełnie innych zasadach, więc jeśli mogę Ci w czymś pomóc napisz e-maila.

Wróciłam do tego co robię najlepiej: kreowania szczęśliwego i zdrowego życia u siebie i najbliższych. Jak widać jestem o wiele lepszym nauczycielem i mentorem, niż sprzedawcą czy marketerem. Stosuję w swoim życiu, to co przekazywałam Wam w książce i na szkoleniach…  i…. moje życie jest codziennie piękniejsze. Więc dziś kilka kwestii dla przypomnienia.

To co znajduje się w Twoim otoczeniu sam/ sama sobie zafundowałeś/ zafundowałaś :) Ty pozwalasz na to co Cię otacza.
Masz negatywnych ludzi w otoczeniu? Sam ich wybrałeś. Jesteś w toksycznym związku? Czyja to decyzja? Dokucza Ci samotność? Druga połowa nie spada z nieba, trzeba wyjść jej naprzeciw. A może Twoje zdrowie nie jest doskonałe i męczą Cię dolegliwości? Tłumaczysz sobie, że w tym wieku tak ma każdy…. ale to tylko wymówka. zastanów się: czy na pewno? Znam wielu zdrowych ludzi, mimo sędziwego wieku nic im nie dokucza. Oni dbają o zdrowie we wszystkich wymiarach. Za relacje ze swoimi dziećmi również odpowiadasz Ty. Nie stać Cię na realizację marzeń Twoich i twoich bliskich? A kto ma wpływ na Twój portfel? jesteś wolnym człowiekiem, podejmujesz wolne decyzje, jeśli coś nie działa, to trzeba naprawić :)

Najtrudniejsza praca,  to praca nad swoim wnętrzem, praca nad sobą.
Bezwarunkowa miłość to bardzo trudne uczucie, ale przecież najtrudniejsze rzeczy są najważniejsze.

Zmiana Twojego sposobu myślenia i Twoich emocji, wcześniej czy później odzwierciedli się w Twojej rzeczywistości. Magiczną mantrą są słowa „Kocham Cię” mają niesamowitą moc, zwłaszcza kiedy dopadają Cię negatywne emocje, te dwa słowa potrafią odwrócić sytuację :)

Wszystko wraca. Jeśli dbasz o innych dostajesz to samo. Kochasz bezwarunkowo, miłość wróci do Ciebie. Kiedy wykorzystujesz innych, jesteś interesowny, chcesz coś w zamian…nic nie zadziała. Jeśli chcesz coś mieć dostaniesz więcej chcenia jedynie.

Stań przed lustrem. Właśnie widzisz osobę, która może zmienić Twoje życie na lepsze/ inne

Rzeczywistość jak lustro odbija Twoje myśli i uczucia.

Trzy dni temu coś pomyślałam, że chciałabym….., wczoraj otrzymałam propozycję że mogę to mieć co chciałam. Nagle zaczęłam wymyślać i zdroworozsądkowo zastanawiać się: „dlaczego nie?” i ile jest przeszkód. Dziś odpuściłam i pomyślałam: będzie dobrze, dasz radę przecież to marzenie sprzed trzech dni właśnie zaczęło się materializować, spełnia  się, więc musi być wszystko dobrze :)

Czekam na Wasze komentarze. Czy też tak macie, że coś zamarzycie, pomyślicie i dzieje się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Jakie warunki muszą być spełnione, żeby „działo się”?

Zdrowie przez rozwój

Otwarty umysł i poszukiwanie wiedzy to Zdrowie przez rozwój.

Zastanawiałam się dlaczego moje dzieci chorują, lekarze „zgonili” wszystko na geny. Odkryłam zdrowie przez rozwój. Kilka lat poszukiwania wiedzy w różnych źródłach, otwarty umysł i… brak objawów astmy, alergie zmniejszone, odporność większa. Pracujemy nad kolejnymi sprawami szukamy przyczyny. Non stop szukam przyczyn i rozwiązań, wiedzy w różnych źródłach, porównuje i sprawdzam. Ktoś mnie ostatnio zapytał co lubię robić w wolnym czasie, zaczęłam się zastanawiać co to wolny czas, a dziś odkryłam, że w wolnym czasie lubię się rozwijać najbardziej. Dlatego pojęcie wolnego czasu przestało istnieć teraz to czas na rozwój, realizacje marzeń i pasji, więc proszę nie ubolewać nad tym, że nie mam wolnego czasu :)

Wiem już, że jedzenie wpływa na zachowanie, że wiele rzeczy na półkach w sklepach być może jest jadalne i nie umrzemy po tym od razu, ale nie jest pożywieniem, nie dostarcza, żadnych potrzebnych organizmowi składników, więc po co przepłacać? Też kupowałam dziecku chipsy, a potem leki od gastrologa i nie wiedziałam o co chodzi, to tylko jeden przykład. Chipsy są zakazywane przez gastrologów i kardiologów dzieciom. Jakim cudem ta informacja nie znajduje się na opakowaniach? Są genialne marketingowo, mają wszystko co uzależnia nasz mózg, chrupiące, słone i słodkie.

Czasem słyszę obiekcje: nie będę używać suplementów bo się boję, że mój organizm się od nich uzależni od nich. Hmm ten sam człowiek nie boi się uzależnić od chipsów, cukru, piwa? Ryzyko uzależnienia o wiele większe.

Wiem że telefony komórkowe nie są tak bezpieczne jak się wszystkim wydaje. Możemy się chronić nie nosząc telefonów w kieszeniach i w okolicy serca, nie rozmawiając dłużej niż 4 minuty, trzymając telefon wyłączony z daleka kiedy śpimy. W telefonie moim i moich dzieci dodatkowo są urządzenia, które znacznie obniżają poziom szkodliwego promieniowania (98%)

Szukam, szukania mi trzeba domu z gitara i piórem… znasz słowa tej piosenki? Wiem, że wiedza chroni nas, naszych bliskich i nasze zdrowie, więc jej szukam i analizuję. Zachęcam Ciebie do tego samego. Jeśli masz pytania pytaj w komentarzu.

Film do obejrzenia, przemyślenia i własnych wniosków. Co z tym zrobisz? Twoja wolna wola, do mnie należy dzielenie się informacją

Czy dieta ma wpływ na zaburzenia psychiczne?

Dawno nie pisałam :) Tęskniliście? Obiecuje poprawę :) Tak troszkę zapomniałam o sobie myśląc tylko o pomaganiu innym, trochę mi mój organizm oddał za to niedbalstwo, ale jest dobrze nadal.

girl-535251_1920Czy dieta ma wpływ na zaburzenia psychiczne (depresję, zaburzenia zachowania)?

W szkołach podstawowych widać reklamy zajęć diagnozujących depresję u dzieci. Przerażające prawda?  Małe dzieci, które już dopadła choroba psychiczna? Ostatnio słyszałam o gimnazjalistce która nie ma pasji, zainteresowań, nic nie jest dla niej ważne. Dla mnie to jeden z objawów depresji. Zastanawiałeś/zastanawiałaś się kiedyś nad tym?

Z czym takim trudnym mierzą się nasze dzieci, że chorują?

Co powoduje brak wartości, pasji, zainteresowań, marzeń?

Dlaczego dzieciom przepisywane są psychotropy?

A przecież nasze dzieci maja ogromny potencjał, który powinny wykorzystywać

Z własnego podwórka: mój syn bardzo chciał poznawać świat, był wszystkiego ciekawy,  to zasługa najlepszej niani na świecie naszej sąsiadki Pani Zosi. Byłam strasznie zapracowana, więc moje 5 minutowe czytanie bajki przed snem, nie może się równać z kilkoma godzinami dziennie wspólnych zabaw, opowiadania cudownych bajek i opowiadań. Potem poszedł do przedszkola, na początku był tylko smutek związany z rozstaniem z domem, potem zmienili się nauczyciele i… spadła samoocena, zaczął się pojawiać ból brzucha, gorączka, moim zdaniem związana ze stresem. Nie wiem co zrobili mojemu dziecku w przedszkolu, ale szczęśliwy nie był. Potem szkoła- beznadziejna. Wybrałam rejonową, żeby było blisko, ogromny błąd. Sama jestem nauczycielem widzę wszystkie wady,  ankiety przeprowadzane nierzetelnie, kłamstwa i chory system, ale co mnie system, dla mnie ważne jest moje dziecko. Mój syn przestał lubić czytać i pisać, kiedy poszedł do szkoły. Przestał interesować się światem, pojawił się wszechobecny zwrot: nudzi mi się. Wcześniej sam sobie wymyślał zabawy, był kreatywny. Teksty w stylu: „jestem debilem, nie rozumiem matmy”. Nóż w kieszeni się otwiera.  Dyskusje: Pani w szkole mówi, że mleko jest zdrowe. No a mama mówi że mleko w kartonie UHT nie jest zdrowe. Z pewnością bo to nie mleko, a dzieci dostają je w szkole. Pani w szkole mów,i że soczki leon są zdrowe, są w programie owoce i warzywa w szkole, a mama się nie zgadza bo tam tyle chemii, że nie nadaje się do picia. Obiady w szkole z cateringu z wzmacniaczami smaku i zapachu, mnóstwo dzieci z otyłością, niektóre nawet z cukrzycą. Smak wypaczony skoro smakują chipsy i cola, a nie smakują warzywa? Pani od przyrody, która twierdzi, ze ketchup jest zdrowszy od pomidorów, a w nim poza genialnym koncentratem pomidorowym (zdrowym oczywiście), jest niestety tona chemii niezdrowej. Notoryczne niszczenie autorytetu rodzica. Dlaczego nie dałeś mi tego do podpisu? Bo Tobie nie wolno się denerwować, a Pani wpisała Ci uwagę, ze nie podpisałaś oceny. Potem się dziwimy, że nauczyciele nie mają szacunku? No nie mają skoro tak postępują.  Sama jestem nauczycielem wiem, że potrafię nauczyć moje dziecko lepiej niż szkoła, więc nauczanie domowe pod względem edukacyjnym to dobry wybór, ale społecznie… fatalnie powoduje izolację. Decyzja co jest lepsze jest trudna.

Rówieśnicy wychowani na chipsach i coli, moje dziecko częstuje się tymi zabójstwami bo inaczej nie można nazwać tego paskudztwa. Uszkadzają smak, wątrobę, serce, żołądek, jelita. Taka powszechna dieta produktów przetworzonych, słodyczy i fast foodów z imitacjami surówek powoduje u dzieci brak składników odżywczych, przyzwyczaja do zapychania głodu śmieciowym jedzeniem.

Czy Ty i Twoje dzieci jecie 2 kg zdrowych ekologicznych warzyw codziennie? Dwa kilogramy to niezbędne minimum, niezbędne tez jest, aby były ekologiczne bo w naszych warzywach coraz mniej składników a coraz więcej toksyn. Nasze jedzenie przestaje być pożywieniem, które daje siłę i zdrowie naszemu organizmowi. Intensywny rozwój dzieci, praca umysłowa intensywna w szkole i w domu bez odpowiedniego pożywienia i dostatecznej ilości ruchu powoduje zaburzenia i osłabienie zdrowia. Do tego wszechobecny stres w szkole w grach komputerowych u jednych powoduje depresję, ucieczkę w swój świat, u innych zaburzenia zachowania, nadpobudliwość (to chyba za dużo syropu glukozowo-fruktozowego i cukru, widać jak dziecko chce być spokojne, a ma w środku jakby bombę tykającą… Tak bardzo się stara nie wybuchnąć i… nie potrafi a potem znów reprymenda od nauczycieli i rodziców bo znów nie takie zachowanie, a tak bardzo się starał…wiem bo widzę to nie raz i nie dwa.)

Koniec narzekania czas na rozwiązanie. Co możesz zmienić?

  • Szkołę na lepszą lub na nauczanie domowe?
  • Więcej zdrowej naturalnej i przyjemnej dla dziecka aktywności ruchowej?
  • Mniej TV i komputera, najlepiej wcale, ale nie więcej niż 2 godziny dziennie
  • Wyciszenie przed snem i odpowiednia jego ilość.
  • Dieta… no właśnie powiedz dziecku od dziś nie jesz słodyczy chipsów nie pijesz kolorowych napojów, jesz mniej mięsa, a więcej warzyw i owoców…trudne? Bardzo?

Co będzie w zamian? Zdrowe dziecko jasno myślące bez chorób psychicznych i zaburzeń zachowania. Warto?

Skąd wziął się pomysł na  to że depresją ma związek z jedzeniem i dietą? Usłyszałam od pewnej kobiety, że po roku stosowania suplementów depresja minęła i psychotropy nie były potrzebne. Zbiegło się to w czasie z rozmową z przyjacielem, który ma syna z autyzmem i ostatnio usłyszał, że trzeba dziecku podać psychotropy bo nauczyciele sobie w szkole z nim nie radzą. Ręce opadają.

Zacznij dbać o swoje dzieci jedzeniem bez chemii i słodyczy i/lub  dobrymi suplementami, przestań je karmić psychotropami na depresję czy na nadpobudliwość. Budujcie relacje oparte na miłości. Jeśli Wam się wydaje, że tak jest nagrajcie sobie jeden dzień i odsłuchajcie, albo omówcie z psychologiem z boku słychać więcej. Mama gimnazjalistki uważała, że ma dobre relacje, a kiedy jej słuchałam miała pretensje, że córka przestała wykonywać jej rozkazy jak w wojsku. Sama mama nie zauważała tego. Jestem praktykiem, kiedy mój syn był w gimnazjum tez nie słyszałam sama co robię źle i takie spojrzenie na siebie z boku wiele rozjaśniło.

Jeśli potrzebujesz pomocy pisz na GG 8689124, kursów online na razie nie przewiduję.
Pisać będę jak zwykle bez korekty i przecinków 😉 cała ja 😉

Etat, a biznes.

Post sprowokowany narzekaniem. Obrazki w Internecie o pensji, która przychodzi za późno, albo znika po trzech dniach, albo jest taka, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać i wcale nie daje motywacji. Wszystko ma swoje plusy, ale moim zdaniem pensja zależy od Ciebie. Czasem mam wrażenie, że jestem z innego świata bo mam świadomość naszej sprawczości. Czasem pracowałam za grosze, czasem zarabiałam sporo, zawsze umiałam zarządzać tym co mam.
Teraz mam swój biznes, nie mam pensji mam za to czasem „sowę biznesową” Chciałam zarabiać tyle, ile sobie wypracuję, uznałam, że jestem na tyle mądra, że dam radę i chcę, aby wreszcie zależało ode mnie wszystko. Chciałam się sprawdzić poznać swoją wartość jako bizneswoomen. Czasem jest słabiej wtedy muszę coś zrobić żeby pewność siebie nie spadła. Wczoraj wysłałam do wydawnictwa swoją książkę. Uwielbiam pisać, ale potrzebuję korekty i redakcji. sama poprawiam wielokrotnie i zawsze jest co poprawiać.
No dobrze, ale może chcesz wiedzieć czym jest sowa biznesowa? Budzisz się w nocy robisz oczy jak sowa szeroko otwarte i myślisz jak spiąć następna kampanię co poprawić z kim nawiązać współpracę, a od kogo trzymać się z daleka. Za nic bym się jednak nie zamieniła z osobami, które pracują na etacie. nie twierdzę, że etat jest zły. Tylko jeśli pracując czekasz na piątek jak na zbawienie, idziesz do pracy jak do nudnych obowiązków to ja nie wierzę że Twój pracodawca jest zadowolony z efektów. A Ty żyjesz tylko w weekendy i na urlopie? Nawet jeśli pracujemy na etacie trzeba lubić to co się robi inaczej jest to bez sensu. Nie rozumiem żartów typu piąteczek, piątunio, dla mnie to zwykle dzień pakowania i wyjazdu na szkolenia, albo dzień intensywnej pracy. nawet kiedy pracowałam w szkole, piątek był dniem kiedy biegłam pracować na swoje marzenia. Na ukochaną książkę, skórzany płaszcz, samochód, mieszkanie… W moim słowniku nie ma słów niemożliwe i nie da się. Jeśli coś nie przynosi efektów to to ja czegoś jeszcze nie wiem, nie przygotowałam się, a nie jest to niemożliwe. Organizuję szkolenia z realizacji marzeń, a tak sobie pomyślałam, może warto cofnąć się o krok wcześniej i szkolić Was Skąd wziąć pieniądze na realizację marzeń? Zostaw informację w komentarzu, chcę poznać Twoje zdanie.

Film o możliwościach z ostatniego tygodnia…zdejmij opaskę i zobacz inna perspektywę

Realizacja marzeń

Dzisiaj kilka słów o realizacji marzeń. Ważne jest planowanie, ale nie przywiązujcie się do planu bo jedno co jest w nim pewne to to ze się zmieni. Jeśli starczy Wam determinacji osiągniecie cel i zrealizujecie marzenie. Dziś moja książka poleciała do wydawcy, kiedyś Wam o tym opowiem. Poziom stresu ogromny, mało snu i przeziębienie. jestem wykończona i jak jutro się dowiem, że jest oki i książka idzie bez moich poprawek będzie super. Trzymać kciuki proszę. Dwa filmy z ostatniego tygodnia o realizacji celów, krótkie, ale zastosujcie i sprawdźcie i dajcie znać w komentarzu. pewność siebie i realizacja marzeń to moje ostatnie dwa punkty skupienia. Nauka biznesu trwa nadal. Strona przedsprzedażowa działa, ale koszyk mi się w sklepie wyłożył, jutro poprawię

 

Brak pewności siebie

20160221_161416Pięknie ktoś to wymyślił, kamienica z mozaiką z luster.  Można się przejrzeć, chociaż trochę zniekształca, zupełnie jak z perspektywą. Czasem mam wrażenie, że każda sytuacja dla każdej osoby jest zupełnie inna. Kiedy dziesięć osób patrzy na jedną rzecz to każdy widzi coś innego…. Spacer Piotrkowską to jedno z kilku miejsc, które uwielbiam w tym mieście. Ostatnio zawędrowałam do kamienicy, która jest udekorowana lustrem.  Co ma wspólnego lustro z pewnością siebie? Jak zmienia się obraz w lustrze kiedy Brak pewności siebie?

Czasem mam wrażenie, że powtarzam się, ale w końcu nikt z Was nie przeczytał tego bloga od początku prawda?

Lustro to wyjątkowa rzecz. Kobiety przeglądają się w nim i……
widzą to, co o sobie my20160221_161203ślą.
Na jednym ze szkoleń pokazywałam Wam, że lustro służy do innej rzeczy.
W lustrze jest jedyna osoba, która może odmienić Wasze życie, sprawić, aby było wymarzone.

Kto patrząc w lustro rano, myśli sobie: „witaj wspaniała kobieto, czy witaj wyjątkowy mężczyzno przed Tobą kolejny dzień Twojego cudownego życia :) Co z nim zrobisz?”?

Kolejny dzień jak dar, do wykorzystania. Można tez odłożyć na półkę podobnie jak nietrafione prezenty i pamiątki z odległych stron. Cudowny dzień leży, a Ty? Idziesz do pracy, robisz zakupy, gotujesz obiad oglądasz serial, przez godzinkę czy dwie, żyjesz cudownym życiem ludzi z ekranu. Idziesz spać, a Twój dzień wędruje do wspomnień jak do albumu ze zdjęciami.

Ile razy kobieta patrząc w lustro myśli o matko jak ja strasznie wyglądam, a lustro spełnia życzenie: „mówisz i masz” 😉 żartuję znajdź ukryty sens. Potem wychodzi człowiek z domu spotyka ludzi, a koleżanki „ojej co się stało tak strasznie wyglądasz, źle spałaś?” Dudni mi gdzieś wczorajsze zdanie mojej ulubionej kosmetyczki, że mężczyźni są bardziej emocjonalni, impulsywni, a kobiety potrafią powstrzymać emocje i użyć sprytu. czy naprawdę tak jest? Znów wyszło, że jestem inna i nie znam się na kobietach. Dobrze, że czasem zajrzę do jakiegoś kobiecego świata, łatwiej wtedy o komunikację.

Ma znaczenie co myślisz. Zwłaszcza kiedy rano wstajesz, czy patrząc rano w lustro. Kiedy źle wyglądam bo  na przykład przeryczałam całą noc, biorę pędzle i maluję... podkład, korektor, puder, potem dodajemy kolorowe efekty 3D i już! Słyszę „wow, jak Ty pięknie wyglądasz… ” No jasne pomalowałam się, Makijaż ledwo widać, ale za to worki pod oczami zamalowane 😉 To co ludzie widzą jest subiektywne z ich punktu widzenia. My zawsze chcemy być perfekcyjni, idealni. Wiele razy miałam tak, że wybiegając z domu w biegu wrzucałam na siebie byle co i potem skoro już wyskoczyłam na kurs adminów pracowni komputerowych w  plamiastych bojówkach i futerku to lepiej się nie będę odzywać, może nikt nie zauważy mojego zestawu. Tego, że mój syn rano bardziej niż zwykle wymyślał, co jeszcze mama musi koniecznie przed wyjściem: i śniadanko, i przytulić, i porozmawiać i jeszcze raz przytulić, a zegarek jakiś podły zamiast zwolnić przyspiesza 😉 Młody jest już duży, ale nadal to samo, ja do drzwi, a on pytania czy zostawiłam mu jedzenia jakbym wychodziła na 100 lat 😉

Wracamy do tematu bo znów pobiegłam do lasu 😉 Ty też, kiedy uważasz, że słabo wyglądasz lub że coś jest nie tak, chcesz się schować i nie wychylać, wtedy inni przestają Cię zauważać i…jeśli się nie musisz promować to pół biedy, żyjesz jak cień, duch, gwiazda odbijająca obce światło. Jeśli jednak Twoja praca i życie polega na kontakcie z ludźmi przez takie dni wali się świat, a dni jest więcej… Nawet jeśli nie pracujesz z ludźmi, chcesz się schować bo uważasz, że do ideału czegoś Ci brakuje, świat przestaje Cię zauważać, a Ty to odbierasz: „no tak jestem bezwartościowym człowiekiem, nikt mnie nie zauważa…” Samonapędzające się koło? A gdyby tak przestawić zwrotnicę i niech się samo napędza dobre?

20160221_161329Co zrobić, aby codziennie rano czuć się tak wyjątkowo?
Jak Królowa czy Król, Władca swojego życia?

Wtedy, jeśli widzisz drzwi, otwierające nowe możliwości zapukasz, kiedy brak Ci pewności siebie odejdziesz.

Pomyśl kto i co może zrobić, żebyś wstając rano i patrząc
w lustro widziała/ widział super człowieka, który może wszystko i jest wyjątkowy?

 

Dla osób, które chcą popracować nad pewnością siebie w marcu rozpoczynam kolejna edycję kursu webinarowego: Uwierz w siebie i zrealizuj swoje marzenia. Są jeszcze miejsca, więc zapraszam http://vod.potencjalszczescia.pl/course/uwierz-w-siebie-i-zrealizuj-swoje-marzenia/

Uwierz w siebie

rozaPamiętasz mój wpis o perspektywie? A może pamiętasz film na Fan Page? W każdym razie wszystko co widzimy jest subiektywne. Dwie osoby patrzące na ta samą rzecz, widzą co innego bo patrzą z innych stron.

Interpretujemy też obraz w oparciu o nasze doświadczenia. Znałam kiedyś chłopca, który trafił do szkoły dopiero po kilku latach, wcześniej nauczyciele chodzili do domu. Nie mam pojęcia jakie miał doświadczenia z rówieśnikami wcześniej, mogę się tylko domyślać. W każdym razie w szkole na lekcji, każdy uśmiech kolegi czy koleżanki odbierał jak nabijanie się  i wyśmiewanie go.  Musiał czuć się okropnie, a nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością

Wszyscy mamy taką cechę. jeśli wcześniej nasze doświadczenia nauczyły nas, że jeśli ktoś z nami nie rozmawia to nas nie lubi, wtedy milczenie odbieramy jak brak aprobaty. Na szkoleniach wielokrotnie mówię, że najlepiej byłoby, żebyśmy byli wewnątrz sterowni, czyli, żeby się liczyło tylko nasze zdanie o nas samych. Wiem jednak, że nie u wszystkich ludzi to się sprawdzi.  Są osoby, w których naturze leży sugerowanie się opinią innych. Mój syn ma taki profil osobowości. Wtedy jest bardzo ważne pozytywne wspierające otoczenie.

Kiedy uczymy się nowych rzeczy, naturalne jest,że ta nasza pewność siebie spada w tej jednej dziedzinie. To jest norma i warto o tym pamiętać. Miałam z tym kiedyś problem, kiedy uczyłam się jeździć samochodem i wściekałam się, że od razu nie jeżdżę jak zawodowy kierowca rajdowy, że reaguje za wolno, że czasem mi gaśnie itp. To było niezgodne z moim poczuciem odpowiedzialności za to co robię, a poprzeczka nigdy nie idzie w dół. Umęczyłam się strasznie zanim to sobie wytłumaczyłam. :)

Nie lubimy, kiedy inni patrzą na nasze niedoskonałości, dlatego nigdy nie dotarłam na siłownię. Na  kursie salsy, na który chodziłam, bardzo mnie stresowali ludzie, którzy czekając na kolejne zajęcia siedzieli i patrzyli jak tańczy poprzednia grupa. Uczyłam się i miałam wrażenie, że robię wszystko niezdarnie. Chciałam się uczyć, pozwalałam sobie na błędy, ale nie chciałam, żeby ktoś je widział. Chociaż po pierwsze, nie powinno mnie obchodzić co myślą Ci ludzie  bo robiłam to dla zdrowia, dla swojej pasji i dla siebie. Głupotą byłoby przerwać bo ktoś się patrzy. Zrobiłabym tak krzywdę tylko sobie. Więc zastosowałam mechanizm wyparcia, starałam się nie widzieć  i nie wiedzieć, że patrzą, wyłączałam się zupełnie. Ktoś mógłby mi zarzucić, że przez takie wyłączanie się jestem mało rozmowna, ale moim celem w przyjściu tam był taniec, a nie rozmowa.

Jeżeli czasem się dziwisz, że ludzie są mało rozmowni rozważ kilka opcji: Po pierwsze mogli tam przyjść w innym celu np nauki tańca, poprawy kondycji na basenie w trakcie pływania czy na siłowni, są więc skupieni na sobie.
Po drugie mogą się wstydzić swojego wyglądu i zamknąć się  w sobie udając, że są sami. Pamiętaj też, że to może dotyczyć osób, które Twoim zdaniem są idealne. Piękne kobiety maja najwięcej kompleksów, wiesz o tym? założę się , że Ty widzisz siebie inaczej niż twoje otoczenie. sprawdź.
Po trzecie mogą mieć złe doświadczenia z przeszłości i nie rozmawiać z nieznajomymi.
Po czwarte mogą mieć taki typ osobowości, introwertyczny, który nie jest rozmowny.
Po piąte są osoby, które nie zaczną pierwsze rozmowy i trzeba do nich zagadać, żeby się rozgadały.
Po szóste jakieś smutne lub wesołe  wydarzenie dnia mogło ta osobę zabrać w jej świat.
Tyle opcji na dzisiaj przyszło mi do głowy, zapewne mogą być inne. Jeśli chcesz wiedzieć jaka jest przyczyna, trzeba zapytać, albo pogodzić się ze świadomością, że nie wiesz wszystkiego i że przyczyn może myć masa.

Często bez sensu wkrsamedobreęcamy sobie wiele niepotrzebnych rzeczy. Na przykład: Weszłam  rano nawagę i się załamałam, znów za dużo. Potem idę na zakupy i jakaś kobieta patrzy się na mnie. W myślach zaraz przebiega mi pomysł no tak pewnie patrzy jaka jestem gruba i nagle, ta kobieta podchodzi i pyta. Ma Pani pięknie zrobioną hennę, czy może mi Pani dać namiary na kosmetyczkę.

Szok prawda? Masę rzeczy sobie tak wkręcamy. Mam propozycję. Od dzisiaj wkręcaj sobie same dobre rzeczy. Ok? Myśl o sobie pozytywnie i Uwierz w siebie.

Mam pomysł, dużo osób chce pracować nad pewnością siebie, ale ustalenie terminów cyklicznych webinarów graniczy z cudem, więc mam propozycję kurs mailowy. Z zadaniami na 30 dni, zakończony webinarem. Co Ty na to?

Poza tym wysłałam dzisiaj pierwsze CV, a mnie praca kocha, więc zapewne niedługo będę mniej dyspozycyjna. Dlatego przygotuję kurs online. na który serdecznie Cię zapraszam już dziś.   Moim marzeniem jest pomagać ludziom w zdobywaniu  naturalnej pewności siebie i wiary w siebie. W przyszłym tygodniu powinna się pojawić przedsprzedaż i ankieta. Czekaj cierpliwie. :)
Na dziś zostawiam Cię z przemyśleniami dotyczącymi tego postu.

Bezpieczny rozwój

STATEKDzisiaj środa, dzień bycia Liderem, dzień dla rodziców i wychowania. Ja nie umiem wąsko i konkretnie pokazuję obrazy, mówię  większymi wizjami, a każdy wybiera co chce, to co jest dla niego/ dla niej.  To co czuje. Zdarza mi się popłynąć w bok. Taka jestem i bardzo dobrze zostało to opisane i nazwane w PDFie do mojego profilu. Mam swój kompas szczęścia. Pytam siebie co jakiś czas: czy nadal chcę tam dojść, czy to jest moje największe marzenie. Odpowiedź jest niezmienna od 10 lat. Przerażające? Nie, to duże marzenie, część elementów odhaczona.

Wychowanie dzieci to też długi proces. Nie umiałabym brać odpowiedzialności za wychowanie dzieci przez innych rodziców i za udzielane im porady, gdyby mój syn miał mniej niż 18 lat. To pierwszy moment kiedy można powiedzieć: Ok, chyba znam się na wychowaniu.  Ale ja mam dużo pokory wobec wiedzy, umiejętności i życia. Bałtyk nauczył mnie pokory wobec wody, kiedy się topiłam. Życie uczy mnie pokory wobec wiedzy i umiejętności. To tak, jakby ktoś powiedział wiem wszystko o żeglowaniu, nigdy nie wypływając w morze i ocean pływając tylko po spokojnych jeziorach w czasie dobrej pogody. Dopiero kiedy przetrwasz kilka burz, huraganów i tsunami możesz powiedzieć wiem z dużym prawdopodobieństwem :)

No właśnie co zrobić, żeby statek był bezpieczny na morzu?

Co zrobić, aby Twoje dziecko było bezpieczne w życiu?

Powinny zostać w porcie? Dzieci wychowywane pod kloszem? Znasz zasadę złotego środka? Rozwój w kontrolowanych warunkach! Zwiększanie bezpieczeństwa, zmniejszanie ryzyka. Stopniowe krok po kroku zwiększanie odpowiedzialności. Składa mi się to niesamowicie. Tak samo było w MLM. Moi ludzie uczyli się krok po kroku „pod okiem”. Byli genialni. Przełamywali bariery swoje , rozwijali się czasem efekty były wow, a czasem dobre. Popełniali błędy, ale zawsze były do naprawienia.  To najważniejsze w wychowaniu dziecka pozwól mu popełniać błędy, ale dbaj o to, aby popełniało tylko te odwracalne:) Tak, to sztuka :)

No dobra to jak z tym przygotowaniem? Teraz będą punkty i konkrety:

  1. Kompas, ustalenie kierunku. Jako lider musisz wiedzieć, dokąd płynie, idzie, leci Twój podopieczny. Jakie ma marzenia i cele. Co chce osiągnąć i gdzie chce dotrzeć.
  2. Zaczynamy od Dlaczego? Moim zdaniem to podstawa! Marzysz o byciu zawodowym graczem  w gry komputerowe, ale dlaczego chcesz nim być? Dlaczego, chcesz tego czego chcesz? Jak wygląda życie takiego człowieka? Ile godzin gra? Na co poza grą ma czas? jakie to ma skutki dla zdrowia? Jak się przed nimi ochronić? Co Ci da realizacja marzenia? Wtedy poznasz wartości jakimi kieruje się Twoje dziecko, czy Twój podopieczny.
  3. Kolejnym elementem jest Ekwipunek Co jest potrzebne aby tam dotrzeć? Jaka wiedza, umiejętności, cechy charakteru. Wyprawa będzie bezpieczna jeśli będzie dobrze przygotowana!
  4. Kolejne pytanie  Kto może pomóc? Mentor ułatwia drogę pomaga się lepiej przygotować. To ma być osoba, która przeszła tą drogę i wie jak tam doszła. Pomoże przygotować wyprawę. Nabyć odpowiednie cechy i umiejętności.
  5. Każda osoba jest inna, ma swoje którędy. Swój unikalny sposób. Jak to zrobić? Jak tam dotrzeć? Którędy płynąć? Który szlak jest mój? Kiedy patrzę  na rynek szkoleniowy, większość ludzi stosuje drogę ładnie opakować i sprzedać. Średnio przydatny drobiazg pod choinką cieszy bardziej, jeśli jest ładnie zapakowany. Moim celem jest poznać potrzeby klienta i dopasować do niego działanie tak, aby były EFEKTY dla każdego. Ostatnio usłyszałam ” Jola no coś Ty, kto daje 100% gwarancji efektu na runku? Nikt nie daje 100% gwarancji.” Odpowiedziałam: Ja!. Nie wyobrażam sobie zapraszać człowieka na szkolenie, wziąć kasę i pozwolić żeby nie miał efektu.  To jak sprzedać garnek w którym nie można nic ugotować. Dla mnie w takim razie nie dostał tego za co zapłacił. Oczywiście nie dotyczy to klientów, którzy się szkolą, ale nie wykonują działań potem, czy w trakcie zajęć. Oni na własne życzenie nie mają efektu, ale jeśli ktoś chce i stara się, musi mieć efekt. Trzeba mu pomóc znaleźć rozwiązanie i nie jest to rola innych osób uczestniczących w kursie. to jest rola prowadzącego. Tym różni się dobra szkoła od byle jakiej. Jak mi ktoś mówi, że mam mówić jak klient, żeby trafiało to sorki, ale to nie moje flow, ja nie wiem jak myśli klient, nie mam bladego pojęcia. Jest to raczej metoda prób i błędów mówię i pytam rozumiesz? Jeśli ktoś nie rozumie, mówię jeszcze raz i tłumaczę itd. Dobra bo już za bardzo  się rozpisałam. Masz świadomość, że na blogu jest zaledwie wycinek wiedzy? Całość, plus indywidualne dostosowanie, działania rozpisane krok po kroku są tylko na płatnych warsztatach?
  6. Skąd wiedzieć która droga jest Twoja? Moje którędy pokazał mi profil, a raczej wykres Dynamiki Bogactwa/ Mentalności.  Moją drogą jest   wymyślanie, kreowanie, tworzenie pozytywnych zmian w ludziach, którzy tego chcą.  Pomaganie  w kreatywnym znajdywaniu rozwiązań z najtrudniejszych sytuacji. Znajduję skuteczne rozwiązania tam, gdzie większość ludzi poddaje się i odpuszcza.   Nie mogę sama się promować, bo nikt sam siebie nie powinien promować moim zdaniem :)  Moje efekty, efekty moich klientów, często 100% to moja promocja. Ważne są opinie klientów, którzy już byli, o ile znajdą czas w zabieganym życiu, żeby je napisać. Dziękuję tym osobom, które napisały. Powstaje strona z Waszymi opiniami. Dziękuję Wam bardzo :)
  7. Drogą mojego syna, odkrytą w profilu są relacje i łączenie ludzi.  To nam pokazała Dynamika i znacznie skróciła drogę prób i błędów. Moi rodzice nie robili mi takich testów. Moje wychowanie polegało na wpajaniu, że tylko z etatu mogę zarobić, najlepszy etat  jest po szkole technicznej. Ciągłe krytykowanie … projektowanie  i szycie ciuchów: Ty wiesz jak trudno się przebić, żeby zarobić? Aktorka? No coś Ty za nieśmiała jesteś. Pisanie książek, z Twoja stylistyką? Żartujesz?  Gitara? Weź Ty się zajmij porządnymi rzeczami.  Informatyka? Tam głupich blondynek nie przyjmują, Ty nawet nie masz komputera. Potem usłyszałam tekst: Moja córka to zupełnie nie wie co chce w życiu robić.  Poszłam do ogólniaka i na pedagogikę specjalną bo kierunek interesujący dużo medycyny, psychiatrii i psychologii. Na psychologię było kilka osób na każde miejsce, więc mój mózg podpowiadał: Czy Ty masz szanse się tam dostać?
    No nie wiedziałam,  co chcę robić w życiu bo moje naturalne pomysły były krytykowane jako niebezpieczne. Bezpieczeństwo i powtarzalność to cechy profilu przeciwnego, mam ich cała masę. Czasem, kiedy zależy mi tylko na kasie, a nie na szczęściu, wchodzę w buty tego wyuczonego profilu i zarabiam. W końcu to robiłam wiele lat, męczyło bardzo, ale dawało przetrwać. Kim jestem i jakie są moje mocne strony dowiedziałam się kilka lat temu i dopiero uczę się. Jestem w podstawówce biznesowego bycia sobą :) Zawsze to robiłam, ale za darmo to dla mnie naturalne i muszę się nauczyć na tym zarabiać. Dobra miały być same konkrety. Więcej o Dynamice dowiesz się tu: http://potencjalszczescia.pl/odkryj-swoj-potencjal/
  8.  Kiedy? Bardzo ważne pytanie. Bezpiecznie jest wtedy, kiedy nie rzucasz pracy bo już nie możesz i nie otwierasz na łapu capu swojej firmy, tylko przygotowujesz się i zmieniasz kiedy jesteś gotowy/ gotowa. Przygotowanie i czas to klucz do sukcesu i bezpiecznego wypłynięcia w morze. Tak wiem, ptaki wyrzucają swoje pisklęta z gniazd, żeby nauczyły się latać i wierzą w ich naturalne, wrodzone zdolności. Szkopuł w tym, że życie jest bardziej skomplikowane niż latanie. Latanie jest jak chodzenie i to też zostawiamy zwykle naturalnym, wrodzonym umiejętnościom dziecka, prawda?

Jeśli chcesz być mentorem dla swojego dziecka,czy podopiecznego, możesz! Jest jeden warunek: żyjesz tak samo jak zalecasz dziecku, to jest spójne. Oczywiście uczymy się łatwiej od tych którym się udało, więc dla swojego dziecka powinieneś/ powinnaś być człowiekiem sukcesu, któremu udało się wypracować działające metody na szczęśliwe życie. Wszyscy mamy wkręcone że błędy i sukces się wykluczają, nasze dzieci również. Obraz Twój jako człowieka sukcesu musi być prawdziwy, to nie może być ładne opakowanie zawartość musi być lepsza niż opakowanie.

Myślę, że pomogłam, aby Twój statek był bezpieczny i wypłynął w morze :) zapraszam do komentowania, pytań …

Jeden mały dobry plan

Wystarczy jeden mały dobry plan

map-of-the-world-1164919_960_720Po dwóch pierwszych video, masz jakiś zarys swoich marzeń i tego dokąd dążysz, prawda?

O mapie marzeń więcej poczytasz i zobaczysz na blogu  Pamiętaj, żeby się zapisać na listę i podać swojego  e- maila, jeśli chcesz ze mną nadal pracować nad osiąganiem celów. Wiesz jak to działa?

Próbka wiedzy na Fan Page i na blogu, więcej dla zainteresowanych mailem. Szczegóły i konkrety jak to osiągnąć na warsztatach- webinarach online.
Marzenia budzimy tu. Warsztaty online odbywają się po zebraniu grupy minimalnej 5 osób, wtedy ustalamy termin. Cena jak za obiad.  Twój wybór czy jeden obiad na mieście zamienisz na wiedzę jak obudzić swoje marzenia.

No dobrze, ale wróćmy do tematu wystarczy jeden mały dobry plan. Skoro już masz marzenia, czas brać się za ich realizację. Opisałam to w magazynie, który wkrótce się ukaże, więc żeby się nie powtarzać dziś o czymś innym. W ostatnim tygodniu zrealizowałam kolejne swoje 3 marzenia. To się rozpędza jak lawina. Zaczynasz robić coś i nagle…patrzysz, a zrealizowały się kolejne, jakby same? No nie nie same, kiedyś przecież je wymarzyłam, nazwałam, opisałam, zaplanowałam.

Oj ten plan. Ty  też masz czasem wrażenie, że planujesz, a życie i tek robi swoje?  Zdradzę Ci tajemnicę: życie ma swój plan, ale jak masz dobrze ustawiony kompas szczęścia to lecicie w tym samym kierunku, więc mu pozwól. Np chcesz stworzyć idealny związek, a nagle wszystko się sypie i myślisz sobie moja mapa marzeń i mój plan nie działa. No właśnie powiem Ci, że działa rewelacyjnie, życie Ci pokazuje, że zbłądziłaś/ zbłądziłeś i to nie ta ścieżka. Może i ładna, ale nie doprowadzi Cie do celu. Czasem trzeba odpuścić i obserwować wydarzenia, po to żeby skorzystać z szansy kiedy się pojawi.

Od kilku lat interesuję się inwestycjami na giełdzie, wiedziałam, że kiedyś chce tego spróbować. Byłam na zupełnie innym szkoleniu w Klubie Inteligencji Finansowej i  przypadkiem pojawił się człowiek, który inwestuje na giełdzie, potem powstał projekt. A ja wiedziałam, że właśnie takie małe warsztatowe szkolenia są najlepsze i jak mam się uczyć giełdy to właśnie tam.  Gdybym wcześniej uparła się na swój plan, że muszę już pewnie bym trafiła na jakieś mega duże i drogie szkolenie z którego nic by nie wynikało i nie byłoby efektów.  Czy jest łatwo? Nie, no jak się stara baba bierze za naukę i nic nie wchodzi do głowy, wszystko ucieka… w dodatku patrze na wykres wszyscy widza, a ja nie. Inna uczestniczka szkolenia określiła to ładniej, jakby ktoś dał nam do układania 1000 puzzli i by nie było obrazka-wzoru. Mimo wszystko wiemy, że będziemy ćwiczyć i damy radę :)

No i tak, 2 lata temu uznałabym, że to nie dla mnie. Bo gorzej widzę, mam jakieś dziury w polu widzenia, więc może nie do końca ogarniam zależności na wykresbald-eagle-521492_960_720ie i pewnie się nie uda tego jakoś skompensować. Bzdura…minęły dwa lata zrealizowałam marzenie o tym żeby jazda samochodem sprawiała mi przyjemność, pokonałam ograniczenia wzroku. Jeżdżę samochodem dla przyjemności. Czasem się denerwuję, ale już to nie powoduje pływającego obrazu. Wszystko jest w głowie i niemożliwe nie istnieje. Nie rozumiem tylko, dlaczego większość z nas wkręca sobie ograniczenia?  Myślałam, że nie dam rady, że oczy za słabe, że potrzebuje kierowcy, bo nigdy nie będę jeździć.  Jeżdżę dla przyjemności wystarczyły 2 lata ćwiczeń.

Opowiem Ci o jeszcze jednym planie.  Po diagnozie dowiedziałam się, że leki na SM, kosztują majątek około 20 tys miesięcznie. Za te nowe które wprowadzają, w Polsce nie ma refundacji bo to trochę eksperymenty naukowe, nie ma leków o udowodnionej klinicznie skuteczności takiej, żeby pozwalała na refundację leków przez NFZ. W związku z tym zaplanowałam, że muszę zarabiać 25 tysięcy miesięcznie, żeby mnie było stać na te leki. Wiedziałam, że w szkole nie ma  takiej opcji, więc zaczęłam szukać innych rozwiązań. Są ludzie, którzy tyle zarabiają w swoich firmach, więc mam swoją firmę. Są ludzie którzy zarabiają tyle na giełdzie, więc się uczę itd… A teraz  najlepsze modyfikacja planu…  w szkole specjalnej to się nazywało ewaluacja 😉

Szukając sposobów na zdrowie, interesowałam się, analizowałam i testowałam  chyba wszystkie niekonwencjonalne metody. Teraz wiem, że wystarczą mi dobre suplementy, powiedzmy koszt 500 zł miesięcznie, plus Corsentials, koszt  w promocji był niższy, ale akurat za mało mi wpłynęło na konto od klientów, więc nie było opcji. Corsentials hmm 800 zł miesięcznie, może jeszcze Alavida na miesiąc około 400. Do tego zdrowe jedzenie eko itd kosztuje dwa razy więcej, czasem trzy razy więcej niż zwykłe. Generalnie spokojnie zmieszczę się w 10 tysiącach, żeby wyzdrowieć i żyć.  Wiedza pozwoliła mi zaoszczędzić 15 tysi miesięcznie. Życie mi pokazało że jestem bliżej celu niż myślę, bo to nie jest tak, że sobie progi finansowe ustawiamy na jakieś kwoty dla kwot. Każda kwota to potrzeba wynikająca …nie wiem jak u Ciebie, może nadal z obowiązków i powinności, u mnie już tylko z marzeń.

Realizacja celów i marzeń  mnie nie męczy, wystarczy być na odpowiednim kursie i złapać wiatr w żagle. Nie wymaga jakiejś energii dodatkowej. Realizując marzenia, działam na energii słonecznej, wiesz „solary” i te sprawy.  😉 To jest naturalne jak oddychanie i tak samo łatwe. W odpowiednim środowisku oddychasz łatwo, pod wodą to skomplikowane. Tylko wytłumacz mi po co siedzisz pod woda jeśli chcesz oddychać? Pod wodne życie zostaw tym co chcą robić zdjęcia rafy koralowej i pływać. Do oddychania zmień środowisko. Potrzebuje słońca i powietrza. O czym ja mówię?

podążanieO tym.  Wstawiłam na Fan Page i  odkryłam, że są osoby, które uważają, że to nie prawda, ze wymaga energii tylko jest to przyjemniejsze i lepsze. Ich zdaniem energia jest potrzebna do realizacji marzeń tak samo. Mają rację również,  ale moja energia bierze się z powietrza. Nie potrzebuję jeść, spać itd kiedy realizuje marzenia. Kiedy ludzie pogrążają się w smutku, narzekaniu i frustracji potrzebują energii, kolorują świat… No właśnie, czym? Alkohol, Narkotyki… mam bloga, opisanego, że mogą go też czytać dzieci, więc więcej przykładów nie podam, czym sobie ubarwiamy życie.  Ja nie potrzebuję dopalaczy żeby wyjść z dołka. Wystarcza mi jeden mały drobny plan.

Więc zaplanuj dokładnie co chcesz osiągnąć, ale pamiętaj, aby nie przywiązywać się mocno do tego planu i przeprowadzać ewaluację, sprawdzać czy to jest to czego ja na dzisiaj chcę. Czy ta droga jest dobra i dojdę tam gdzie chcę.

Jeśli chcesz, abym Ci bardziej pomogła w realizacji i planowaniu zapraszam: Planowanie i realizacja planu na warsztatach online: Zostań zdobywcą oraz w Łodzi tylko dla 15 osób na warsztatach Podróż do marzeń.

 

 

 

Pewność siebie

jakNieśmiałość, brak pewności siebie, wiary we własne możliwości powoduje, że stoisz w miejscu? Robisz tylko to co znasz, a wiadomo, że rozwój jest możliwy tylko wtedy, kiedy uczysz się nowych rzeczy. Tylko jak to zrobić kiedy paraliżuje Cię strach?

Postanowienia noworoczne po miesiącu zostają odłożone na półkę pt „na później” ” kiedyś się tym zajmę”? Mijają lata i nic się nie zmienia? Ja miałam szczęście :) Zdiagnozowali u mnie SM i odkryłam, że to znaczy, że mogę mieć mniej czasu niż mi się wydawało na realizacje marzeń.  Niedługo skończę  swoją książkę i tam będzie więcej opisane.  W skrócie: Przeraziłam się: jak to jeśli kolejny rzut będzie na nogi i wyląduję na wózku to jak nauczę się tańczyć salsę? Efekt? W tamtym roku poszłam na kurs salsy. Często widzę ludzi, którzy odkładają życie i marzenia na później, mówią, że teraz nie maja czasu. Tylko co tak naprawdę robią? Może to schemat, nawyk który blokuje tylko? Doba ma 24 godziny dla wszystkich.

Może jednak ten brak czasu to tylko przykrywka? Maskuje strach przed zmianami? Boisz się nowych rzeczy? Ja bardzo! Boje się i robię i okazuje się, że nie było czego.  Strach miał tylko wielkie oczy. W ostatnim czasie nagrałam dla Ciebie dwa filmy. Możesz je zobaczyć na moim kanale na Youtube i na moim Fan Page.

Pierwsza sprawa dotyczy jednej umiejętności, która pozwoli Ci przełamać strach przed wystąpieniami publicznymi lub rozmową w większym gronie.  Obejrzyj pierwszy film i daj sobie prawo do popełniania błędów.

Druga sprawa dotyczy określenia czym jest naturalna pewność siebie i jaki ma związek z wytrwałością. Miłego oglądania i komentowania. jestem ciekawa Twojego zdania na ten temat :)

Wielu ludzi uczestniczy w przemówieniach mówców motywacyjnych, myślą, że to odmieni ich życie. Nic bardziej błędnego. motywacja dla Ci kopa na rozpęd, ale plan i działanie należą do Ciebie. Pokonywanie przeszkód również leży w twojej gestii. Nie da się powtarzać sobie w kółko dam radę, kiedy sytuacja komplikuje się. Trzeba rozwiązać problem, bez tego, żadna motywacja nie pomoże. Ja mam niesamowitą automotywację.  Mogę Ci pokazać jak się tego nauczyć. Uprzedzam, jednak, że to proces, nie zrobi się na pstryk. Efekt? W moim słowniku nie ma słów „nie chce mi się”. Czasem nie mam siły, muszę odpocząć i tyle. Wyśpię się i wracam do działania. Tego możesz się ode mnie nauczyć. Zacząć trzeba jednak od wykształcenia naturalnej pewności siebie, która pozwoli Ci podejmować działania nowe i wytrwać w ich realizacji.

Potrzebujesz mojej pomocy indywidualnej, wskazówek na bieżąco dopasowanych do twojej indywidualnej sytuacji? Potrzebujesz grupy wsparcia, aby pracować nad swoją pewnością siebie?  Dołącz do kursu webinarowego